Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2019

Także Pinopa wie co jest fundamentalną cząstką próżni, ale się wstydzi

- że to takie oczywiste.

- Cząstką próżni - arche! eteru! - a nie pustki. -

Przecież to pokazuje ten wzór - krzyczy o tym. Że kwant działania, h Plancka.

Wszystko jest z nich, z energii chaosu próżni, cząstek h. Także jej fluktuacje.

niedziela, 27 października 2019

Molekuły i zawiesina - ruchy Browna

A kwanty Plancka są molekułami eteru elektromagnetycznego a zawiesina jest materią, fluktuacją tych kwantów, cząstką, na przykład protonem.

Nie wstydź się naiwnych analogii.

Molekuły są mikro a zawiesiny makro.

sobota, 5 października 2019

Co innego Eine - odkrywa że fizyka współczesna
już się naprawdę unowocześnia

zobacz Modernizacja starej fizyki.

Ale jeszcze nie zmienił wzoru  h*f = W(jon.) + 1/2 *m*v^2
na wzór  h*f = W(jon.) + [1/2 *m*v^2] *1/K     K jest współczynnikiem Dopplera.


A ja kiedyś pisałem takie wzory ... - Ale już także mi się nie chce a blogowisko blogspot.com nie sprzyja nauce ścisłej.
kliknij

niedziela, 29 września 2019

Już jest w ogródku, już wita się z gąską

Prof. Jadczyk napisał w Od Riemanna do Minkowskiego:

Myślę, że zdanie "W geometrii Minkowskiego sygnały świetlne są najszybszymi sygnałami" jest wnioskowaniem wątpliwym, dyskusyjnym.
  
Ja 30 lat temu wykazałem że gdy szybkość Minkowskiego (relatywistyczna - oznaczam ją VR) zastąpić szybkością klasyczną (oznaczam ją VT), to szczególna teoria względności (STW) staje się euklidesowa, czyli wyobrażalna. - Zobacz na przykład klasyczne rozwinięcie znanego wzoru E=mc2.
- Zobacz także Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie?.

Klasyczna szybkość VT = (K-1)c  może być nieskończona
gdzie K jest współczynnikiem Dopplera.

poniedziałek, 22 lipca 2019

Oszałamiająca wiedza prof. Meissnera

Ale nie wie on dlaczego tak mało jest antymaterii. I prawdopodobnie nie wie o istnieniu akustycznego antysamolotu. Czyli o akustycznym antyobrazie samolotu naddźwiękowego.
    Fizyk współczesny drepce przed barierą c. - Już o tym pisałem.
    Prof. Krzysztof Meissner wygłosił 8 wykładów, jeden w marcu 2016 - ja wtedy w zbit.blox napisałem że Einsteina relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają czasoprzestrzeni ani materii, ale ich obrazy, którymi materia oddziaływa. A 30 lat wcześniej napisałem ten wzór
z którego wynika że relatywistyczne paradoksy są efektem klasycznego zjawiska Dopplera.

Przepraszam profesorów.

A odczyty prof. Meissnera bardzo polecam, bo to naprawdę oszałamiająca wiedza. - Ale dużo w niej fantazji kosmologicznych.
- Oto kilka z nich:
https://youtu.be/LfZIUH8KJiA 
Czy cząstka Higgsa ma rodzeństwo?
 
https://youtu.be/azHLkRvDhJs
Przyszłość Wszechświata..

https://youtu.be/nSzLWfROobQ
Znaczenie interpretacji w fizyce.
 

czwartek, 30 maja 2019

Antycznymi atomami są kwanty Plancka

One są antycznym chaosem, z którego wszystko powstaje i wszystko w niego się obraca. Materia jest naturalną wielokrotnością h. Fluktuacją chaosu. Konfiguracją, strukturą, lokalnym porządkiem. - Kwant działania jest najmniejszym działaniem i najmniejszą energią* - on nie ma częstotliwości. E1= h·1. "h razy jeden". - Kwant h ma też najmniejszą masę, też "jednostkową". Ale może nie jest nią masa Plancka - ona jest za duża.

