Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eine-fizykomaniak prof.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eine-fizykomaniak prof.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2020

Fizycy spłodzili potwora i zaplątali się w pępowinie

Prof. Eine też.

Ja nie obaliłem STW, obalają ją fizycy, bo ona ich kompromituje. Bo teraz jest wyobrażalna, euklidesowa - taką ją zrobiłem.
    Obroniłem STW, teraz wiadomo dlaczego jest podstawą fizyki. A nie hokus pokus.

    Próżnia (próżnia a nie pustka!) jest kwantowa. Rojem Plancka kwantów h.
    - Równanie próżni - energia Plancka
=====


PS. - @Eine do @Tumalskiego:
"taki model matematyczny  struktury  przestrzeni  w skali  Plancka, zaproponowali  wymienieni w książce autorzy  LQG  i  ma  on  tę własność  że można  formalnie wyprowadzić z niego  krzywiznę  przestrzeni  tak  zdefiniowaną jak  to  Einstein  zrobił,  a ponieważ  w tym  modelu przestrzeń  jest  ziarnista  (kwantowa)  to  i  krzywizna (czyli grawitacja) jest skwantowana. Duże osiągnięcie matematyczne- pozostaje  tylko  sprawdzenie  eksperymentalne  istnienie  :
a)kwantów  przestrzeni
b)  wynikania  z  a)  kwantów  krzywizny/grawitacji.

Może kosmici  to  zrobią(lub  zrobili) bo  mają dostęp  do  dowolnych  wartości energii  ,przecież  u  nas  bywają  często."

@deda do @Einego
"No i dodatkowo takie podejście usuwa różne przykre nieskończoności i rozbieżności z teorii pola."

To jest granie ze mną w kotka i myszkę. Ale coraz bardziej ze mną.
.

sobota, 18 stycznia 2020

Fizykę współczesną powinna zastąpić fizyka

Przecież to możliwe - ja to zrobiłem, zbudowałem euklidesowo STW (szczególną teorie względności) Einsteina, już w 1986 roku. - Profesorze ,  nie udawaj że o tym nie wiesz.
    Profesorzy udają że STW już nie ma i grzebią w tensorach OTW (ogólna teoria względności). - OTW też należy zamienić w fizykę.

Ale Krzysztof J. Wojtas  (17 stycznia 2020, 22:47) wie już prawie to co ja, a przynajmniej to uważa, bo w komentarzu napisał: "Higgsa" to, po takich inwestycjach, [fizycy] musieli znaleźć i znaleźliby nawet gdyby go nie było (taki jest, moim zdaniem, stan faktyczny).
- A co do kierunków?
Znowu - moim zdaniem,  fizyka poszła w złym kierunku, a przyczyną jest TW, która na min. 100 lat zablokowała inne kierunki myślenia.  Trzeba się wyzwolić z obecnych okowów mentalnych i otworzyć na inne możliwości.
To już coś. Się wyzwala.
.

środa, 11 grudnia 2019

Prof. Eine nadal rozumie fizykę kwantową

A miałem nadzieję że już nie, bo nawet renormalizacje nie pozwalają, bo one tylko pozwalają bezrozumnie liczyć. Sztuczki-kruczki, protezy. - Prof. Eine jest beztroskim fizykiem.
    Szkoda słów.

sobota, 9 listopada 2019

Wszechświat jednak jest zakrzywiony?

- pyta Eine. - I odpowiada matematycznie:
Wszechświat jest 4-wymiarową hiper-kulą o brzegu w postaci 3-wymiarowej sfery ekspandującej.
Ale co to znaczy fizycznie, nie wie nikt. - Fizycy znów dotarli do ostatecznej granicy poznania.
.

sobota, 5 października 2019

Co innego Eine - odkrywa że fizyka współczesna
już się naprawdę unowocześnia

zobacz Modernizacja starej fizyki.

Ale jeszcze nie zmienił wzoru  h*f = W(jon.) + 1/2 *m*v^2
na wzór  h*f = W(jon.) + [1/2 *m*v^2] *1/K     K jest współczynnikiem Dopplera.


A ja kiedyś pisałem takie wzory ... - Ale już także mi się nie chce a blogowisko blogspot.com nie sprzyja nauce ścisłej.
kliknij

sobota, 7 września 2019

Z fizyków tylko profesora Eine lubię czytać

Dziwne ...

Przecież gdyby nie tacy profesorowie jak on, zrobiłbym więcej.

Na przykład prof. Jadczyk czeka na swoje olśnienie, odrzuca cudze.
Według mnie olśnienie przychodzi gdy się myśli nieustannie, fanatycznie. Jak Newton i Einstein.
A może to choroba. Olśnienia nie można się nauczyć. To samozatracenie. Jemu poświęca się wszystko.
    Ale Einstein się pomylił.
 

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Równo, milion na łebka

Po równi pochyłej.
 
https://tech.wp.pl/trzy-miliony-dolarow-dla-naukowcow-za-teorie-supergrawitacji-6410996514146433a 
Pożegnanie z rzeczywistością.
Tak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy.

Prof. Eine też o tym napisał - zobacz.
"Dlaczego w ciągu ostatniego ćwierćwiecza postęp w fizyce fundamentalnej był tak niewielki, co jest sytuacją bezprecedensową w ponad dwustuletniej historii nowożytnej nauki?" - pyta Lee Smolin.

Renormalizacje niszczą naukę, przekształcają ją w rzemiosło.
Fizyka której wyniki trzeba renormalizować nie mówi prawdy o naszym świecie.
   

poniedziałek, 20 maja 2019

Co profesor Eine napisał o Edwardzie Wittenie,
współczesnym geniuszu fizyki współczesnej

"Izaak Newton, też genialnie władał matematyką, oraz był w niej twórczy. Stworzył rachunek różniczkowy, ale nie dla matematyki, lecz dla fizyki, by precyzyjnie opisać dynamikę zjawisk mechanicznych. Jednocześnie napisał kilka traktatów (oprócz fundamentalnych "Princypiów...."), w których pokazał jak nowa fizyka (jego autorstwa) może być podstawą nowej filozofii przyrody, i tym samym nowej wizji kosmosu.

Fizyka Wittena jest zawieszona w próżni symboli i formuł matematyki. Jeżeli jest on geniuszem fizyki, to bardzo różniącym się od geniuszy fizyki dawnych wieków. Jego fizyka nie ma żadnego wpływu na kulturę i cywilizację człowieka, w życiu kultury światowej myśl Wittena jest nieobecna, jego nazwisko jest znane tylko fizykom."

"Jeśli Edward Witten jest geniuszem fizyki, to takiej fizyki, która ignoruje problemy teoriopoznawcze człowieka, pragnącego mieć spójny obraz wszechświata i jego roli w tym wszechświecie." - zakończył Eine.
 
"Za to jedno zdanko mam ochotę klepnąć go w plecy i krzyknąć: Stary, ty jesteś best. Zapraszam na piwko." - napisał Eine do mnie 20 listopada 2007 r., gdy myślał że jestem prof. Staruszkiewiczem. - Czyli teraz piwko stawiam w rewanżu.

A z tym że Einstein geniuszem był, się zgadzam. - Potwierdził nawet moje prawo mówiące że:
Jeśli na podstawie błędnych założeń otrzymałeś prawdziwe wyniki,
to ich logicznie poprawna interpretacja musi być fałszywa.

A nie zgadzam się z tym, że aby być wybitnym fizykiem trzeba być wybitnym matematykiem. - W tym względzie zgadzam się z prof. Michałem Gryzińskim - że wybujałą matematyką (po mojemu - kosmologiczną) współcześni fizycy ukrywają swą bardzo ewolucyjnie upośledzoną wyobraźnię.

A tak na marginesie dodam, że to że teorie kwantowe i czasoprzestrzeni są wzajemnie sprzeczne, świadczy o tym że co najmniej jedna z nich jest fałszywa.

