ale przede wszystkim - o dopplerowskiej euklidesowej fizyce galileuszowskiej,
w której relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródła ale obrazy którymi źródła oddziaływają.
A logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny. A erotyka jest wdziękiem płci.
A ten blog jest wspomnieniem moich bloxów, bo ich już nie ma.
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dreptacze-lawiranci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dreptacze-lawiranci. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 czerwca 2019
Tu była notka o niczym
I nadal taka jest. Bo nikt mnie nie sprowokował. Ani fizycy ani parafizycy, ani pseudofizycy i inni politycy, nawet w Salon24. Bo fizycy już nie piszą o fizyce, nawet o mojej. - Już nie drepcą, ale lawirują.
poniedziałek, 6 maja 2019
Notka Bielińskiego jest ważna ale dla mnie za długa
Ale przeczytałem. Bo ona o Einsteinie ale naprawdę o tych co trzymają władzę.- Autor na końcu napisał dlaczego oni tacy są. - Cytuję bez pytania autora o zgodę:
Kompromitacja tych co trzymają władzę, w fizyce, dreptaczy. - Nie uwierzycie, ale to ciągle ci sami, już ponad 100 lat.
Ale Arystoteles trzymał 2 tysiące lat.
"Postać Alberta Einsteina również dzisiaj to temat politycznie i ideologicznie drażliwy. W stworzenie mitu geniusza wszechczasów, który jadąc tramwajem wpada na cudowny pomysł i tworzy z niczego Szczególna Teorię Względności, włożono zbyt wiele wysiłku, wydano miliardy dolarów, napisano setki czołobitnych biografii, nakręcono dziesiątki filmów, te tysiące artykułów analizujących we wszystkich aspektach geniusz Einsteina… I te rzesze „naukowców”, wielbicieli, czcicieli… Jego symboliczni potomkowie po dziś dzień rządzą w najważniejszych uczelniach i trzęsą światową nauką… A tu zjawia się jakiś…, nie wiadomo kto, nie wiadomo skąd i twierdzi, że to wszystko ściema i propaganda. Cóż dziwnego, że potraktowano mnie tak, jak się to stało? No, ale zawsze można rzec, że moje artykuły są marne, podle i szkalujące. Czyli, że to moja wina. Sam jestem sobie winien i potraktowano mnie słusznie i sprawiedliwie."
Wołam Kompromitacja Kompromitacja, zamiast Konstytucja Konstytucja.Kompromitacja tych co trzymają władzę, w fizyce, dreptaczy. - Nie uwierzycie, ale to ciągle ci sami, już ponad 100 lat.
Ale Arystoteles trzymał 2 tysiące lat.
czwartek, 2 maja 2019
A młody fizyk Anuszka hahaha
nie wyrzuciła mnie podczas przenosin
Teraz notki mi poświęcone są pod adresami
https://mlodyfizyk.home.blog/2006/12/22/autor-tez-tego-nie-czyta/
https://mlodyfizyk.home.blog/2006/12/23/pozytywny-odzew/
- na razie bez komentarzy, ale może je też przeniesie. - Tak obiecała.
PS. - W mojej poprzedniej notce Salmiaki napisała komentarz:
https://mlodyfizyk.home.blog/2006/12/22/autor-tez-tego-nie-czyta/
https://mlodyfizyk.home.blog/2006/12/23/pozytywny-odzew/
- na razie bez komentarzy, ale może je też przeniesie. - Tak obiecała.
PS. - W mojej poprzedniej notce Salmiaki napisała komentarz:
Masz wielu fanów/fanek w sieci! Jak to jest, że nie czytając kopiują Twoje treści z własnej nieprzymuszonej woli, wkładają w to wiele energii i poświęcają prywatny czas! A na dodatek starają się przenieść komentarze! Jak Ty to robisz?!
