Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diagramy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diagramy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2019

"Wielkim wyzwaniem dla fizyki jest stworzenie takiego modelu świata, który da się zrozumieć"

Ale fizycy współcześni wolą by było tak jak jest, bo najłatwiej udowadniać to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza gdy wystarcza udowodnić tak, by nadal nikt nie rozumiał. A tak teraz dowodzi się w fizyce, współczesnej.

 Motto: 
Cała współczesna zawiła relatywistyczna interpretacja świata ma na celu obronę tych dwóch wzorów Einsteina


- Gdyby nawet śmieszni byli ci co eteru bronili, to nie aż tak jak ci co teraz bronią tych wzorów.

A ja w roku 1986 zbudowałem model pozwalający zrozumieć tajemnicę wyniku eksperymentu MM (Michelsona-Morleya) - jakim światłem (sygnałem elektromagnetycznym) oddziaływa materia. - Oto dwa modele - Einsteina eR i mój eT.

Opis w mojej witrynie WWW.

Einsteina wzorami eR ze zmierzonych chwil t0 , t2 radar echolokalizuje relatywistyczne zdarzenie B1R o współrzędnych t1R , x1R  a moimi wzorami eT ten sam radar, z tych samych zmierzonych chwil  t0 , t2  echolokalizuje "spoczynkowe" zdarzenie B1T o współrzędnych  t1T , x1T .
    Ale Einsteina STW nie jest echolokacją eR ani eT ale ich paraecholokacją eRT , czyli ich stosunkiem
eRT ≡ eR / eT ≡ STW
Bo STW jest teorią relatywistycznych paradoksów a miarą paradoksu jest stosunek wartości eR (relatywistycznej) i eT (spoczynkowej) danej wielkości. - Wygodnie więc powyższe diagramy echolokacji eR i eT  pokazać na jednym diagramie.
 
Ale wśród moich tekstów są bardzo przestarzałe, nawet wykpiwają relatywistyczne paradoksy. Naprawdę niesłusznie! - Od marca 2016 jestem ich obrońcą, bo wtedy dostrzegłem że klasyczne zjawisko Dopplera tak zniekształca (?) obrazy którymi świat z nami oddziaływa, a sam świat, materialne źródła emitujące te obrazy, spoczynkowe, nie jest relatywis­tycznie zniekształcany.
Ale UWAGA !
Relatywistyczną szybkość VR zdecydowanie odrzucam! - W relatywistycznym świecie dla tardionów obowiązuje klasyczna szybkość VT = (K-1)c gdzie K jest klasycznym (i relaty­wis­tycznym - Einsteina!) współczynnikiem Dopplera
    W Einsteina STW nie ma wzoru liczącego szybkość - szybkość w STW jest parametrem, takim jak wszystkie wartości spoczynkowe. Ich Einstein nie echolokalizuje, je zna, "z kapelusza".

I nie zdarza się by docierał do ciebie obraz jednej cząstki - zawsze docierają do ciebie obrazy cząstek z całego świata, z różnych odległości. Obrazy galaktyk, wszystkich cząstek. Do każdej twojej cząstki. - Ja już tego nie ogarniam. Już nie potrafię sobie tego wyobrazić i to opisać, ani matematycznie, ani filologicznie, jakby powiedział Lew Dawidowicz Landau. Przeszkadza mi mój wiek i moje nawyki, nabyte w szkołach i w życiu. - Nawet ta notka jest jakaś eklektyczna, nie wiadomo o czym. - Potrzebne nowe wyobrażenia, paralele.
    Mój mózg już się kurczy, znikają słowa i zdania, gramatyka i ortografia.

A tytułem tej notki jest cytat ze strony phys.uni.torun.pl/publications/kmk/01Fiz-umyslu.pdf - ale ona nie o fizyce.

_______________________________________________________________
A ja już mam mentalnie trudności, a na dodatek komputer nade mną się znęca - co chwilę przesuwa się, skacze, zawartość edytowanego okna i muszę szukać kursora myszy. A w czasie szukania zapominam po co szukam.
    A niżej jest tekst wątpliwej prawdopodobności. Wyżej też. - Już moich tekstów nie rozumiem, w czytaniu i pisaniu.
    No i przez te dziewczyny
    - To podobno Alzheimer.