Częstotliwość we wzorze Plancka "notuje" odbiornik. Jest to grzechot garści kwantów h uderzających w odbiornik z szybkością c. Czyli wzbudzających odbiornik elektromagnetycznie. - Odbiornikiem jest fluktuacja próżni, materia.
    Kwant h nie ma struktury wewnętrznej.
    A nad wszystkim czuwa Zeus,

Ale lepiej zająć się tym co pokazują minichrony - że jedna rozpędzana cząstka, nawet nie naładowana, oddziałuje z drugą cząstką jak kilka cząstek naładowanych jednoimiennie i przeciwne. - Zobacz Rys.5.
     Jedna cząstka z drugą oddziaływa jednocześnie kilkoma swoimi obrazami i antyobrazami.

- Nawet nie naładowana? - To co ją rozpędza?
- Co w akceleratorze rozpędza neutrony? Jakie oddziaływanie?

_______________________________________
*  Na stronie 31 HISTORII FIZYKI prof. Wróblewski napisał, że "w starożytności nie traktowano prędkości jako stosunku drogi do czasu, s/t, gdyż zgodnie z przekonaniem Greków stosunki można było tworzyć tylko z wielkości jednorodnych". Ale kilka linijek niżej potwierdza, że "Ani Galileusz ani Newton nie znali jeszcze pojęcia prędkości jako stosunku drogi do czasu". Dopiero Euler …
   Napisałem to w notce Jak-zamienić-dżul-na-wat ?

    Czyli kiedyś szybkość też była drogą - przebytą w jakimś określonym czasie. - Zapamiętaj to. - I zapamiętaj że energia (praca) też jest działaniem - "w określonym czasie". E=S/t. - A moc jest energią, pracą, wykonaną w określonym czasie. P = E/t = L/t. - Ale nie bierz tego dosłownie, bo na przykład wzór E=S/t nie jest energią - energią (jej definicją) jest wzór E = S/T , gdzie T jest okresem fali, odwrotnością jej częstotliwości. A działanie S jest tutaj najmniejsze, czyli h - czyli energię definiuje wzór Plancka.
    Podobnie ciśnienie jest siłą - parciem na określoną powierzchnię.
    - To jest herezja ale miej ją zawsze na uwadze - na przykład uważaj że energia i moc są działaniem, jego miarami. - Wszystko dzielone przez czas jest szybkością, a dzielone przez odległość, powierzchnię, objętość, jest gęstością.
    Nie musisz się z tym zgadzać, ale przemyśl to, nawet po to by temu zaprzeczyć.

W mojej witrynie WWW napisałem:
    Działanie jest jedyną wielkością dynamiczną.
    Energia i jej moc są intensywnością, szybkością działania, jego miarami.
    

środa, 8 maja 2019

"Fizyka wyprowadzona w pole"

- to tytuł artykułu Tomasza Millera opublikowanego dnia 19.03.2018 w Tygodniku Powszechnym. - Historia pola interesująca ale poglądy podejrzane, bo autor na wstępie napisał:
"Wielowiekowy rozwój nauki uświadomił nam, że obok materii fundamentalnym składnikiem wszechświata są przenikające go niematerialne pola."
Ale zaryzykuję, przeczytam. Może dalej autor uważa tak jak ja - że niematerialne pola wyprowadziły fizykę na manowce. Bo owe pola rzeczywiście są niematerialne, bo to czysta matematyka, tylko wygodny i zwięzły matematyczny opis właściwości materii. Na przykład rozkład temperatury w szklance herbaty. Albo rozkład energii, gęstości Plancka kwantów h  w jego eterze h.
    Logarytmy też są niematerialne. Albo operatory, transformaty, liczby urojone. I zespolone.
.

piątek, 3 maja 2019

Skoro antymateria jest jak odbicie lustrzane materii, to dlaczego Wszechświat pełen jest materii, a nie antymaterii ?

Piękne pytanie. - Dopiero teraz zrozumiałem dlaczego tak niektórych dziwi to, że materii jest tak dużo a materii tak mało. Niesymetrycznie.