Wyjaśniam. - To nieporozumienie. Bo Anuszka to dr fizyki w AGH. W blogu mlodyfizyk kpi z tych co głoszą pogląd na fizykę inny od obowiązującego. Czyli także ze mnie. - Ale już ucichła, straciła rezon. Jak wszyscy dreptacze. Z profesorami włącznie. Bo temu już nie można zaprzeczyć.
niedziela, 7 kwietnia 2019
Moi poprzednicy - Bondi, McCrea i Milne
Ale oni w niczym mnie nie wyprzedzili. - Ale Milne odważnie i kompetentnie bronił zdrowego rozsądku. A Bondi, zgoda, pierwszy STW Einsteina zbudował współczynnikiem Dopplera - ja jestem drugi. Czyli on pierwszy zbudował STW konsekwentnie radarowo, a nie tylko, jak Einstein, radarowo zdefiniował "jednoczesność" jednego zdarzenia z samym sobą (!). - Bondi co prawda wyprowadził wzór liczący relatywistyczną szybkość VR (u Einsteina jest ona skądś znanym parametrem, jak wszystkie wartości spoczynkowe), ale nie wyprowadził wzorów eT liczących wartości spoczynkowe (także ruchomych obiektów), a bez nich nie można zbudować paraecholokalizacji eRT czyli STW Einsteina - sposobem euklidesowym!!! A dopiero wtedy można euklidesowo zinterpretować STW. - To zrobiłem ja.
"Inni" - moi rzekomi poprzednicy:
Ale obecnie dominuje inna metoda - coraz liczniejsze chóry powątpiewają, a nawet już wątpią, nawet podważają, współczesną fizykę, ale przemilczają tych którzy wcześniej to robili. Jakby dopiero oni, ci chórzyści, to zauważyli. Tak wymazują swoje winy i przywłaszczają cudze zasługi. Odwlekają swoją i współczesnej fizyki, powszechną kompromitację.
No i oczywiście ci chórzyści nie wiedzą że ja, gdy robiłem swoje, o powyższych nawet nie słyszałem, nawet o Bondim. Którym, gdy się o nim później dowiedziałem (z Ugarowa), się zachwyciłem. Teraz wiem, że niesłusznie, bo on, a na pewno w STW, niczego godnego uwagi nie zrobił - tylko przepisał ją przy użyciu "wygodnego współczynnika" k , podobno bardziej dydaktyczngo, by uczynić ją niewyobrażalną inaczej. - On też był "utrwalaczem" a nie "obalaczem". Przelewał z pustego w próżne. Dreptał. - Powyżsi nie byli "alternatywni". Był nim natomiast nasz Michał Gryziński. Ale i on nie zmienił poglądu na świat, nie przywrócił euklidesowej czasoprzestrzeni.
Ale Milne'go może nie należy lekceważyć - zgadzam się z nim w temacie czasu uniwersalnego, kosmicznego. - Absolutnego?! - Widocznie jemu też nie wystarczał czas relatywistyczny. Ale może go tolerował ... - Ale może wtedy tęsknota za absolutem była powszechna, może jeszcze wielu nie wystarczała fizyka pisana na wodzie.
O powyższych nie wiedziałem, bo Internet wtedy nie był "osobisty", powszechny, a Google to nawet nie było. A w książkach o nich nie pisano. Nawet nie było w nich postulatów Einsteina. Pojawiły się dopiero w książeczce Infelda w 1984, ale ja zdobyłem ją dużo później, prawdopodobnie w antykwariacie. Wcześniej ktoś przysłał mi je przepisane na maszynie z książki F.S. Zawielskiego, ale też grubo po fakcie. Przedtem znałem tylko dziennikarskie "współczesne" karykatury tych postulatów. - Zobacz oryginał, jak w 1905 roku napisał je Einstein (tak, że niewiele z nich wynika - pozwalają na wszystko).