Według mnie świat jest zbudowany najprostszą matematyką. Bo świat nie jest taki głupi by trwonić się w jakichś zawiłościach. - Obowiązuje w nim, we wszystkim, Zasada Najmniejszego Działania. Także w matematyce. I w efekcie, w fizyce.
    Taki jest świat. I jego fizyka. Im prostszy model tym bliższy prawdy.
    A model niewyobrażalny nie jest modelem - to brak modelu. To najwyżej obrazek mnemo­techniczny.

A Zasada Najmniejszego Działania to nie lenistwo, raczej oszczędność - osiągnięcie celu najmniejszym wysiłkiem w najkrótszym czasie. Najmniejszym kosztem. - Ale nie ona to sprawia, ani prawdo­po­do­bieństwo, ona tylko o tym informuje. To tylko fizyka.
    Ani siły nadprzyrodzone.

    - A może …

    Może praprzyczyna ...
 

poniedziałek, 6 maja 2019

Bezwładność i grawitacja

Bezwładność i grawitacja są skutkiem przyspieszeń a lub g.
Podczas zmiany prędkości V - dokładniej, VT .
Cząstka pędzi w prawo, z szybkością V . - Z prawej strony kwanty Plancka częściej uderzają w nią a z lewej rzadziej. Od częstotliwości spoczynkowej. - Doppler!

Czyli częstość uderzeń przyspieszających jest mniejsza (z lewej) a uderzeń hamujących (z prawej) częstsza. Wobec tego parcie na cząstkę z lewej strony jest mniejsze niż z prawej. Prawa strona wygrywa i hamuje. Sprzeciwia się przyspieszaniu. Czyli zmiany eteru własnego cząstki, w którym ona spoczywa. Przez który jest bezstratnie unoszona.

- A grawitacja? - Kłania się zasada cienia. - Bo nie tylko Doppler zmienia częstość (gęstość) uderzeń plancków h ale także cień - na przykład obserwator R zasłania (ekranuje) cząstkę a cząstka ekranuje R. Z ich zewnętrznych stron ciśnienie jest większe niż z wewnętrznych. Nawet gdy wzajemnie spoczywają. - Bezwładność jest efektem (zjawiska) Dopplera a grawitacja jest efektem zjawiska cienia. Oba zjawiska skutkują jednakowo - różnicą częstości uderzeń h z przodu i z tyłu.
    Masa m jest przekrojem czynnym na działanie h.

    Mój eter h wyjaśnia wszystko.
    Tak działa przyspieszenie a lub g. Zaburza symetrię uderzeń, spoczynkową równość siły przyspieszającej i hamującej.

    Pierwszy obrazek pokazałem już w notce Prędkości grupowe i fazowe i ich związki - warto tam zajrzeć. - Ale pokazane tam diagramy czasoprzestrzenne eR (c,-c) nie są dobrym modelem STW - są nim diagramy zbudowane sygnałami MM (Michelsona-Morleya) czyli sygnałami eT (VT±c , -c). One pozwalają na euklidesową interpretację STW.

    - Co o tym uważają PANowie fizycy trzymający władzę?

    Bo na przykład Eine 30 czerwca 2018 roku, w swoim bloxie którego już niema, napisał:
"Tylko odkrycia nowych zjawisk i praw, a nie sztuczki formalne z abstrakcjami matematycznymi mogą wprowadzić fizykę w przyszłość."
    Ale kilka dni później, 3 lipca 2018 w Salon24 napisał że:
"Wszystkie teorie fizyki mają główne twierdzenia eksperymentalnie i obserwacyjnie potwierdzone."
    A to jeszcze nie jest prawdą - przeczy temu na przykład moja bajka o Panie Kleksie. Zobacz.

    A wszystkich, poza nimi, tych którzy chcą to zrozumieć, przepraszam. Za to że znów jestem niepedagogiczny, ale ja naprawdę już nie piszę po to by mnie zrozumieli ci co tego nie potrafią, ale po to by to było. By przetrwało.

    Zrozumiesz gdy "książkę przeczytasz do końca". Kilka razy...
    - Bo nie wystarczy rzut oka lub nadstawienie ucha.

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Co naprawdę zrobił Hermann Bondi

Bondi pierwszy STW Einsteina zbudował współczynnikiem Dopplera - ja jestem drugi. Czyli on pierwszy zbudował STW konsekwentnie radarowo, a nie tylko, jak Einstein, radarowo zdefiniował "jednoczesność" - jednego zdarzenia z samym sobą (!). - Bondi co prawda wyprowadził wzór liczący relatywistyczną szybkość VR (u Einsteina jest ona skądś znanym parametrem, jak wszystkie wartości spoczynkowe), ale nie wyprowadził wzorów eT liczących wartości spoczynkowe (także ruchomych obiektów), a bez nich nie można zbudować paraecholokalizacji eRT czyli STW Einsteina - sposobem euklidesowym!!! A dopiero wtedy można euklidesowo zinterpretować STW. - To zrobiłem tylko ja. A to znaczy że nasz świat wyciągnąłem z pseudoeuklidesowej czasoprzestrzeni Minkowskiego i na powrót umieściłem go w euklidesowej czasoprzestrzeni, klasycznej.
    Czyli uczeni niesłusznie twierdzą że Bondi zrobił to co ja, ale wcześniej. - Ale czy oni wiedzą co twierdzą?
     Mnie się wydaje że nie. W przeciwnym razie świadomie kłamią.

     Może me47 w moim imieniu ;)) przejrzy książkę RELATIVITY AND COMMON SENSE …
     Ugarow w [57/339] informuje że istnieje jej rosyjski przekład z 1967 roku. Poza tym nie napisał o niej niczego interesującego, poza tym że jest to oryginalny wykład kinematyki Eisteina STW, interesujący dydaktycznie. 

    Prawdę mówiąc, już nie interesuje mnie ta książka Bondiego, interesuje mnie tylko to, czy Bondi inaczej zbudował STW Einsteina, czy tylko inaczej ją wykłada - domyślam się, że on tylko inaczej napisał wzory Einsteina, eliminując z nich relatywistyczną prędkość β - wystarczy w czynniku Lorentza podstawić w jej miejsce iloraz (k2-1)/k2+1) i potem te "nowe" wzory estetycznie uprościć. - Mówiąc krótko, chodzi mi o to, czy Bondi pseudoeuklidesową STW Einsteina zbudował euklidesowo - jeśli tak, to czy tak samo jak ja, czyli tak jak pokazuję w mojej WWW i we wszystkich moich blogach, a w 1986 roku, na papierach. - Jeśli Bondi to zrobił i tak jak ja, to rzeczywiście zrobił to co ja - wtedy swą głowę posypię popiołem.

    Ale wydaje mi się, że ja znam odpowiedź, że współcześni uczeni to kunktatorskie dupki odwlekające swą kompromitację, chodzi mi więc już tylko o to by inni co do tego nie mieli wątpliwości. Tego domaga się ode mnie zwykła uczciwość, klasyczna. - No i by ośmieszyć tych co pozbawiają mnie autorstwa tego co ja zrobiłem. - Już raz mi się to udało - zobacz. - Ale wtedy wsparła mnie opinia publiczna.

A to, że ktoś pisze niesprzecznie, nawet wewnętrznie, nie znaczy że pisze prawdę. Bo niesprzecznie znaczy na przykład, że jeśli raz na jakiś temat skłamał (lub się pomylił), to już zawsze, konsekwentnie, tego kłamstwa broni. - Naprawdę na założeniu że 2 razy 2 równa się 5 można niesprzeczną teorię, nawet matematykę, zbudować - wystarczy zaakceptować z tej teorii wynikłe "paradoksy". Poprawiać je odpowiednimi "czynnikami Lorentza" - w tym przykładzie może nim być  γ = 5/4. Stosunek paradoksu do prawdy, prawdziwej, "spoczynkowej".

     Podobno Weyl i Minkowski udowodnili że STW (szczególna teoria względności) jest wewnętrznie niesprzeczna. - To wyczyn godny największego podziwu, bo to bardzo trudno udowodnić, trudniej niż to że nie ma igły w stogu siana, a nawet że nie ma niewiadomoczego. - O wiele łatwiej udowodnić to że:
Wewnętrznie niesprzeczne może być każde kłamstwo i każda głupota.
Wewnętrznie niesprzeczne jest każde błędne koło.