Ale fizyka nie powinno to dziwić - bo chyba potrafią czytać minichrony cząstki przyspieszanej, na przykład przez inną cząstkę, obserwatora S. - Ale łatwe to nie jest.
    Nie, nie przez S bo wtedy cząstka pędziłaby po torze zakrzywionym i to byłaby już dynamika. A ja minichron dynamicznych nie zbudowałem - moje minichrony są kinematyczne. Dynamiczne miałem zbudować dopiero gdy będę tworzył dynamikę - z modelu próżni. - Dynamiki nie zbudowałem - moje wzory dynamiczne, na przykład ten wzór
jest przekształceniem pierwiastkowgo wzoru Einsteina, będącego rozwinięciem jego wzoru "emcekwadrat", względem szybkości relatywistycznej VR = (K2-1)/(K2+1)]c  a mój, powyższy, jest jego rozwinięciem względem szybkości klasycznej VT = (K-1)c.

Uwaga. - Lepiej jest mówić że te rozwinięcia są rozwinięciami czynnika Lorentza - względem V i  VT . - Do rozwinięcia eT (czyli względem VT) skorzystałem z mojej tożsamości 

- Zobacz więcej.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Energia jest mocą działania a nie oddziaływania

.
foto vitalik139
Działanie to czasoenergia, iloczyn energii i czasu, a oddziaływanie to nie wiadomo co, czego. Może energia oddziaływa siłą. Siłą wykonuje pracę. Z pewną mocą, czyli szybkością. Praca zamienia jeden rodzaj energii na inny. Na przykład energię elektryczną na mechaniczną.

piątek, 26 kwietnia 2019

Opisałem 5 euklidesowych echolokacji

A może galileuszowskich:
eQ  ogólnymi sygnałami C1F , C2F
oraz szczególnymi sygnałami eP   eR   eS  i  eT 
- na stronie Sygnały w mojej witrynie WWW pokazuję ich sygnały i modele mnemotechniczne oraz mój ortonormalny diagram czasoprzestrzenny eR i eT.
Do zbudowania STW Einsteina wystarczyły dwie: eR i eT
- STW jest paraecholokacją eRT czyli ilorazem eR/eT .
Iloraz ten, wartości relatywistycznej eR i wartości spoczynkowej eT , jest miarą paradoksu relatywistycznego, czyli Einsteina. - Dalej będę pisał tylko o nich. A zacznę od tego że szybko uznałem eR za zbędną, że wystarczy eT. Jednym słowem przestałem wierzyć w istnienie relatywistycznych paradoksów. - Dopiero po 30 latach w nie uwierzyłem, gdy dostrzegłem ogromne znaczenie mojego wzoru na relatywistyczną energię. To naprawdę piękny wzór, z oczywistą dopplerowską fizycznością.

Kolejnym olśnieniem było zrozumienie tego że relatywistyczne paradoksy nie dotyczą źródeł, ale ich obrazów, "paczek falowych", którymi źródła oddziaływają. Na przykład elektrony.

A dzisiaj dostrzegłem ogromny bałagan w mojej głowie i w moim Internecie, w temacie antymaterii. - Wydaje mi się że najpraktyczniejsze są minichrony. Oraz diagramy i wzory eR na stronie Echolokalizacje obiektów pod-  i nadsygnalnych w mojej witrynie WWW. Czyli w różny sposób pokazałem że tachiony generują obrazy i antyobrazy. Obowiązkowo!

    Ale nie o to teraz chodzi, teraz uważam że elektromagnetyczne obrazy Einstein "wygenerował" właściwe (może oprócz kontrakcji). Że na przykład miarą Einsteina dylatacji, jego relatywistycznego paradoksu czasu, jest czynnik Lorentza gR. Ale Einstein rozwinął go względem pseudoeuklidesowej (relatywistycznej) szybkości VR<c a ja względem euklidesowej (klasycznej) szybkości VT . Dzięki temu mogłem rozwinąć jak wyżej Einsteina wzór E=mc2..
    Zobacz Nowe definicje w mojej witrynie WWW.

    Nie wszystkie obrazy i antyobrazy są elektromagnetyczne. Na przykład akustyczne obrazy i antyobrazy naddźwiękowego samolotu.