O Zawielskim też nic nie wiedziałem - zdaje mi się, że wtedy mi się zdawało, że to Polak i że to on mi przysłał. Pocztą papierową, bo maili jeszcze nie było. Zresztą wtedy nie było jeszcze osobistych komputerów - wtedy był ZX z własnym magnetofonem, a całe ustrojswo podłączało się do telewizora, bo monitorów jeszcze nie wymyślono. Takie komputery mnie nie interesowały, więc ich nie miałem. Ale wtedy pracowałem zawodowo na EMC, czyli na Elektronicznej Maszynie Cyfrowej (tak nazywano prawdziwe komputery, czyli także naszą Odrę 1304 i następne, bo "komputer" brzmiało kapitalistycznie).
To była notka z 20 stycznia 2013.
eR / eT ≡ eRT ≡ STW
"Inni" - moi rzekomi poprzednicy:
- Bondi Herman (1919-2005)
- McCrea William Hunter (1904-1999)
- Milne Edward Arthur (1896-1950).
Ale obecnie dominuje inna metoda - coraz liczniejsze chóry powątpiewają, a nawet już wątpią, nawet podważają, współczesną fizykę, ale przemilczają tych którzy wcześniej to robili. Jakby dopiero oni, ci chórzyści, to zauważyli. Tak wymazują swoje winy i przywłaszczają cudze zasługi. Odwlekają swoją i współczesnej fizyki, powszechną kompromitację.
No i oczywiście ci chórzyści nie wiedzą że ja, gdy robiłem swoje, o powyższych nawet nie słyszałem, nawet o Bondim. Którym, gdy się o nim później dowiedziałem (z Ugarowa), się zachwyciłem. Teraz wiem, że niesłusznie, bo on, a na pewno w STW, niczego godnego uwagi nie zrobił - tylko przepisał ją przy użyciu "wygodnego współczynnika" k , podobno bardziej dydaktyczngo, by uczynić ją niewyobrażalną inaczej. - On też był "utrwalaczem" a nie "obalaczem". Przelewał z pustego w próżne. Dreptał. - Powyżsi nie byli "alternatywni". Był nim natomiast nasz Michał Gryziński. Ale i on nie zmienił poglądu na świat, nie przywrócił euklidesowej czasoprzestrzeni.
Ale Milne'go może nie należy lekceważyć - zgadzam się z nim w temacie czasu uniwersalnego, kosmicznego. - Absolutnego?! - Widocznie jemu też nie wystarczał czas relatywistyczny. Ale może go tolerował ... - Ale może wtedy tęsknota za absolutem była powszechna, może jeszcze wielu nie wystarczała fizyka pisana na wodzie.
O powyższych nie wiedziałem, bo Internet wtedy nie był "osobisty", powszechny, a Google to nawet nie było. A w książkach o nich nie pisano. Nawet nie było w nich postulatów Einsteina. Pojawiły się dopiero w książeczce Infelda w 1984, ale ja zdobyłem ją dużo później, prawdopodobnie w antykwariacie. Wcześniej ktoś przysłał mi je przepisane na maszynie z książki F.S. Zawielskiego, ale też grubo po fakcie. Przedtem znałem tylko dziennikarskie "współczesne" karykatury tych postulatów. - Zobacz oryginał, jak w 1905 roku napisał je Einstein (tak, że niewiele z nich wynika - pozwalają na wszystko).
O Zawielskim też nic nie wiedziałem - zdaje mi się, że wtedy mi się zdawało, że to Polak i że to on mi przysłał. Pocztą papierową, bo maili jeszcze nie było. Zresztą wtedy nie było jeszcze osobistych komputerów - wtedy był ZX z własnym magnetofonem, a całe ustrojswo podłączało się do telewizora, bo monitorów jeszcze nie wymyślono. Takie komputery mnie nie interesowały, więc ich nie miałem. Ale wtedy pracowałem zawodowo na EMC, czyli na Elektronicznej Maszynie Cyfrowej (tak nazywano prawdziwe komputery, czyli także naszą Odrę 1304 i następne, bo "komputer" brzmiało kapitalistycznie).
To była notka z 20 stycznia 2013.
czwartek, 14 marca 2019
Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie?
Renormalizować trzeba tylko błędną teorię.