Radar eT liczy współrzędne spoczynkowe także ruchomych obiektów a nie współrzędne relatywistyczne, jak wzorami Einsteina. Ale nie oznacza to, że świat jest relatywistyczny, wzory Einsteina nie kłamią, kłamie ich współczesna interpretacja.
      Moje wzory liczą te same relatywistyczne wartości Einsteina, a nawet trochę lepsze, ale tylko one pozwalają na ich euklidesową interpretację. Dzięki temu wiadomo że relatywistyczny świat Einsteina jest euklidesowy a nie pseudoeuklidesowy, Minkowskiego. Czyli relatywistyczny świat już ma model który da się zrozumieć. - Dzięki Dopplerowi.
      To bardzo upraszcza świat i fizykę.

Czy spoczynkowy świat też jest relatywistyczny, gdy relatywistyczne są jego obrazy?
Bo one też są fizyczną częścią świata. - Obrazy bomby atomowej zniszczyły Nagasaki i Hiroszimę.


Narobiłem poznawczego bałaganu.

Ale oba połówkowe wzory Einsteina na jego relatywistyczne współrzędne, podane na początku tej notki, kłamią! - To one wymuszają absurdalną pseudoeuklidesową interpretację wzorów Einsteina.
 

Trudno powiedzieć.
LOLfobia 

wtorek, 7 maja 2019

"Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia,
nie prawdą."

-powiedział Marek Aureliusz. - Piękne, ale nie wiem czy to o fizyce czy o polityce.
Czy szybkość de Broglie'a nadal jest niefizyczna, mimo że mierzona jest w kilometrach na godzinę, jak szybkość samochodu, całkiem fizycznego? Szybkość fali prawdo­podobieństwa, czyli, nie bójmy się tych słów, szybkość prawdo­po­do­bieństwa. W kilometrach na godzinę...
    - Ale ja ją otrzymałem z tego mojego diagramu czasoprzestrzennego, prawego, jako VR z kreską na górze.


I ta szybkość pięknie się sprzęga z szybkością w iloczynie z VR (bez kreski)
   

A nawet nie tylko, bo w taki łańcuszek równie tajemniczych iloczynów
       patrz tam.

- A jak zbudowałem te diagramy, zobacz w mojej witrynie WWW.


Ale szybkości VR z kreską i bez są niefizyczne - fizyczne są szybkości VT z kreską i bez, ale ich tutaj nie pokazałem. - Wzory na relatywistyczne szybkości VR wyprowadziłem z powyższych modeli eR (c , -c) - a wzory na "spoczynkowe" (klasyczne) szybkości VT wyprowadziłem z modelu eT (VT±c , -c).


Dlatego czynnik Lorentza  rozwinięty względem szybkości relatywistycznej bR - wzór 4 w tabeli w mojej witrynie WWW - jest niefizyczny, a wzór 5 jest fizyczny bo w nim występują same wielkości fizyczne (także szybkość VbR·c = (K=1)c  i współczynnik Dopplera K). - Może pomoże to zrozumieć moje dopplerowskie rozwinięcie czynnika Lorentza (moja tożsamość) - tamże niżej, po tabeli.


Wszystko co słyszymy i widzimy - wszystko z czym oddziaływamy -
- to tylko obrazy, zawsze spóźnione i zniekształcone.

 

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Prędkości grupowe i fazowe i ich związki

Poniższe diagramy skopiowałem z mojej witryny WWW. Na lewym jest echolokalizowana szybkość grupowa VR a na prawym szybkość falowa (fazowa) VR z kreską. Tradycyjnie oznacza się je symbolami Vg i Vf . - Będzie tu o ich słynnym iloczynie Vg·Vf = c2. A pomysł na tę notkę zrodził się podczas pisania o jeszcze słynniejszym iloczynie, którym można napisać także tak: εo·μo·c2 = 1.