_______________________________________
Ale teraz idę spać, jestem wykończony. - Niecierpliwi niech zerkną do poprzedniej notki Anteny fizyków i antymateria.

piątek, 19 kwietnia 2019

30 lipca 2007 napisałem

Komputer miał tworzyć dokumenty wieczne, trwalsze od papieru, papirusu, znaków wykutych w skałach i wyrytych w glinianych tabliczkach, a okazało się, że możesz je bezpowrotnie zniszczyć poleceniem delete lub format. Że nośniki, nawet te które miały być trwalsze od kamienia, na przykład płyty CD, pleśnieją w przeciągu kilku miesięcy, i że ich najlepiej nie dotykać.
    Edytowałem teksty, rysunki i wzory matematyczne, w różnych edytorach - Chiwriter, TAG, zapomniane wersje Wordów. - Kto je teraz przeczyta? Czym? - I nie tylko dlatego, że zapisywałem je na dyskietkach 5,25 cala.
    Do czytania zapisu cyfrowego nie wystarczą oczy, a czytające go, i piszące, maszyny, znikają. - Zapis cyfrowy nie służy pamięci ale tylko przetwarzaniu. - Trzeba kupić drukarkę. Nową, bo starych obecne programy i komputery nie obsłużą.
    Komputery są do gier. Takich, których wyników nie trzeba pamiętać. Komputer jest kalejdoskopem.

    Komputer miał pomóc mi uporządkować notatki z fizyki, stos luźnych kartek miał zamienić w kilka z sensem ułożonych artykułów, ale okazało się, że rysunki łatwiej kreślić cyrklem i grafionem, niż edytować cyfrowo. Zresztą kto potrafi obejrzeć moje stare cyfrowe diagramy, czym? Przecież nie ma już tych edytorów. A nawet gdy je zachowałeś, to obecny sprzęt ani programy, ich nie obsłużą, udławią się nimi, zatrują.
    Komputerem możesz się tylko bawić. Ale też tylko w nowe gry. Nie we wczorajsze. Jednym słowem komputer jest dla idiotów. Ale dla większych ode mnie.

    Jeśli komputerem napisałeś coś pięknego, albo mądrego, to przepisz to na papier.

    - Czy wiesz, że tych fotografii, które teraz pstrykasz z cyfrową jakością, niedługo nie będziesz miał czym oglądać? Bo przeglądarki będą już zupełnie inne.


Komputery są coraz mądrzejsze, by obsługiwać coraz głupsze gry (na mądrość graczy nikt nie liczy).
Ale mimo to komputer jest jeszcze idiotą i dlatego nadal aż tyle musisz za niego umieć. A nasza współpraca dlatego kuleje, że 2 półgłówki to nadal nie jest jedna głowa, cała.
- Półgłówki energię spoczynkową i kinetyczną nadal dodają pod pierwiastkiem. Albo jeszcze gorzej. - Wzory 4. - Bo półgłówki to jednocześnie zakute pały.
    Oj biedna ta dziewczyna. Anonimowa. 
 

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Henryk Krzemiński nudzi niewiedzą

Nie zna mojej fizyki. I dlatego nadal nie wie dlaczego energia ruchomej masy zmienia się relatywistycznie a nie klasycznie. Że to efekt klasycznego zjawiska Dopplera. Co widać w tym moim dopplerowskim rozwinięciu wzoru E = mc
albo w tym

w których K jest współczynnikiem Dopplera, czyli miarą jego efektu (oba wzory dają te same wyniki co słynny wzór Einsteina emcekwadrat). - Ale pan Krzemiński mógł o nim nie wiedzieć bo jeszcze do niedawna najtęższe głowy zapewniały że w fizyce takie pojęcie nie występuje. Profesorzy fizyki tak pisali, także u mnie, w moim bloxie.

Ale ja nie wierzę panu Krzemińskiemu - przypuszczam że on tylko tak udaje. I proponuję mu współpracę - niech mnie czyta. Tutaj i w mojej witrynie WWW. Zamiast pisać stuletnie bzdury pseudoeuklidesowe.