Wewnętrzna niesprzeczność nie jest naukowym kryterium. Jest propagandową bzdurą.

Każda renormalizacja czyni teorię wewnętrznie sprzeczną. - Moja euklidesowa STW byłaby sprzeczna gdybym moją kontrakcję zastąpił kontrakcją Einsteina. A póki co, zastąpiłem, by się mafii nie narażać.- A Einstein ją dopostulował, bo mu się tak podobało.

sobota, 6 kwietnia 2019

Stała struktury subtelnej - "alfa"

Od kilku dziesięcioleci chodzi mi po głowie że może moje postulaty podpowiadają czym ona jest. Ale zdaje mi się że już w latach 70-tych, czyli kilka lat, a może kilkanaście, przed sformułowaniem moich postulatów przeczytałem gdzieś że jest ona stosunkiem energii wysłanej i odebranej. Może podczas oddziaływania elektronów, ładunków elementarnych.. Może w jakichś warunkach ...
      A może to teraz wymyśliłem …
      A może że jest to stosunek całej energii wyemitowanej przez źródło, i energii elektromagnetycznej absorbowanej przez odbiornik …

      Ale to nigdy mnie nie interesowało. - Może trochę od czasu gdy Eine wspomniał o tym że prof. Staruszkiewicz też nie wie. - Zaznaczam że Eine tam, w temacie euklidesowej STW, pomylił mnie z prof. A.Staruszkiewiczem. - A może odwrotnie. - Napisałem o tym w mojej notce Zaczęło się, już mnie okradają.

Jak umierał Boltzmann - z rozpaczą czy z pogardą

spytałem 40 lat temu. - Bo wyszydzany przez fizyków Boltzmann spisał swoją fizykę i popełnił samobójstwo



"Na ile Fizycy rozumieją fizykę, czyli jak prawda przegrywa z prestiżem."
Z autorem tego artykułu zgadzam się w 100% a mimo to go nie lubię.
Tym razem fizycy umilkli, udając że nie wiedzą o tym że relatywistyczne paradoksy są klasycznym efektem klasycznego zjawiska Dopplera - by ukryć to, że ponad 100 lat ośmieszali się zachwytami nad relatywistycznymi dziwactwami świata "z zasady niewyobrażalnego". A już w roku 1986 powinni zacząć myśleć, gdy w sposób euklidesowy zbudowałem "pseudoeuklidesową" szczególną teorię względności (STW). - Albo dnia 29.11.2007 w którym o godz. 15:00 prof. Eine artykułem Fizycy-i-fizyka-spod-Wawelu poinformował o niej salonową fizyczną elitę, jako dzieło prof. A.Staruszkiewicza. - Gdy wyjaśniłem że to ja jestem autorem, to prof. Eine stał się moim najzajadlejszym wrogiem, pod jego przewodnictwem szydzili ze mnie inni profesorowie. A teraz wszyscy stracili mowę. - hahaha :))
    Ale ostatni gwóźdź do trumny wbiłem w marcu 2016 - wspominam o tym w ERRACIE. - I wtedy świat umilkł, już się nie śmieje.
        notka z 13 września 2018, fg2002

czwartek, 4 kwietnia 2019

Jedyna słuszna

Victor Oknyansky
 Eine napisał:
"Istnieje tylko jedna fizyka, oparta na jednej metodologii dochodzenia do prawdy o przyrodzie ,a mianowicie na : racjonalnym dowodzeniu sądów zweryfikowanych doświadczalnie, eksperymentalnie."
Ale co to są "sądy", weryfikowane doświadczalnie? Co one są warte? - Bo na przykład Pan Kleks  szybszą masą spoczynkową zrobi w murze taką samą dziurę, co wolniejszą masą relatywistyczną. A fizycy nie mierzą ani masy ani szybkości - oni nawet nie mierzą dziury, oni wróżą z gruzu, z popiołów.

 


     A w ogóle to ja pseudoeuklidesowe (relatywistyczne) wzory Einsteina STW uzyskałem euklidesowo, klasycznie. A to oznacza dwie różne interpretacje tych samych wzorów - pseudofizyczną albo fizyczną. I wydaje mi się, że obecnie eksperymenty niczego nie weryfikują, ani wzorów ani ich interpretacji.

PS. - Komentator STAN.S. nadal ma nadzieję że może powstaną "komplementarne" a spójne teorie oparte na założeniach v>c lub T<0 ...  i wierzy w rozstrzygającą moc logiki i eksperymentów, zaś Eine wierzy w to że eksperyment M-M dowiódł niezmienniczości szybkości światła, a ja się z nim zgadzam. To znaczy nie wątpię w niezmienniczość c ale chciałem zrozumieć na czym ona "mechanicznie" polega. I zrozumiałem. - STAN.S. i Eine sprawiają wrażenie że o tym nie wiedzą.
    Jednak DEDA teoriogrupowo twierdzi że niezmienniczość c nie oznacza niezmienniczości szybkości światła. Bo "są wyprowadzenia ( np. LeBlond w Am J Phys) wykorzystujące tylko własności teoriogrupowe. Stała c we wzorach transformacyjnych pojawia się tam jako wniosek z naturalnych własności tranzytywności, odwracalności itp. i nie musi być interpretowana jako prędkość światła. Otrzymuje się wzoru z których- po wyborze c - dostajemy albo grupę Poincarego/Lorentza albo Galileusza. Przy osłabieniu założeń ( dopuszczenie inwersji, co wymaga dołożenia czasoprzestrzeni punktów w nieskończoności) na tej samej drodze dostaje się grupę konformalna,która zachowuje stożek świetlny, a więc elektrodynamika bez cząstek masywnych jest invariantna względem tej szerszej grupy ...". - Ufff... - Ale, według mnie, to nie mechanika. Nawet nie fizyka. A ja, pytając o to jaki jest świat, pytam o jego fizykę.
    Ale w dalszym komentarzu Eine napisał:
      "O teorii względności nie myślmy jako matematycy, tylko jako fizycy ,gdyż w przeciwnym razie ulegniemy szymachizmowi i będziemy śmieszni.
      Transformacje ważne dla fizyki Lorentz nie wyprowadził w ramach algebry abstrakcyjnej ,ani nie był matematykiem.
STW nie jest modelem w teorii grup, to teoria fizyczna a nie matematyczna. Poincare nie jest twórcą teorii względności [podobnie jak Hilbert] mimo, że stworzył jej podwaliny nie wiedząc o tym.
      Matematyk może mieć gdzieś sens wielkości c ,ale jego stanowisko w tej sprawie nie ma żadnego znaczenia dla fizyka. Fizyka zajmuje się zdarzeniami fizycznymi, sygnałami fizycznymi i związkami przyczynowi fizycznymi.. To są żelazne warunki na jej formalizmy.
      Powtórzę: aksjomat o niezmienniczości c jest podstawą STW i jeśli doświadczalnie zostanie obalony [sfalsyfikowany] to dla danego zakresu zjawisk- STW nie będzie prawdziwa."
    Jednym słowem Eine powtórzył moje poglądy. To miłe z jego strony. - I Szymachy nie lubi ... - Oj się dzieje.
     notka z środy, 11 grudnia 2013

środa, 3 kwietnia 2019

A jeśli chodzi o Eine - bardzo stara notka

Aby napisać tak fachową opinie o mojej fg (fizyka galileuszowska), to trzeba było ją dokładnie przeczytać - przestudiować! - by ją aż tak głęboko zrozumieć. Bo jak wspominałem wielokrotnie, fizyka to nie obraz czy muzyka, ale raczej trudna acz fascynująca powieść. Nie wystarczy rzucić na nią okiem, czy nadstawić ucho - trzeba ją przeczytać z największą uwagą, i to kilkakrotnie. I to na pewno zrobił Eine. Czyli jest już dwóch takich - Eine i Czaspróżniowy. Bo mam nadzieje, że to nie singel, bo wydaje mi sie, że to dwa różne temperamenty. I inna przyzwoitość - wierze, że Czaspróżniowy nie próbowałby mnie okraść. On jest za sympatyczny. To mógł próbować tylko Eine, salonowy dowcipniś. Może błazen.
    Ale nie da sie ukryć, że ta Eine opinia o mojej pracy i o mnie, jest bardzo pochlebna. I dlatego wydaje mi sie, szanowni blogowicze, że powinniście zacząć mnie już troche szanować.