    Czyli Vg ≡ VR jest szybkością grupową, Einsteina, a Vf ≡ VR z kreską (na prawym diagramie) jest szybkością fazową, de Broglie'a. Pierwszą radar liczy wzorem eR czyli relatywistycznym wzorem Einsteina, a drugą, jego odwrotnością, czyli, powiedzmy, relatywistycznym wzorem de Broglie'a. Ale wzory te (i pozostałe wzory STW Einsteina), zgodnie z moją euklidesową teorią echolokalizacji galileuszowskich, są właściwe (liczą wartości spoczynkowe) tylko gdy echolokalizowany obiekt B spoczywa względem (w układzie) radaru. - Tak jest dla światła w próżni - dla innych sygnałów, np. dla dźwięku w powietrzu, „relatywistyczne” Wzory Einsteina i de Broglie'a są właściwe także dla ruchomych obiektów, ale pod warunkiem, że wiatr ośrodka przenoszącego sygnały (np. powietrza) nie wieje echosondzie eR. Że echosnda tkwi nieruchomo w tym ośrodku.
    (Wiem - nie znający mojej teorii nic z tego co tu piszę, nie rozumieją. Ale to ich wina - ja już nie będę powtarzał całego abecadła od początku. Nie wszyscy muszą mnie rozumieć.).
    Ruchome obiekty radar (echosonda lokalizująca światłem), zgodnie z moją wspomnianą teorią musi liczyć wzorami eT - innymi wzorami, niewłaściwymi, obliczy paradoksy. Na przykład Einsteina wzorami eR obliczy wtedy jego relatywistyczne paradoksy, zamiast wartości spoczynkowych. - Tak powstała Einsteina STW.
    Wzory na relatywistyczne szybkości Einsteina i de Broglie'a są pod pierwszym podanym tu linkiem, a „spoczynkowa˜ grupowa szybkość VT = (K-1)c.

    Już w latach 80-tych szukałem ładnego związku między V<sub>T</sub> tardionowym i&nbsp;tachionowym (z&nbsp;kreską). Nawet wyszło mi, że ich suma równa się prędkości światła, ale to nie było to, bo, jak sobie przypominam, nie spełniało fotonowego warunku eT czyli że fotonem jest to, co uderza w obiekt z szybkością c - wszystko jedno z której strony, ale koniecznie po galileuszowsku.

- Jakoś tak to było. Może już to w Internecie lepiej opisałem, ale nie pamiętam gdzie. Zobacz także Słynny Einsteinowski wzór na stosunek energii i masy.
    piątek, 11 marca 2011, fg2002

    Zobacz także nowszą notkę Bezwładność i grawitacja.

wtorek, 23 kwietnia 2019

minichony.blox 20150428
Jak czytać minichrony by najwięcej zobaczyć.

wtorek, 28 kwietnia 2015
 
Na razie wyobraź sobie że są 2 zsynchronizowane zegary: Z i S. Zegar Z pędzi na torze l zaś odległy zegar S go obserwuje. I że Z wysyła sygnały które po promieniach r pędzą do S z klasycznymi szybkościami Vr+c  (albo Vr-c ) - takie sygnały do S docierają z szybkością c. Czyli uwzględniaj fakt że to co się dzieje na torze l zegar S spostrzega z opóźnieniem t = r/c.


Albo najlepiej zajrzyj do notki Minichrony-diagramy i do wcześniejszych.
Tam zegarem Z jest pędząca cząstka, a zegarem S jest obserwator S.

minichrony.blox 20120620
Teraźniejszość, przeszłość, przyszłość.

środa, 20 czerwca 2012
 
    Na diagramie w notce Pętelka-jak-powstaje-i-o-czym-informuje są 2 żółte okręgi - to izochrony, krzywe jednej chwili. - Tak mi się zdawało. Ale czy naprawdę do S docierają jednocześnie 4 sygnały? Dwa z nad S i 2 spod S ? Z przyszłości i z przeszłości? Bo pętelka jest chyba przeszłością, jej zapisem. A teraźniejszością jest chyba punkt S , zerowa izochrona, chwila 0, tS00.
    Oto następny temat, okazja do ćwiczenia wyobraźni. - Może izochronami nie są okręgi ale półokręgi, osobno górny i dolny? - Minichrony pozwolą rozstrzygnąć jak to (z nimi) jest. Może inaczej.

    Promieniem izochrony jest promień ρ (greckie "ro"). Na omawianym diagramie każda izochrona, a może lepiej, ostrożniej, każdy okrąg, ma 4 promienie ρ o tej samej długości |ρ|. Wszystkie, jako wektory (wodzące), mają początek w S zaś koniec każdy ma w innym punkcie. W różnych punktach przecięcia okręgu z minichroną, z jej różnymi fragmentami. - Na poniższym diagramie są to 4 punkty pomarańczowe.
 