Renormalizacja nie naprawia teorii ale fałszuje jej wyniki.
Bo renormalizacja odrzuca absurdalne wyniki uzyskane wzorami owej błędnej fizyki i zastępuje je wynikami uzyskanymi w eksperymentach. Dopiero wtedy "wszystko się zgadza". Ale nie wiadomo co. I nie można z tego wnioskować.
„Za parawanem wybujałego matematycznego formalizmu ukryto ubóstwo fizycznej myśli.”
Einstein nie wiedział dlaczego energia ruchomej masy wzrasta relatywistycznie
Ponieważ że bloxowe notki kopiuję tutaj w przypadkowej kolejności, losowo, i że mam mało czasu, nie aktualizuję ich do mojej obecnej wiedzy, to tutaj przy kopiach starych notek bloxowych na końcu podaję (mało kiedy) datę powstania bloxowego oryginału. Byście mogli weryfikować moje dawne pomyłki, bo cudów nie ma - niektóre teksty mają już 35 lat. Wtedy nie wierzyłem w fizyczność relatywistycznych paradoksów. Uważałem że pseudoeuklidesowe wzory eR (Einsteina) liczące paradoksy są błędne a moje wzory eT liczące wartości spoczynkowe są poprawne. Ale uważałem słusznie, że szczególną teorią względności (STW) Einsteina jest paraecholokalizacja eRT . Jednak dopiero w marcu 2016 roku podałem zadawalającą euklidesową interpretację Einsteina STW. I odtąd jestem zwolennikiem STW Einsteina. To znaczy zgadzam się z jego wynikami ale obliczonymi moimi wzorami. Będącymi funkcjami klasycznej szybkści VT a nie Einsteina relatywistycznej szybkości VR . Bo tylko moje wzory pozwalają na euklidesową interpretację.
To byłoby na razie na tyle, mniej więcej …
Zobacz Motto.
PS. - Wspomnianych dat nie dopisałem. I do notek nie dodałem Waszych komentarzy.
- Większość notek piekło pochłonęło, bezpowrotnie. To wielka strata.
Renormalizacja nie naprawia teorii ale fałszuje jej wyniki.
![]() |
| Quo vadis - obrazek Carle Shi in artodyssey1.blogspot.com |
Renormalizacja to szarlataneria,
proteza bez której współczesna fizyka się przewraca.
A fizyka współczesna jest rozwijana już tylko renormalizacjami.
Renormalizacja teorii unieważnia jej postulaty. Jest pirackim dopostulowaniem.
Fizyk powinien odkrywać świat, zamiast fałszować go renormalizacjami.
Najtrafniej sytuację fizyki współczesnej tak określił prof. Michał Gryziński:
„Za parawanem wybujałego matematycznego formalizmu ukryto ubóstwo fizycznej myśli.”
A prof. Jerzy Mycielski napisał:
„Istotą opisu fizycznego nie są wzory, ani zbiór doświadczeń, tylko model fizyczny.”
„Istotą opisu fizycznego nie są wzory, ani zbiór doświadczeń, tylko model fizyczny.”
- ja też tak uważam.
__________________________________________________________________
czyli Euklidesowa interpretacja fizyki współczesnej
- Czy to co można zbudować euklidesowo, może być nieeuklidesowe ? ___________________________________________________________________________________________
- Czy to co można zbudować euklidesowo, może być nieeuklidesowe ? ___________________________________________________________________________________________
Einstein nie wiedział dlaczego energia ruchomej masy wzrasta relatywistycznie
a nie klasycznie. Że jest to klasyczny efekt klasycznego zjawiska Dopplera.
I że relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródeł, ale ich obrazy
którymi te źródła oddziaływają. "Paczkami falowymi". - Ja to spostrzegłem w marcu 2016,
po 30 latach obcowania z STW zbudowaną euklidesowo (1986).
Moje kroki milowe do nowej fizyki.
po 30 latach obcowania z STW zbudowaną euklidesowo (1986).