PS. - Moje "dopplerowskie" rozwinięcie czynnika Lorentza
pozwala rozwinąć Einsteina wzór na dylatację tak jak wyżej wzory na energię. - Ale dylatacja nie zmienia własnego czasu źródła ("zegara") lecz jego obrazu. Jego okres, tradycyjnie oznaczany literą T (odwrotność częstotliwości). - Bo tak chce klasyczne zjawisko Dopplera. I relatywistyczne.


Ale styl pana Krzemińskiego mi się podoba. Dlatego podaję adresy jego blogów:
    https://teologiawnauce.blogspot.com/2016/02/szczegolna-teoria-wzglednosci-ogromna.html
    https://niebocentryzm.blogspot.com/  ten blog jest nadal prowadzony.
Są tu przydatne informacje.

PS1. - Guzik z naszej współpracy - pan Henryk Krzemiński już mi nie pozwala u niego komentować. Szlaban. - Taka jego misja.

środa, 3 kwietnia 2019

32 lata temu STW Einsteina zbudowałem sposobem euklidesowym i myślałem że ją obaliłem - ERRATA!

I w tym błędzie żyłem równe 30 lat. - Dopiero w marcu 2016 roku zrozumiałem że ja ją ocaliłem, bo wyzwoliłem ją z innego sensu i niezdrowego rozsądku. - Naprawdę się z tego cieszę, bo przystępując do szukania w niej zwykłego sensu i zdrowego rozsądku, ani przez chwilę w nią nie zwątpiłem. Dopiero potem ... - Mimo że już wtedy, w roku 1986, wyprowadziłem i opublikowałem ten euklidesowy, wyobrażalny bo dopplerowski wzór na relatywistyczną energię Einsteina,
którego znaczenia nie doceniłem. Dopiero po latach wspomniałem o nim w moim blogu fizyka.blox w notce Dlaczego-nie-wierzę-w-fizykę-Einsteina. Ale jakoś bez entuzjazmu, jakbym jeszcze nie uważał że on jest ikoną mojej fizyki fg.

A teraz postanowiłem ratować moją fizykę. Zacznę od aktualizacji tego bloga, czyniąc go bardziej o fizyce, już o jej interpretacji dopplerowskiej, nie tylko wzoru na energię ale wzorów na wszystkie relatywistyczne paradoksy. Bo one są, naprawdę, fizycznie, o czym zapewniam prawie od 2 lat. A ta cisza jaka zapanowała świadczy o tym, że mi uwierzono.
Ruch obserwatora nie zmienia świata, czasoprzestrzeni, zmienia tylko jego obrazy.

Powoduje to klasyczne zjawisko Dopplera - jego miarą jest współczynnik K.

 
piątek, 26 stycznia 2018, fg2002

wtorek, 2 kwietnia 2019

Jeszcze o masie i energii, bo to temat coraz bliższy próżni, a ona coraz ważniejsza

Czy masa zależy od prędkości ?

Bo że zależy energia, nikt nie ma wątpliwości. - Ale masa to nie energia - bo gdyby była, to byśmy masy od energii nie odróżniali. Byśmy kupowali chleb nie w kilogramach, ale w dżulach. - Ja wolę mówić, że energia masy zależy od szybkości. Póki dokładniej nie wiem o czym mówię, bo nie wiadomo co jest czym.

Fizycy klasyczni mówili, że energia masy się zmienia, ale sama masa nie, a fizycy relatywistyczni mówią, że zmienia się energia i masa. A może nawet, że tylko dlatego energia się zmienia, bo zmienia się masa. A zmieniają się według tego samego współczynnika, którym jest czynnik Lorentza γ. Ale czym on jest, nie wiadomo* - jaka jego mechanika, czy fizyka. - Dlatego mój wzór jest lepszy od wzoru Einsteina. A dokładniej, moje klasyczne rozwinięcie znanego wzoru E=mc2  jest lepsze od relatywistycznego rozwinięcia Einsteina. - Przypominam, że ja rozwijam względem klasycznej szybkości VT  a Einstein względem relatywistycznej szybkości VR. I w wyniku tego ja otrzymuję wzór

        gdzie    = 1+βT



    a Einstein otrzymuje





    albo

     



- I okazuje się, że wzorów Einsteina nie można zapisać w postaci E = E0+Ek  czyli w postaci algebraicznej sumy energii spoczynkowej i kinetycznej. Zaś mój wzór jest tą sumą. I, co najważniejsze, w moim wzorze współczynnikiem sprzężenia masy (substancji?) z próżnią nie jest już czynnik Lorentza γ ale współczynnik Dopplera K czyli współczynnik o doskonale od dawna znanym znaczeniu fizycznym.
      O energii piszę także w mojej witrynie WWW ale ona jest jeszcze bardziej przestarzała, a uaktualniać już się nie chce.