PS. - A jeśli chodzi o do Eine pilny sygnał (zobacz Komentarze), to ma on w salonie chody. Bo dostał, a Creditsuisse i ja nie, mimo że sie go domagaliśmy - ja to nawet od razu, 3 tygodnie temu, a salon nawet nie pierdnął. A przynajmniej nie bardziej. - Takich, kochane dzieci, mamy salonowców. Że tylko do grania sie nadają.

     A przeprosin w salonie nie widze. Ale może szukam niezdarnie, bo ja nieobyty w salonach. A może do mnie sygnały tak szybko nie biegną, bo różnie jest w różnych fizykach.

      Ale potem w salon24.pl podpatrzyłem poniższe zdania, skierowane przez Eine do Qatryka, który tam Einowi podał link do mnie, do tego bloxa:
Autor (off topic) [czyli Eine do Qatryka]
Bardzo panu dziekuje za link do blogera zbit.blox.pl,jestem wdzięczny ogromnie.
Wysłałem już wyjasnienie do autora blogu.zbit.blox.pl.ze sowami przeproszenia za pomyłkę której też padłem ofiarą obok Staruszkiewicza i blogera.Mój doktorant który pisze pracę o popularyzacji fizyki w sieci dostarczył mi fragmenty z opisami przykładów i do jednego z nich,najciekawszego, doczepił nazwisko Staruszkiewicza (osoby mi dobrze znanej)a ja zamiast sprawdzić (przez zajrzenie na blog zbit.blox.pl) wplotłem to do swojego postu.Fatalna sprawa,duża krzywda dla blogera-fizyka.
Dam sprostowanie i przeprsiny na swoim blogu ale co się stało,nie odstanie się.Gdyby nie Pan - nic bym nie wiedział bo nie kilkałem na zbit.blox.pl
Moja wdzięczność dla Pana !
2008-07-25 15:24
Eine 208 O zmierzchu
    Ale nadal nie ma nic tam gdzie powinno, czyli tam gdzie jest artykuł Fizycy i fizyka spod Wawelu, którym wszystko sie zaczęło. Czyli dobrze, że o Eine nie zacząłem myśleć pozytywnie.
      No i jeśli Einemu w tym fragmencie wierzyć, to jednak nie Creditsuisse - on sie starał ale nie zdążył. Jednakowo nas salon olał.

     A ten doktorant, który jak Cygan wszystkiemu winny, to, mam nadzieje, z socjologii. A nie, nie daj Boże, z fizyki.

PS. - Przypominam sobie tytuł pracy doktorskiej: Przebieg akcji żniwnej w [konkretnej] gminie w [konkretnym] roku. - Termin i miejsce publicznej obrony tej pracy podano w biuletynie naukowym.

     A jeśli chodzi o salon, to ja nie wiedziałem że to blogi. Ja myślałem, że to naprawde jakiś salon, z redakcją ... - słowo honoru. - Ale że to blogi, to rzeczywiście adminy wiele nie mogą. A nawet nie powinni. - Ale na interwencje pokrzywdzonych powinni odpowiadać! Nawet z klozetu!
     No i jedno jest pewne - wrodzonej kultury nie może mieć sztuczna inteligencja.
piątek, 25 lipca 2008, fg2002
 

Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/25 15:12:14
Szanowny Panie,
dzisiaj dostałem link do zbit.blox.pl (można sprawdzić na moim blogu w salonie24),z pilnym sygnałem dla mnie,wszedłem na pana blog i z przerażeniem zapoznałem się z historią bardzo przykrą dla pana,prof.Staruszkiewicza i dla mnie.Mój post przypisujący autorstwo pańskiej wersji STW Staruszkiwiczowi nie był z mojej strony żartem,kradzieżą czy świadomym fałszem(kłamstwem)tylko błędną informacją jaką otrzymałem od mojego doktoranta który pisze pracę z popularyzacji fizyki w sieci i fragment jej dał mi wskazując nazwisko Staruszkiewicza.Zdaję sobie sprawę z pana krzywdy moralnej spowodowanej moją lekkomyślnością-powinienem przecież zweryfikować tę informację zaglądając na pana blog.I bardzo pana przepraszam za to co się stało.
Uczynię stosowne sprostowanie na mym blogu (i przeproszenie zarówno pana jak i pana Staruszkiewicza) ale nie znam pana nazwiska,dam odwołanie do logina pana blogu.Oczywiście,nie wiem czy to Pana bodaj minimalnie satysfakcjonuje.Bardzo gorąco Pana przepraszam.
-
2008/07/25 15:18:11
Szanowny Panie Eine !

Nie wiem,co powie wlasciciel tego blogu,ale to ja wyslalem zapytanie o kontakt do Pana.I uwazam,ze znow jest cos grubo nie w porzadku.
Poniewaz nikt z Salon 24 nie raczyl odpowiedziec na moje zapytanie,za to przekazano je bezposrednio Panu.
O ile wiem,fizyka jest nauka scisla i kazdego,kto sie nia zajmuje,obowiazuje DOKLADNOSC.
A wiec najpierw wszystko sprawdzamy,potem piszemy.Zgadza sie ???
------------------------------------------
Pozdrawiam obu zaintersesowanych !
-
2008/07/25 15:51:16
Brałem pod uwage i taką możliwość - że oszuści są ofiarami, a tylko salon klozetuje. Ale nawet teraz w to nie wierze.
- A przeprosić może mnie pan w salonie, bo uważam że tu, swym komentarzem już to pan uczynił. - Jednak ja nie usune moich notek o panu, nie zmienie w nich ani słowa, i zachowam o panu wyrażone w nich zdanie.
- A Creditsuisse dziękuje - spisałeś sie na medal. Wiedziałem, że będą z Ciebie ludzie.
-
2008/07/25 16:20:09
to ja sobie pozwole dorzucić moje 3 gorsze. Czasem tu zagladam i nie wiedziałem że Eine sie jeszcze o tym nie dowiedział. Salonowa administracja tu nie ma nic do gadania bo oni maja na samym salonie kupe roboty i uwijaja sie tam jak z gorącym kartoflem wiec nie ma się co dziwic że nie pociagneli sprawy dalej. Dzis umiesciłem komentarz u Eine'a autodafe.salon24.pl/index.html#comment_1252913 i z tego co widze bardzo szybko zareagował.
Tyle w ramach sprostowań.
-
2008/07/25 17:52:07
Salonowa administracja tu nie ma nic do gadania bo..