    Prosta przechodząca przez pomarańczowy punkt i S przetnie tor l w punkcie z którego sygnał pobiegł do S i do pomarańczowego punktu. - Przypuszczam że wszystkie 4 punkty l1  l2  l3  l4  na torze obliczymy wzorem (2) , ustalając w nim ρ  i rozwiązując go, jako równanie, względem l. Dla różnych kombinacji dwuznaków ± przed pierwiastkami. - Wydaje mi się że po drodze otrzymamy wzór (13). Ale ja już tego nie będę sprawdzał, bo ja już nie lubię matematyki. A jak jest, zapomniałem, bo ja te wzory wyprowadziłem ponad ćwierć wieku temu.
    Obawiam się że nikt tego nie sprawdzi, bo problem przedstawiłem nieprecyzyjnie, może trochę za bardzo zabawowo. A sprawa jest poważna.

    Bez rachunków widać że wraz ze wzrostem ρ , od zera w S , S widzi że w l00  foton rozpada się na rozbiegającą się parę elektron-pozyton (albo samolot-antysamolot - jeśli sygnały są na przykład dźwiękowe). - Taka kreacja pary zachodzi dla dwóch górnych pomarańczowych punktów - dla dolnych sprawa jest bardziej skomplikowana i wymaga głębszej analizy. Ale mimo że pętelka najpierw się rozbiega a potem zbiega, nie wydaje mi się że chodzi tu o kreację i anihilację, bo według mojej dawnej wiedzy, sprzed wspomnianego ponad ćwierć wieku, anihilacja zachodzi dopiero w ruchu co najmniej jednostajnie przyspieszonym.- Zresztą gdyby S rozpoczął obserwację w tS00 a nie dopiero w tS0 , to pętelki by nie było - minichrona byłaby tylko przyszłościowa.

    - A jak będzie to wyglądać gdy pędzą 2 tachiony, jeden za drugim?
    I na to pytanie odpowiedzą minichrony, trzeba jednak rozumieć ich mowę, nauczyć się jej. - To nie jest feler, że aż tyle z nich wynika, ciągle coś nowego, a nie tyle co z diagramów Minkowskiego, czyli tyle co nic.
 

minichrony.blox 20120612
Problem z pętelką.

wtorek, 12 czerwca 2012


    Na razie tylko rysunek - ma on pomóc zrozumieć między innymi mój komentarz do poprzedniej notki. - Ale na razie nie wiem na przykład czy niebieski promień ma łaczyć l0 z S , czy z dolnym punktem pętelki. - Kiedy S włączył zegar, czyli gdzie na skali rp powinno być 0 - może nie w S ? ... Gdzie by było najlepiej. - Może zgodnie z wzorami - tak jak wychodzi podczas "ręcznego" kreślenia minichron? Żadnej osi nie przeskalowywać ... A gdy jednak, to zmienić wzory, je "przeskalować" (transformować?).

    Przypominam przydatne tu wzory:

- wzór nie tylko tardionowy (ale dla tardionów nie rysuje pętelki)
(2).  

- wzór tachionowy
(10).dla  ß ≥ l
- otrzymano go ze wzoru (2) przez podstawienie
(11).dla  ß > 1.
 
- Jest to wymuszona (zdeterminowana?) chwila początku obserwacji - we wcześniejszych chwilach obserwator S nie widzi tachionu. - Pierwszy sygnał, fotonowy, dotrze do niego w chwili tS00 - został on wygenerowany przez tachion na torze, w zdarzeniu t00,l00  w którym składowa prędkości tachionu na torze, skierowana do S jest równa prędkości sygnału, na przykład światła (grzmot Macha w barierze c). I wtedy S spostrzega dwa oddalające się obrazy, to znaczy obraz i antyobraz tachionu. Takimi obrazami tachion z nim oddziaływa.

    Gołym okiem widać że wzór (2) jest wzorem ogólnym, nie tylko tardionowym - kreśli minichrony każdego prostoliniowego ruchu jednostajnego. Tardion, lukson i tachion to jego przypadki szczególne. - Ale gdy kreśli minichronę tachionową, to właśnie może pojawić się pętelka.
    Sprawa pętelki dlatego tak się wlecze, bo nie chce mi się analizować jej matematycznie - tylko patrzę na wzory i diagramy, bo je można zweryfikować wyobraźnią. - Ja już nie lubię matematyki - nowych wzorów nie układam. Bo w latach 80-tych naukładałem się ich za wszystkie czasy.
    Ale w końcu i tak nie obejdzie się bez matematyki. - Ale trzeba zachować ostrożność, nie odrywać wzorów od diagramów.