Moje kroki milowe do nowej fizyki.
==========================================================
Ten blog jest zlepkiem "nie zsynchronizowanyvh", a nawet przypadkowych fragmentów kilku moich bloxów, które zniknęły z końcem kwietnia 2019, z woli właścicieli blogowiska gazeta.blox.pl. Czyli nie z mojej winy tworzę bałagan większy niż zwykle.Ponieważ że bloxowe notki kopiuję tutaj w przypadkowej kolejności, losowo, i że mam mało czasu, nie aktualizuję ich do mojej obecnej wiedzy, to tutaj przy kopiach starych notek bloxowych na końcu podaję (mało kiedy) datę powstania bloxowego oryginału. Byście mogli weryfikować moje dawne pomyłki, bo cudów nie ma - niektóre teksty mają już 35 lat. Wtedy nie wierzyłem w fizyczność relatywistycznych paradoksów. Uważałem że pseudoeuklidesowe wzory eR (Einsteina) liczące paradoksy są błędne a moje wzory eT liczące wartości spoczynkowe są poprawne. Ale uważałem słusznie, że szczególną teorią względności (STW) Einsteina jest paraecholokalizacja eRT . Jednak dopiero w marcu 2016 roku podałem zadawalającą euklidesową interpretację Einsteina STW. I odtąd jestem zwolennikiem STW Einsteina. To znaczy zgadzam się z jego wynikami ale obliczonymi moimi wzorami. Będącymi funkcjami klasycznej szybkści VT a nie Einsteina relatywistycznej szybkości VR . Bo tylko moje wzory pozwalają na euklidesową interpretację.
To byłoby na razie na tyle, mniej więcej …
Zobacz Motto.
PS. - Wspomnianych dat nie dopisałem. I do notek nie dodałem Waszych komentarzy.
- Większość notek piekło pochłonęło, bezpowrotnie. To wielka strata.
piątek, 23 października 2009
Czy wiesz że
- Najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza gdy wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.
- Nadal są ludzie którzy nie wiedzą że słyszą antysamoloty.
A przecież nie można nie słyszeć antysamolotu słuchając samolotu wyprzedzającego dźwięk.
- Zobacz jak słyszymy naddźwiękowy samolot.
Bez tachionów o antymaterii można tylko matematyczne bajki opowiadać
- Einstein niewyobrażalny eter zastąpił niewyobrażalnym światłem.
- Dlaczego Einstein, a za nim inni, uważają że eter trzeba sobie wyobrazić a światła (pola) nie? - Przecież "pole" to tylko matematycznie inny opis eteru (lub innego ośrodka). To jego opis polowy.
- Świat obiektywny spostrzec można tylko sygnałami nieskończenie szybkimi.
- Sygnałami o skończonych szybkościach spostrzegamy tylko jego różne, różnie opóźnione i zniekształcone obrazy.
- Nie osiągnie ważnego wyniku ten, kto zatrzymał się przed barierą c.
Będzie przed nią dreptał, wymyślał nowe filozofie lub matematyki.
- Twórcy renormalizacji dostali Nobla . . .
Zbudowałem euklidesową teorię względności
z takim wzorem na jego relatywistyczną energię E=mc2. - Zobacz.
A fizyk współczesny, gdy nie może czegoś zrozumieć, wyobrazić sobie, nie popada w depresję ale w kosmologiczną matematykę. A często także w filozofie Wschodu. Fizycy są otumanieni matematyką. - Matematyka to za mało - to nie fizyka.
Einstein rezygnując z niewyobrażalnego eteru zaakceptował niewyobrażalne światło i niewyobrażalny świat - zafundował nam jego niewyobrażalną fizykę.
Etykiety:
Czy wiesz że ...,
dreptacze-lawiranci,
eter i jego pola,
fizyka,
Moja fizyka,
Nobel,
Nowe definicje,
obrazy-antyobrazy,
renormalizacje,
światło-fotony
Subskrybuj:
Posty (Atom)