To ma byc zart,czy co ???
Kto ma miec cos do gadania,jak nie administrator strony??????
----------------------------------------------
Pan Eine ladnie tu przeprosil i to jest w porzadku.
Ja tylko martwie sie o przyszlych doktorantow.....jesli to tak jest tam na codzien !!
I o polskie pieklo,tym razem wsrod fizykow na UJ.
Bo stamtad NIKT nie zareagowal.Jak dotad.
-
2008/07/25 18:00:19
Mnie też to martwi. I że nadal nikt na ten skandal "ze środowiska" nie reaguje. Rozumiem krakowiaków, bo są gnuśne (Kopernik był z Torunia), ale Warszawiacy ... - Widać, że oni napływowi.
-
2008/07/25 18:09:11
no nie bądźcie tacy w gorącej wodzie kąpani. Niech Eine sięgnie sobie do źródeł i solidnie zgłębi co i jak.
Powtarzam - na salonie jest grubo ponad 4000 blogów w których co chwila sie cos dzieje. To jest tak jakby Pan coś napisał a ja uderzył z pretensja do administratorów bloxa. Za Pański blog odpowiada Pan, tak samo za swój blog odpowiada Eine czy ja a administracja salonu nie jest tu żadna stroną - tym bardziej że jak oni mieliby weryfikowac kto co i jak. Żebym tu zajrzał wcześniej zaraz po tym jak Pana wyprowadziłem z błędu że to nie na blogu Jadczyka ten tekst był umieszczony i zobaczył że sprawa sie dalej ciagnie to pewnie wczesniej umieściłbym info u Eine'go na blogu w komentarzach. Tak dowiedział sie on o tym dziś i w pierwszym odruchu przeprosił bezpośrednio u Pana. Sądzę że i u niego na ten temat solidna notka sie znajdzie ale trzaba dać mu czas żeby wszystko sprawdził i doszedł dokładnie co i jak. Eine to solidna firma więc nie ma sie co pieklić.
-
2008/07/25 18:16:16
W porządku - olewam.
- Ale salon może powinien zatrudnić jakiś automat, który by wysyłał do nadawcy maila kwit. Że jego mail do salonu dotarł. - Jakiś lepszy automat, bo ten co mają, powiadomił mnie że nie ma takiego numeru (a może adresu).
-
2008/07/25 18:17:50
i jeszcze tak dodam nieskromnie że jakby nie było ani ten blog ani blog Einego ani Jadczyka nawet nie lezy w centrum swiata fizyków. Mają często ciekawsze rzeczy do robienia niż czytanie blogów i wcale fizyk z UJ czy jakiegokolwiek innego uniwersytetu nie musi o tym wiedziecieć że gdzeiś tam na salonie jakis Eine przypisał jakies kilka zdań nie temu autorowi co trzeba.
-
2008/07/25 18:25:33
Niedawno Ola, astrofizyk, pytała mnie czy umiem posługiwać sie wyszukiwarką. - Nie wierze w to, by Staruszkiewicz codziennie w Internet wyszukiwarki nie puszczał, by doniosła mu co dzisiaj myślą o nim inni. I czy myśleć nie przestali.
- Ale zgoda, wszystko jest możliwe. Ale niby czemu nie.
To znaczy, że i mnie zaszaleć wolno. By chociaż winni mnie zauważyli.
-
2008/07/25 18:26:40
Jeśli salon niewinny.
-
2008/07/25 18:32:48
jak znam kilku profesorów fizyki to kilku nawet poczty nie potrafi odebrać :D więc nie koniecznie.
pozdrawiam
ps. mam nadzieje że sprawa pozwoli jakoś ruszyć Pańskie teorie z miejsca - ktoś może podda je konstruktywnej krytyce albo dostrzeże w nich cos ciekawego. W każdym razie - zawsze trza patrzeć na jasną strone zycia.
-
2008/07/25 18:36:40
Jesli to sa profesorowie,ktorzy odwiedzaja niejaka Aniol mroku /inaczej niewiarygodna libertynka/ to niewatpliwie.
Ja sie tylko zastanawiam,skad ta wiedza ile jest blogow na Salon24 i czy to wlasnie nie Salon24 usiluje nam sie tu wytlumaczyc.
To jest blog TYLKO dla doroslych,wiec mozna ??/

Gość: qatryk, out.kdpw.com.pl
2007/05/08 16:22:52
ty kurde na każdym zdjęciu inaczej wyglądasz:
-
aniolmroku
2007/05/08 20:00:35
podoba mi się Twoje rozumowanie naprawdę bardzo mi się podoba, znaczy to że bejzkik zna się na rzeczy i wie ze kulki gejszy są dwie a nie dziesięć jak te analne ;) brawo... czekam na kolejne rewolucyjne pomysły...
-
Gość: qatryk, out.kdpw.com.pl
2007/05/09 14:56:31
ja tam będę bardziej prostacki. Spinacze na sutki, wibrator nie tam gdzie trzeba (choc to zalezy oczywiście bo tam gdzie nie trzeba u wielu jest wrecz tym miejscem gdzie trzeba: ), kulki tam gdzie trzeba:
-
aniolmroku
2007/05/09 15:02:39
no qatryk widzę że udzielasz się w dyskusji, cieszym się ale też nie trafiłeś ;)
-
2008/07/25 18:43:22
Właśnie tak patrze. Tylko Creditsuisse nazywa mnie starym zgorzkniałym zgredem. Czy jakoś tak. Ale czasem mu to przechodzi, gdy sie bardzo zapomni. A teraz nawet ze mną współpracuje - dziękuje mu za to, szczerze. - Gdybym tak nie patrzył, to bym sie powiesił, zamiast takie riposty pisać. - Ten Eine mi z nieba spadł. I niech mu Ziemia lekką będzie.
-
2008/07/25 18:43:47
creditsuisse - szpieg z krainy deszczowców:D.
Ja tam żadnym profesorem nie jestem to raz. Dwa nie widze problemu zeby profesorowie odwiedzali libertynkę. To dwa. Trzy co ma do całej tu dyskusji rozmowa między libertynem a libertynką, bo nie bardzo rozumiem po co to tu zacytowałeś?

Co do salonu - wystarczy tam wejśc kliknąć sobie www.salon24.pl/authors.html zjechać trochę niżej na liste wszystkich blogów i tam można sobie przeczytać o ilosci tych blogów.
-
2008/07/25 18:47:11
A mój ostatni post był do Qatryka.
-
2008/07/25 18:53:40
Kazdy oczywiscie moze robic co mu sie zywnie podoba i nie mnie to nie obchodzi,a ta pani to sprawa gustu.jesli ktos lubi klamczuchy /notoryczne / to jego sprawa.
Ja tylko wstawilem to odnosnie tych profesorow /fizyki?/ ktorzy nawet poczty otworzyc nie potrafia.Rowniez dlatego,poniewaz jestem pewien,ze kolega q-k nie jest fizykiem.
Zeby bylo jasne :
Stary /kazdy kiedys bedzie/ ,wyjatkowo sympatyczny zgred FG generalnie mnie nie obchodzi./a wlasciwie nie obchodzil na poczatku/
ja tylko wyjatkowo nienawidze polskiego cwaniactwa.
jesli kiedys ogladaliscie z dziecmi dobranocki /czeskie/ : jedna byla o takich dwoch ,paskudnych wronach.Ich motto zyciowe brzmialo tak :