     A mój klasyczny wzór jest tak klasycznie piękny, że nie może być nieprawdziwy. - A liczy tę samą wartość energii co wzór Einsteina. Bo to jest inna jego postać - postać „spoczynkowa”, która pojawiła się w mojej euklidesowej STW, czyli w STW Einsteina zbudowanej przeze mnie w sposób klasyczny, wyobrażalny. 

    poniedziałek, 18 października 2010


__________________________________________
*  Przypominam, że sens fizyczny czynnika Lorentza też jest już mi znany - jest to pierwiastek stosunku klasycznych współczynników Dopplera (w tę i z powrotem). - Zobacz nowe definicje.
    W tej notce nie poruszyłem spraw najważniejszych, bo byłoby to za dużo na raz. Na przykład że może tylko masę spoczynkową warto uznać za substancję (za miarę jej ilości).
    - Naprawdę, próżnia to nowy świat. Istotna część naszego świata. I do jego opisania będą potrzebne nowe pojęcia. Które, gdy się z nimi oswoimy, gruntownie zmienią nasze pojmowanie całego świata.


Czy wiesz, że w realnym świecie ruch jednostajny nie jest ruchem inercjalnym?

W realnym świecie ruchem inercjalnym (bezwładnym) jest ruch po geodezyjnej.

sobota, 30 marca 2019

Moje kroki milowe do nowej fizyki

Są nimi następujące banały:
  1. Radar (każda echosonda) mierzy tylko chwile wysłania i powrotu sygnałów, a wszystko inne z tych chwil liczy, jakimiś wzorami. A one zależą od tego w jakie "światło"  (sygnały) kto wierzy.
  2. To że wiatr nie wieje nie znaczy że powietrza nie ma. Albo eteru. 
  3. Nie spostrzegamy źródeł - spostrzegamy tylko docierające do nas ich obrazy i antyobrazy, czyli sygnały wysłane przez źródła, tylko z nimi oddziałujemy.
  4. Relatywistyczny wzrost energii ruchomej masy jest efektem klasycznego zjawiska Dopplera - bo energia zależy od częstotliwości. Informuje o tym Plancka definicja energii E=hν .
Zrozumienie znaczenia tych banałów było dla mnie takim samym przełomem jak kiedyś dla kogoś zrozumienie że istnieje powietrze. To są "aksjomaty" pozwalające zrobić kolejny milowy krok. Fundamentalne postulaty. Nowy sposób myślenia. - Na przykład trzeci banał pozwolił mi zrozumieć że "antymaterią" są antyobrazy materii, . Jej trywialny (banalny) mechanizm i własności, przestały mnie dziwić. - Wystarczy przekroczyć szybkość c by antymateria* stała się nieunikniona, jak na przykład dźwiękowe obrazy i anty­obrazy  naddźwię­kowego samolotu.
 
"Niekiedy w naukach przyrodniczych opłaca się podawać w wątpliwość to, co powszechnie uważane jest za oczywiste; zwłaszcza gdy już ta wątpliwość się pojawi, rozwiązanie problemu bardzo często leży [...]."
   - zacytowałem w notce A jeśli chodzi o fizykę to znów znalazłem zeszyt z moimi notatkami z lat 1983/84.
 
    Czyli i o tym też już tu było ... I o tym, że można zbudować różne wewnętrznie niesprzeczne szczególne teorie względności, nie tylko eRT bo także eRP , przy czym każda z nich będzie relatywistyczna inaczej - w tym przypadku te wewnętrznie niesprzeczne teorie będą wzajemnie (zewnętrznie) sprzeczne, będą miały przeciwnie relatywistyczne paradoksy. Zobacz.
    A ja teraz sobie o tym notuję.