Historia
    Na początku był Rys.1 i opisujący go (wyprowadzony z niego) wzór (1). - To jest kompletna definicja minichrony, której interpretację formułowałem podczas kreślenia minichrony tardionowej. Dlatego brzmi ona tak:
Gdy sygnał c  z  lo  jest już w S,  to sygnał z  l jest w M a obiekt jest już w l1  i tam generuje kolejny sygnał.
I rozumiałem, że ruch jednostajny trwa nieskończenie długo - biegnie od minus nieskończoności do plus nieskończoności, ze skończoną szybkością.
    Prawdopodobnie rozumiałem to także tak, że gdy sygnał z  l0  wygenerowany w chwili t0  dotarł do S - w chwili tS0 - to S włączył zegar. Prawdopodobnie na godzinę 00:00. I zdaje mi się, że obserwacja zawsze rozpoczynała się podczas zbliżania się cząstki do lp (na moich diagramach, kreślonych "ręcznie", jest to punkt l z kwadracikiem).- Dla tardionów może tak być zawsze, ale dla tachionów - nie! - Dla tachionu ...
  

minichrony.blox 20120619
Moje blogi są dynamiczne, to znaczy panuje w nich nieskrępowany chaos.

wtorek, 19 czerwca 2012
 
    Ten blox też już taki jest - a także on nie miał taki być. I on jest już brudnopisem, bo inaczej nie da rady - ciągle pojawiają się nowe wnioski i problemy, i ciągle trzeba definiować nowe pojęcia i re-definiować stare. A Andrzej me47 musi ciągle wymyślać nowe sposoby kreślenia diagramów, programem Excel. Bo na przykład ten diagram, podobny do diagramu z poprzedniej notki, ale …

- Przede wszystkim na tym diagramie są 3 minichrony, a w poprzedniej notce tylko jedna. - Ale wszystkie te minichrony zostały wykreślone dla ustalonych wartości parametrów ß=2  oraz  rp=3  - znaczy to, że tutaj zawsze po tym samym torze l pędzi zawsze ten sam tachion i że zawsze pierwszy sygnał dociera do S z jednego z punktów l00=±1,732. - Wynika to ze wzoru (11). Ale z tego diagramu wynika że tylko z ujemnego  l00=-1,732 , bo tachion (na przykład nadświetlny elektron, albo naddźwiękowy samolot) obiektywnie po torze l biegnie z lewej strony na prawą. - Co innego jego obrazy, a tylko je S spostrzega (nimi z pędzącą cząstką oddziaływa).
    A punkty l01  l02  i  l03   są punktami określającymi kiedy S rozpoczął obserwację. Dokładniej - kiedy S włączył (wyzerował) zegar. Są to różne wartości występującego we wzorze (2) parametru l0. Inna wartość dla każdej pokazanej tu minichrony. - W tej zerowej chwili tS0=0:00 , czyli tutaj w chwili  tS01=0:00 albo  tS02=0:00 albo  tS03=0:00  do obserwatora S dotarł sygnał z punktu  l01  albo  l02  albo  l03. Wtedy sygnał z l00 jest już w pętelce, poniżej S - są w niej sygnały które S przegapił (za późno zaczął obserwację). - Chwil tson=0:00  (n=1,2, ...) nie pokazują diagramy - są one po prostu w S, jako zerowe izochrony, czyli punkt ("zerowe okręgi").

    Przepraszam, ale przed chwilą PC pokazał niebieski ekran - w izbie jest temperatura 27 C. Czyli się wyłączam. - Szkoda, bo jeszcze trzeba wspomnieć o punktach skojarzonych (sparowanych) wzorem (13) z punktami lon. Oraz o "zwykłych" punktach  l1  l2  l3  itd. czyli ogólnie ln  i o punktach   z nimi sparowanych (duble).
 
   Tagi: diagramy pętelka

minichrony.blox 20120615
Minichrona z pętelką - jak ona powstaje i o czym informuje.

piątek, 15 czerwca 2012
 
   To na razie "odręczny" szkic, idea - nie zachowuje skali. - Promienie tego samego koloru muszą być skojarzone w pary wzorem (13) - a tutaj nie są.
 