"Co by tu zrrrobic,zeby sie nie narrrrobic a zarrrrobic ! "
Za takimi wlasnie polskimi cwaniaczkami stykam sie wciaz jeszcze na codzien.
Dlatego ta sprawa tak mnie poruszyla.
Pan Eine zachowal sie elegancko,choc nie wiadomo,ile w tym jest znowu szczerosci,a ile strachu.
Ale dla mnie sprawa jest zamknieta,reszta to juz ...nasz gospodarz.
pozdrawiam.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/25 18:54:22
Do Właściciela witryny.
jakiś czas temu w komentarzu pod ostatnim pana wpisie zamiesciłem do pana list z wyjasnieniem i przeprosinami.Teraz zrozumiałem że powinienem uczynić sprostowanie przy listopadowym moim wpisie gdzie jest krzywdząca pan informacja.Za chwilę to uczynię o ile pan mi poda jakiś login lub nick,w przeciwnym razie podam zbit.blox.pl
jezeli to będzie niedostatecznie satysfakcjonujące to proszę mi podać co jeszcze mam uczynić.Proszę pana jednak o wstrzymanie zdań określających moją osobę w sposób ją poniżający , ponieważ za nieumyślny występek jest inna kara niż za wystepek z premedytacją,świadomie uczyniony.Oczywiście może pan mi nie wierzyć,pańska sprawa,ale proszę wziąc pod uwagę że ja też mam swój honor i swoją godność.
Czekam na pana odpowiedzieć w sprawie charakteru mojego sprostowania na moim blogu.
-
2008/07/25 18:58:29
tylko ja w zasadzie zasadniczo nie kumam o co ty masz do mnie ale?
Lubie gadać z róznymi ludzmi z kłamczuchami też. Fizykiem tez póki co nie jestem i mówie to otwarcie. Wiec ogólnie zasadniczo nie wiem na jakiej podstawi stwierdzasz że cwaniakuje.
-
2008/07/25 19:13:13
Nieporozumienie,to absolutnie nie do Pana.!!!
To do tych, z ktorymi walczy FG.
-
2008/07/25 19:14:00
Eine. Prawde mówiąc nie mam do Pana pretensji i nie wymagam aby Pan cokolwiek dla mnie robił, poza podaniem że to ja jestem autorem "galileuszowskiej STW" a nawet więcej, bo euklidesowej teorii echolokalizacji galileuszowskich, w których pojawiła sie, jako fragment, euklidesowa STW, czyli w której wszystkie wzory, także Einsteina, wyprowadziłem w sposób euklidesowy z ortonormalnych diagramów czasoprzestrzennych, dla euklidesowej czasoprzestrzeni. I najlepiej gdyby Pan o mnie nie pisał oddzielnej notki, ale po prostu dopisał coś takiego, krótkiego, do swego artykułu o Wawelu. Nie musi mnie Pan nawet przepraszać. - A w Internecie jestem zbit fg2002. To wystarczy.
- A ja Pana przepraszam za to, że nie usune z Internetu tego co o Panu napisałem zanim sie Pan do mnie odezwał. Nie usune, bo to jest ładne.
-
Gość: Eine, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/26 12:53:23
Szanowny Panie,
umieściłem wczoraj sprostowanie przy post-cie z listopada 07,a dzisiaj umieszczę przy bieżącym ,o tytule "Czy ateizm przetrwa do końca XXI wieku? "Zawiadamiam również prof.Staruszkiewicza.Nie wiem co można więcej zrobić.Po wakacjach wracam u siebie do tematyki ściśle fizycznej,możliwe że będe mógł w sposób naturalny nawiązać do tego- również dla mnie przykrego incydentu- ponieważ mam w planie omówić popularyzację fizyki w internecie a Pana witryna (po zapoznaniu się z nią dokładnie a nie z drugiej ręki) jest niezwykła, jesli idzie o włączenie fizyki do kultury.
Z poaważaniem /-/
-
2008/07/26 15:26:32
Przy pańskim post-cie z listopada 2007 o mojej, czyli zbita fg2002, fizyce galileuszowskiej żadnego sprostowania nie widze. Przyjmuje to jako dalszy ciąg pana "żartów" i powracam do mojej "żartobliwej" samoobrony, czyli do pisania o panu kolejnych notek, podtrzymując w nich mój pogląd, że jednak jest pan błaznem.
-
Gość: Eine, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/26 16:27:44
Zaszokował mnie pan swoja osobowością i charakterem.Nie dopuszcza pan możliwości że napisałem a coś lub ktoś wymazał to? U nas na salonie24 na porządku dziennym jest znikanie komentarzy i wpisów,i żyjemy z tym,nie tropimy adminów nie pomstujemy i nie odsądzamy ich od osobistej godności.
Napiszę jeszcze raz,zajrzę także czy nie zniknęła nota na post-cie o tytule :"Czy ateizm przetrwa do końca XXI wieku".Z taką podejrzliwością i z takim widzeniem ludzi-że są wyłącznie podłymi- nie często się spotykałem.Na tym kończę kontakt z Panem, zdumiewający w swoim charakterze,postaram się zapomnieć o pańskiej witrynie i obiecuję że w moim otoczeniu nie będzie nawet wzmianki o jakiejkowiek pana pracach i może mnie pan nazywać jak się panu żywnie podoba,nawet nie dam panu ludzkiej rady by się pan leczył.
Bez poważania.
-
2008/07/26 17:10:52
To nie podejrzliwość, to okazja - ja też lubie błaznować. Ale pierwszy nie zaczynam.

ta & ta
 
Obrazek kopiowany nową technologią - dwa w jednym.

Środowisko

evgenyt
Gość: Eine, aasm63.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/26 16:27:44
    Zaszokował mnie pan swoja osobowością i charakterem.Nie dopuszcza pan możliwości że napisałem a coś lub ktoś wymazał to? U nas na salonie24 na porządku dziennym jest znikanie komentarzy i wpisów,i żyjemy z tym,nie tropimy adminów nie pomstujemy i nie odsądzamy ich od osobistej godności.
    Napiszę jeszcze raz,zajrzę także czy nie zniknęła nota na post-cie o tytule :"Czy ateizm przetrwa do końca XXI wieku". Z taką podejrzliwością i z takim widzeniem ludzi -że są wyłącznie podłymi - nie często się spotykałem. Na tym kończę kontakt z Panem, zdumiewający w swoim charakterze, postaram się zapomnieć o pańskiej witrynie i obiecuję że w moim otoczeniu nie będzie nawet wzmianki o jakiejkowiek pana pracach i może mnie pan nazywać jak się panu żywnie podoba, nawet nie dam panu ludzkiej rady by się pan leczył. 
    Bez poważania.
Eine ten komentarz napisał 26 lipca 2008 roku w notce A-jesli-chodzi-o-Eine którą napisałem dzień wcześniej. - To fragment długiej i pseudokulturalnej batalii. - Muszę przyznać że Eine słowa dotrzymał* - w jego otoczeniu (środowisku), nie wspomina się o moich pracach. A nawet więcej - nawet nie wymienia się moich nicków ani mojego nazwiska. A środowisko to, to Salon24 i od kilkunastu miesięcy cały Google. I, dodam nieskromnie, reszta świata, wraz z przyległościami.
    Ja, osobiście, tę batalię podsumowałem notką Zaczęło się - już mnie okradają. - Podsumowałem, ale nie zakończyłem. - Zresztą nagonka na mnie trwała, bo poza "środowiskiem" Eine i mu podobni, pod fałszywymi szyldami ośmieszali mnie nawet chamskimi sposobami. Ta nagonka ustała dopiero gdy ujawniłem że STW Einsteina jest rachunkowo poprawna (mniej więcej) ale dotyczy obrazów którymi oddziaływają ich źródła. Że to klasyczne zjawisko Dopplera. Że jej współczesna interpretacja jest relatywistyczną karykaturą, zdrowego rozsądku.
_________________________________________________
* Ale raz Eine złamał słowo - dnia 25.06.2017 10:39 w komentarzu w swojej notce Dylatacja czasu we współczesnym eksperymencie poinformował publicznie pana @ersmc2 że jestem autorem polskiego ujęcia euklidesowej SR, czyli STW. - Dziękuję mu za to.

Profesor Eine jest niewątpliwym autorytetem, posiada wielką wiedzę, ale nie jest uczciwy i z tego powodu plecie takie bzdury jak lumpenproletariat. Niektóre z nich prezentuję w moim "kabaretowym" blogu eiine.blox (przez dwa ii) a w mojej notce pt. Eine-napisal-naprawde-ciekawy-artykul-o-magnetyzmie podaję linki do jego paszkwili mnie poświęconym. - No i "ktoś" napisał moją biografię w mnie poświęconym blogu zbiit.blox (przez dwa ii). - Ale teraz jest cisza, totalny bojkot, już nikt nie pisze o mnie nawet słowa. Nawet jak kiedyś, coś brzydkiego.

A Salon24 wyrzucił mnie "za krytyczną notkę o Jankem". Ale to było 8 lat temu. - Nie wiedziałem że to zauważono.
I tak oto wszyscy Jankiela kochają.
wtorek
17
kwietnia
2018

sobota, 30 marca 2019

Nie tylko Eine

    Eine, z całej swojej życzliwości do profesora Andrzeja Staruszkiewicza, przypisał mu autorstwo mojej fg, a potem ktoś inny, sympatyk profesora Arkadiusza Jadczyka, przypisuje to jemu. Wobec tego kategorycznie zaprzeczam - nie jestem profesorem!
    Ale za sympatię dziękuję.

    Wstrząsnąłem całą współczesną fizyką, a nie jakimś jej grajdołem. Bo w sposób zrozumiały, bo euklidesowy, pokazałem jak powstają kinematyczne paradoksy i jak kinematycznie powstaje rzeczywista, fizyczna antymateria. Że relatywistyczne paradoksy powstają jako modelowy paraecholokacyjny błąd (ale nie jest błędem), a antymateria jest rzeczywistym fizycznym antyobrazem tachionu, a ten antyobraz, tak samo jak obraz, jest oczywistą i rzeczywistą fizyczną koniecznością - jest ona echolokalizowana  i obserwowana, nawet jako akustyczne antysamoloty. Pokazałem, że antymateria jest rzeczywistością nie tylko elektro­mag­ne­tyczną, że jest aż banalną, klasyczną rzeczywistością, a nie relatywistycznym czy kwantowym cudem.
    Poza tym, jak Einstein, fizykę zbudowałem echolokacją, sygnałami, i zaproponowałem jasny podział na kinematykę i dynamikę - że kinematyką jest fizyka (teoria) zbudowana abstrakcyjnymi sygnałami nieoddziaływającymi, a dynamika jest zbudowana sygnałami oddziaływającymi.
    Pokazałem także, że wartości urojone, tak jak paradoksy, pojawiają się gdy liczymy wzorami niewłaściwymi. Na przykład gdy tachiony liczymy wzorami Einsteina, czyli tardionowymi.