    Ale co my wiemy o świecie ...
    Też bym wiedział tylko tyle gdyby nie obserwator K.
    - Dopiero teraz zrozumiałem że Obserwator K jest moją metodą naukową, a nie tylko pomocą. I teraz o tym poinformuję na stronie O metodzie. - Tylko tą metodą poznasz właściwości Świata a nie macierzy i tensorów.
    Obserwator K jest moją metodą i paradygmatem. I wyobraźnią. - A współcześni fizycy nadal drepcą na drodze ku nowej metodologii.

    I zauważyłem że gdy się o czymś myśli tak intensywnie jak ja kilka lat o tym myślałem, to potem samo wszystko wychodzi, się wyjaśnia.

_______________________________
*  Teraz mówiąc antymateria mówię o antyobrazie materii.
Komentarze
2015/03/13 15:45:29
Ogromnie żałuję , że późno zetknęłam się z pana pracami. Teraz jest tego nagle dużo do objęcia , a czasu mało. Obok zachwytu , pojawia się pewne zakłopotanie. Zrozumiałam , że przyznaje pan absolutne pierwszeństwo naukowe opracowaniom matematycznym (dowodom). A wg mnie , najważniejsze jest fizykalne ujęcie rzeczywistości , dopiero potem matematyczny opis tegoż (jako dowód , rzecz jasna).
Wiadomym jest , że Einstein nie opisał samodzielnie matematycznie swoich teorii , ale czy jakikolwiek genialny intelekt matematyczny miałby co opisywać nie mając fizycznych podstaw?
2015/03/13 16:16:05
Zdaje się że kiedyś nauką były tylko nauki ścisłe, czyli oparte na matematyce. Nauki medyczne społeczne, filozofia, a nawet numerologia, naukami nie były. - Nie ma fizyki bez matematyki. Ale matematyka ma być najprostsza z możliwych, a nie kosmologiczna. Nie powinna być zamiast fizyki.
2015/03/13 16:38:47
Zgoda ! matematyka , to królowa nauk ! Jest ilościowym obrazem świata.
Równaniem matematycznym można opisać np. liść paproci.
2015/03/13 16:44:46
W fizyce nie należy przesadzać z matematyką ani z filozofią. Fizyka nie powinna być tylko liczydłem ani bleblaniem.
2015/03/13 16:47:05
OK ! w tej kwestii myślę tak samo .

wtorek, 19 marca 2019

Energia zależy od współczynnika Dopplera K
bo zależy od częstotliwości


To jest wzór "hani" gdzie "ha" jest kwantem Plancka, a grecka litera "ni" jest częstotliwością. A dokładniej mówiąc, to jest moje dopplerowskie rozwinięcie wzoru Plancka. - A jak wygląda Einsteina wzór "emcekwadrat", i moje jego dopplerowskie rozwinięcie, już każdy wie. - Oba te wzory liczą tę samą relatywistyczną energię. - Przynajmniej tak powinno być, ten sam wynik
    Przypominam że K-1 = βT .

A piszę tak lakonicznie i często odsyłam do mojej witryny WWW, bo w niej jest dokładniej (ale już nie wszystko tam jest aktualne - zresztą w blogach też). - Ten blog cały jest odsyłaczem. - To już mój ostatni blog, bardziej od innych relaksowy.

poniedziałek, 18 marca 2019

STW czyli szczególna teoria względności

  1. Szczególna teoria względności jest teorią relatywistycznych paradoksów.
     
  2. Miarą relatywistycznego paradoksu jest stosunek wartości relatywistycznej do spoczynkowej.
     
  3. Relatywistyczne paradoksy zniekształcają obrazy a nie ich źródła i nie czasoprzestrzeń.
     
Miarą relatywistycznego paradoksu energii, czyli "paradoksalnej" zmiany całkowitej energii E = E0 + EK ruchomej masy spoczynkowej m0 jest czynnik Lorentza, a energię kinetyczną tej masy określa nie tylko jej szybkość VT ale i zjawisko Dopplera - jego miarą jest współczynnik K=1+βT gdzie βT=VT/c jest klasyczną szybkością dopplerowską.