    PS. - Eine zareagował - dał głos. Jako fizykomaniak, animals anonimousowy (w bloxie którego już niema).
Mnie ośmieszali współcześni fizycy a ich ośmiesza moja fizyka, fg.

poniedziałek, 25 marca 2019

Zabawa w fizykę wysokich energii

 - to tytuł notki prof. Eine. Którą zaczął tak:
 
      Niespostrzeżenie dla wielu z nas, pojęcie próżni stało się w fizyce współczesnej kategorią fundamentalną. Dramatycznie można powiedzieć, że przyszłość naszego wszechświata zależy od tego, co będzie się działo ze stanem próżni wszechświata. 
      Jeżeli napisałem "stan próżni", to tym samym czytelnik już nie może rozumieć próżni, jako pustki, jako "nic" ,ryzykuje bowiem bezsensowne stwierdzenia , np. "stan nic jest taki, a taki".  

Święte słowa. - Mieszczą się w moich słowach, o tym że z próżni do pustki przelejesz, ale odwrotnie nie. I w tych, że próżnia, a może eter, "popiół" z którego powstaje wszystko i w który wszystko się obraca, to chaos Plancka kwantów h , kwantów działania i jego fluktuacje, struktury. - A ktoś inny, może Andrzej me47, powiedział że próżnia nie może być niczym, pustką, skoro posiada własności, właściwości - elektryczne i magnetyczne, czyli elektromagnetyczne, czyli ε0 i μ0. - Dawno o tym Internet o tym powiadomiłem.

Od wielu lat w tym blogu jest tag eter-próżnia-pustka-przestrzeń-czasoprzestrzeń-eteron-pole. I od dawna szukam modelu próżni.

A od niedawna z zaciekawieniem czytam notki (blogowe artykuły) Einego.

- A że prof. Eine po tym wstępie popadł w matematyczne fantazje? . . .
PS. - Dawno, może w latach 70-tych, zauważyłem że istnieje układ jednostek w którym jednostkami obu przenikalności - elektrycznej i magnetycznej - są odwrotności jednostek szybkości. Wspominałem o tym już tutaj. - A Andrzej me47 zwrócił uwagę na to, że we wzorach na rezonans zawsze występuje kwadrat szybkości. Co może świadczy o tym, że poza rezonansem oddziaływanie elektryczne i magnetyczne mają rożne szybkości.
    - Ale zawsze Vε · Vμ = c2 … - Także gdy Vε ≠ Vμ 

Fala elektromagnetyczna jest rezonansem. A elementarną cząstką próżni, eteru, jest cząstka Plancka, czyli h. - Tak przypuszczam.

Hasło dnia:  Łatwiej imponować naukowym bełkotem, niż wyobrażalną fizyką.
A prof. Eine może zgodzi się już także z tym, że pole elektromagnetyczne opisuje eter, a nie siebie.

wtorek, 19 marca 2019

Ślepa uliczka nie powinna być granicą poznania

Fizyka współczesna ugrzęzła i drepce w kolejnej ostatecznej granicy poznania. Ale fizyka współczesna jest dobra, bo odniosła wielkie sukcesy.
      Jeszcze niedawno z tego powodu była dobra fizyka Newtona, ale gdy napotkała nieprzez­wyciężone trudności, zamiast ją poprawiać zmieniono fundamenty. - Ale to i tak lepiej niż było z eterem, bo go w całości wyrzucono, bo nie w pełni zadowalał zdrowy rozsądek. A przecież eter też można było obronić „jakimś innym sensem”, rezygnacją z wyobrażenia sobie jego mechanizmu. - Dlaczego teraz teorie łata się niewyobrażalnymi „wirtualnymi cząstkami” i innymi "renorma­lizacjami" zamiast niewyobrażalnym eterem? Przecież to to samo. - Dlaczego wirtualnej próżni nie trzeba sobie wyobrazić a eter trzeba było? - Czym lepsze jest „pole elektro­­mag­ne­tyczne” od elektro­mag­nety­cznego eteru? Dlaczego eter trzeba było sobie wyobrazić a pola nie?

A z fizyką ugrzęzła cywilizacja. Bo jak można zaakceptować niewyob­rażalną fizykę? Przecież to oznacza niewyob­rażalny świat, a to zwalnia z racjonalnego myślenia. Bo gdy wystarczy tylko liczyć, wystarczy nie myśleć, tylko kombinować. - Myślenie zaczyna się tam, gdzie matematykę łączy się ze światem. A to powinna robić właśnie fizyka - szukać modelu. Fizycznego, mechanicznego, czyli wyobrażalnego. - Dlaczego „niewyobrażalne modele” uważa się za modele, a nie za brak modelu?

       Fizykę trzeba odebrać matematykom.

       Bo przecież może być tak:



Nie, tak nie mogło być. Tak w sposób euklidesowy zbudowałem Einsteina STW (szczególną teorię względności) - jako paraecholokalizację eRT czyli jako stosunek euklidesowych (galileuszowskich) echolokalizacji eR i eT . Czyli
eR= eR / eT = STW .


- Przedrostek para świadczył o tym, że STW Einsteina jest błędna, że akceleratory można budować samą echokalizacją eT a echolokację eR można wyrzucić z teorii elektromagnetyzmu. - A ja naprawdę nie chciałem obalać teorii względności, chciałem tylko ! ją zrozumieć! euklidesowo.
    Czyli w roku 1986 udowodniłem tylko ! to, że STW Einsteina nie jest pseudo­­eukli­desowa ale euklidesowa. Bo nieeuklidesowego nie zbudujesz euklidesowo. Także nie jako iloraz dwóch teorii euklidesowych. - Podobnie jak nie zbudujesz liczby niewymiernej dzieląc liczby wymierne.
Uwaga. - Mówiąc o dzieleniu teorii mam na myśli na przykład dzielenie czasów obliczonych wzorami wziętymi z dwóch różnych teorii. Na przykład wzorem wziętym z (teorii) echolokacji eR i z eT (patrz powyższy diagram). Czyli t1R / t1T  - w tym przypadku otrzymaliśmy Einsteina relatywistyczny paradoks czasu, czyli jego dylatację. - Jej miarą jest znany czynnik Lorenza - on jest również w Einsteina "relatywistycznym paradoksie" energii kinetycznej całkowitej E. - W energii kinetycznej EK takim "relaty­wis­tycznym czynnikiem" jest współczynnik Dopplera K.

Ale słusznie kpiłem z obowiązującej interpretacji relatywistycznych paradoksów - że zniekształcają one źródła a nie ich obrazy, którymi źródła oddziaływają. Takiej interpretacji nie mogłem zaakceptować, więc kpiłem z paradoksów. Nie wierzyłem w ich istnienie. Kpiłem równe 30 lat, wyśmiewany przez innych. Dopiero w marcu 2016 zacząłem jej bronić bo zrozumiałem że każdy ruch podlega prawu Dopplera. I że
Klasyczne zjawisko Dopplera wyjaśnia wszystkie relatywistyczne paradoksy.
Ruch nie zmienia świata, zmienia jego obrazy
docierające do obserwatora, odbiornika.


     Cząstki nie oddziaływają bezpośrednio, ale obrazami, niosącymi Plancka energię nhν. Czyli moją fizykę powinienem napisać od nowa, ale mam już 83 lata i już mi się nie chce.
A dokładnie chodzi o to, że ja, mówiąc w lekkim uproszczeniu, zachowuję wyniki Einsteina ale odrzucam jego wzory, bo jego wyniki uzyskałem z moich wzorów galileuszowsko-dopplerowskich, a one pozwalają na euklidesową interpretację jego teorii, czyli odrzucam pseudoeuklidesową interpretację Minkowskiego, bo według mnie jest ona niewyobrażalna, nie fizyczna. - Idiotyczna. 