Moja fg - fizyka galileuszowska - jest dopplerowska. Euklidesowa.

A dzięki temu wzorowi, zaakceptowałem relatywistyczne paradoksy, moimi dopplerowskimi wzorami i ortonormalnymi diagramami - bo one pozwoliły paradoksy Einsteina zinterpretować euklidesowo, jako oczywiste zjawiska fizyczne, które muszą wystąpić jako euklidesowy efekt klasycznego zjawiska Dopplera. - Dziwnym byłoby nieistnienie tych "pseudoeuklidesowych paradoksów". Podobnie jak nieistnienie antyobrazów nadsygnalnej materii. - Ale relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają świata - czasoprzestrzeni i materii - ale jego obrazy, i antyobrazy. 

A energia spoczynkowa więzi, kwantami działania, masę w próżni, w jej - masy - eterze własnym. Sprzeciwia się jego zmianie (bezwładność). Bo koncentracja kwantów h w kierunku ruchu po dopplerowsku wzrasta, a w kierunku przeciwnym maleje. Czyli tak rośnie i maleje energia, i siły - siła wypadkowa sprzeciwia się zmianie ruchu.   

niedziela, 17 marca 2019

tardiony, luksony, tachiony,
materia i antymateria - minichrony

Prof. Arkadiusz Piekara spytał:
Czy dzisiejsze cząstki elementarne, gdy użyjemy jeszcze "mocniejszych sposobów", a więc jeszcze większych akceleratorów cząstek bombardujących, udzielając im coraz więcej GeV (giga­elektro­no­woltów), otóż czy cząstki elementarne rozbijać będziemy na ciągle nowsze i drobniejsze składniki materii o coraz większej energii, czy może czyniąc to, sami wytwarzamy coraz to nowe stany energetyczne tej samej cząstki elementarnej?”
Czyli czy mion i taon nie są elektronem?  I czy potrzebne jest neutrino?

Według mnie odpowiedź na te pytania w dużym stopniu zależy od tego, którym z poniższych wzorów liczysz energię.
(1).
wzór
klasyczny
gdzie V = V = (K-1)·c
(2).
wzór
relatywistyczny
 
rozwinięcie eT ,
euklidesowe
dopplerowskie
czyli moje
gdzie   V    jak wyżej
K współczynnik Dopplera
(3).
wzór
relatywistyczny
rozwinięcia eR ,
pseudoeuklidesowe,
czyli Einsteina
tutaj występuje Einsteina
relatywistyczna szybkość VR
a nie klasyczna szybkość VT.

Ale jeśli jest  E = h·ν = mc2  to wzorowi 2 odpowiada wzór



Warszawska Grupa Neutrinowa informuje, że mion i taon już są nazywane ciężkimi elektronami.
- Ja ich tak nie nazywam, bo uważam że to są szybkie elektrony. Szybsze niż Einsteina wzór pozwala. - A moje minichrony pomagają śledzić pozorne rozpady cząstki na kilka cząstek = i antycząstek! A naprawdę śledzi obrazy i antyobrazy owej cząstki, którymi ona oddziaływa.

sobota, 16 marca 2019

Einstein nie znał tego wzoru

To moje dopplerowskie rozwinięcie relatywistycznego wzoru Einsteina  E=mc2 
wyjaśnia dlaczego energia ruchomej masy wzrasta relatywistycznie a nie klasycznie
- że jest to klasyczny efekt klasycznego zjawiska Dopplera

a daje on te same wyniki co poniższe
znane pierwiastkowe wzory Einsteina


Ale tylko moje dopplerowskie rozwinięcie pozwala na euklidesową,
czyli wyobrażalną, interpretację fizyki współczesnej.

Ale Einstein nie wiedział także o tym że jego relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródeł ale ich obrazy, którymi źródła (materia) oddziaływają. Oraz tego, że istnieją źródła szybsze od światła, tachiony, które oddziaływają swymi obrazami i swymi antyobrazami - to dokładniej pokazują moje minichrony. - To nie antymateria ale antyobrazy materii. - Zobacz więcej.