Czyli już nie Minkowski w czasoprzestrzeni pseudoeuklidesowej, 
ale już Doppler w czasoprzestrzeni euklidesowej.

Jestem autorem euklidesowego ujęcia Einsteina STW czyli jego szczególnej teorii względności.
Prof. Eine publicznie ogłosił to w swoim blogu.

I stał się cud - przestano ze mnie kpić - zaczęto mnie nienawidzić. - Totalny bojkot.

Pole elektromagnetyczne nie jest lepsze od elektromagnetycznego eteru
- pole nie zastąpiło eteru, jest tylko jego polowym opisem. To tylko matematyka.

A tytuł  Ślepa uliczka nie powinna być granicą poznania dotyczy "współczesnej" fizyki.

sobota, 16 marca 2019

Jestem autorem polskiego euklidesowego
ujęcia STW czyli szczególnej teorii względności

Przyznał to nawet prof. Eine, oczywiście krytycznie. Ale tutaj odwetu nie będzie. - Może nawet wypiłbym to piwko.
    Ale ja nie jestem profesorem A.Staruszkiewiczem …

Poza tym prof. Eine dnia 25.06.2017 10:39 w komentarzu do swojej notki Dylatacja czasu we współczesnym eksperymencie poinformował publicznie pana @ersmc2 że jestem autorem polskiego ujęcia euklidesowej SR, czyli STW. - Dziękuję mu za to.

A tym uniwersalnym modelem posiłkowałem się budując moją fg - najpierw wspomnianą STW
a potem ogólniejszą teorię echolokacji galileuszowskich.  

Rysunek brzydki, ale tańszy od akceleratorów,

Ten rysunek uzupełnia tabela sygnałów - zobacz.

Wcześniej zbudowałem minichrony jednostajnych tardionów i tachionów, oraz obiektów jednostajnie przyspieszonych.
Ta notka jest z tych "gorszych", nie dla każdego.
 

wtorek, 12 marca 2019

Zaczęło się, już mnie okradają
- napisałem 2 sierpnia 2008

namalował D.Gorski

Po napisaniu poprzedniej notki [chodzi o notkę Herman-Bondi w blogu zbit.blox.pl z dnia 2 lipca 2008] zacząłem wreszcie energicznie szukać w Internecie materiałów o Bondim. I znalazłem artykuł Fizycy i fizyka spod Wawelu, w którym ktoś sobie żartuje, nazywając poważnie moje żartobliwe „postulaty”, postulatami Staruszkiewicza, a moją fg, czyli euklidesową teorię galileuszowskich echolokalizacji, nazwał “Euklidesową teorią względności“ A.Staruszkiewicza. - Oto fragment tego czyjegoś wygłupu, precyzyjnie prezentujący moją teorię i moją o niej opinię:
„Inną problematyką ściśle fizyczną, która intensywnie zajmuje się A.Staruszkiewicz w ostatnich kilku latach, jest budowa oryginalnej wersji STW w przestrzeni euklidesowej. Mój stosunek do tej domeny jego aktywności, nie jest jednoznaczny. Rozbudował on bardzo szczegółowo tzw. radarową prezentację STW, która działa w euklidesowej geometrii, a nie w pseudoeuklidesowej geometrii H.Minkowskiego.” Maszynką “ produkującą szczegółowe związki są współczynniki Dopplerowskie.

Pierwszym, który wprowadził do dydaktyki radarową ( lub inaczej- radiolokacyjną) wersję STW był H.Bondi [5]. Później wkład do niej wnieśli Polacy [6] , Niemcy[7] i Rosjanie[8]. A.Staruszkiewicz przebija jednak swych poprzedników, gdyż podejmuje jawną krytykę einsteinowskiej STW ze stanowiska ontologii tradycyjnej fizyki. Po prostu – wykazuje zbędność lub wręcz bezsens wprowadzania geometrii czterowymiarowej o metryce pseudoeuklidesowej do wykładu STW oraz jego ujemne skutki teoriopoznawcze w postaci paradoksów kinematycznych (dylatacji sekundy, kontrakcji Lorentza-Fitzgeralda).”

- Przecież to jest precyzyjna recenzja mojej euklidesowej teorii echolokalizacji galileuszowskich i moja o niej opinia, powtórzona przez prof. Eine.

A w poniższej ramce są moje teksty, które prof. Eine zacytował jako teksty A.Staruszkiewicza:



A.Staruszkiewicz ma cięty język i żywą inteligencję, wobec tego nie pudłuje, gdy ustala dwa wielkie postulaty ,które przytoczę, gdyż świetnie ilustrują jego metodologię i filozofię fizyki:


NPFW - NADRZĘDNY POSTULAT FIZYKI WSPÓŁCZESNEJ:

*  Akceptuj świat taki jakim jest czyli nie wiadomo jaki.
*  Świat jest zupełnie inny niż nam się zdaje i nie ma sensu dociekać.

*  Świat jest z zasady niewyobrażalny (beznadziejnie).

*  Wszystko niby tak jakoś jest, ale jakby w jakimś innym sensie
    - czyli "wiem, że nic nie wiem".

*  Siedź i nie podskakuj, bo nawet sam Einstein...

    x ≈ ? (x równa się około nie wiadomo co)

Komentarz autora postulatu: Bez tego postulatu fizyka współczesna nie przetrwałaby nawet sekundy.



NPFG - NADRZĘDNY POSTULAT FIZYKI GALILEUSZOWSKIEJ:

*  Naszą inteligencję stworzył nasz Świat, więc musi ona wystarczać do jego poznania.

*  Im model prostszy tym bliższy prawdy.
    Bo natura nie jest taka głupia, by trwonić się w jakichś zawiłościach.

*  Model niewyobrażalny, to po prostu brak modelu.


Byłoby bardzo cennym, gdyby ktoś włączył “Euklidesową teorię względności“ A.Staruszkiewicza do programów kształcenia nauczycieli. A w wielu audytoriach fizyki teoretycznej powinien wisieć na stałe prawdziwy, acz bolesny slogan:
Bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co.

Za to jedno zdanko mam ochotę klepnąć go w plecy i krzyknąć:
“Stary, ty jesteś best. Zapraszam na piwko”.

- napisał prof. Eine  dnia 29 listopada 2007 o godz. 15:00.
________________________________________________

Powyższe postulaty są żywcem skopiowane z mojej strony FIZYKA DLA WSPÓŁCZESNYCH PAŃ i z moich bloxów. Nawet z moimi błędami - na przykład "przetrwała by" (ale ja już dawno je poprawiłem). Czyli jednak ktoś uważnie śledzi moje dzieło. A to, mimo wszystko, pocieszający sygnał. Zobacz kto to jest prof. dr hab. Andrzej Staruszkiewicz.

Panie Profesorze, czy Pan naprawdę zrobił moją fizykę?
I opublikował ją Pan tylko u mnie, czy jeszcze gdzieś? I kiedy? - Bo ja rozsyłałem ją w postaci dwóch artykułów "CZY RADAR ŹLE MIERZY ?" już w 1986 roku. Po wszystkich uczelniach i instytutach, także krakowskich, i w PAN.

PS. - A ten dziwny artykuł prof. Einego ukazał się w Internecie 29 listopada ubiegłego [2007] roku i nikt na niego nie zareagował. A powinien chociaż prof. Staruszkiewicz.

Uwaga.
- Profesor Eine przeprosił mnie za swą pomyłkę (może to i pomyłka), ale u siebie nie tam gdzie trzeba, a u mnie komentarzem do notki A-jeśli-chodzi-o-Eine (25 lipca 2008 w moim blogu zbit.blox.pl  którego już nie ma).


Rok 1986
•„Czy radar źle mierzy?" Z1 - dwa obiekty.
•„Czy radar źle mierzy?" Z2 - trzy obiekty.