Minichrona tachionu pędzącego z prędkością ß=2 po torze l odległym od obserwatora S o rp=3.
- Pierwszy sygnał do S dotarł w chwili tS00 ze zdeterminowanego początku obserwacji l00 , wygenerowany tam w chwili t00. Ale S zaczął obserwację w późniejszej chwili tS0 w której dotarły do niego sygnały po niebieskich kreskowanych promieniach - wtedy pierwszy sygnał, foton wyemitowany w l00 dotarł już do dolnego punktu pętelki. - Sygnał z punktu l0 jest antyobrazem obserwowanego tachionu, a skojarzony z nim wzorem (13) prawy niebieski sygnał (po kreskowanym promieniu) jest obrazem tego tachionu. - Fotonowy punkt l00 dzieli więc tor na część antymaterialną i materialną - w jednostajnym ruchu tachionu z lewa na prawo, antymaterialna jest lewa część. 
(13).
gdzie ß=V/c    c jest szybkością sygnałów, taka sama na wszystkich promieniach r (oraz ρ). Ale po promieniu rp biegnie z tą szybkością bezładunkowy foton (elektromagnetyczny), a pozostałymi promieniami pędzi. do S, elektryczna "fala uderzeniowa". I anty­elektryczna. - Tak S spostrzega elektron pędzący po odległym torze l. Tak oddziaływa z nim, za pośrednictwem jego obrazów.
    Ale to są na razie tylko domysły. Także że oddziaływanie elektryczne i może magnetyczne mają tę samą szybkość co oddziaływanie elektro­mag­ne­tyczne.

    Może S widzi jednocześnie 4 cząstki, gdy jednocześnie docierają do niego 2 sygnały z pętelki i 2 z toru l. Z każdej izochrony. - Taki "rozpad"?
    To wymaga przemyślenia.
 
   

Już wiem jak powstaje pętelka

    Już byłem w łóżku i zacząłem myśleć, i wymyśliłem, więc wstałem. Włączyłem komputer by to opracować i zastałem w Outlooku mail od Andrzeja me47 - w sam raz, bo przesłane w nim minichrony pozwolą mi sprawdzić mój dzisiejszy pomysł, czyli już pełną interpretację pętelki. Ale najpierw na minichronie1 z dnia 14-05-2012 pokażę jak powstała jej pętelka. To potrwa, bo chcę to wykonać dokładnie, w skali.
    A o dzisiejszych minichronach Andrzeja mogę już powiedzieć, że trochę źle sformułowałem moje zamówienie, przede wszystkim nieściśle, także dlatego że i ja wtedy nie wszystko już sobie wyobrażałem. Teraz bym powiedział, że poprosiłem Andrzeja o 3 minichrony tego samego tachionu pędzącego z szybkością ß=2 po torze odległym od S o rp=3 - minichrony te różnią się chwilami rozpoczęcia przez S obserwacji. Są to chwile tS2=tS00-1 , tS00  oraz  tS3=tS00+1. - Chwile te, wtedy jeszcze w sposób niejawny, zadałem trzema punktami na torze - teraz nazwę je l2=l00-1 , l00 ,  l3=l00+1  gdzie l00  dla zadanych ß i rp wynosi minus pierwiastek z 3, czyli około -1,73 - ze wzoru (11). - Są to różne wartości parametru oznaczonego we wzorze (2) symbolem l0  (i ten symbol zachował Andrzej na wykresie minichrony1 z dnia 14-05-2012 - tam S rozpoczął obserwację w chwili tS0 w której dotarł do niego sygnał z l0=-6. - Właśnie na tym diagramie najpierw wyjaśnię jak powstaje pętelka. Ale zacznę na swoim dysku i sukcesywnie będę to przenosił do blogu minichrony.blox. - Może przy okazji udoskonalę symbolikę i nazwę (i określę) ewentualne przydatne nowe pojęcia, które pozwolą uprościć minichronowy język.
    A może zrobię to później, bo jutro weekend, czyli za kilka godzin muszę jechać po chleb - teraz powinienem trochę pospać.
    Dodam jeszcze, że każdemu z wymienionych punktów (l0 l2 l3) towarzyszy punkt określony wzorem (13).

minichrony.blox 20120603
Luksonowa analiza wzorów
tardionowych i tachionowych.

niedziela, 03 czerwca 2012
 
- wzór tardionowy (zdaje mi się, że nie tylko)

(2).

r lo c są dane, zaś l jest (zmiennym) argumentem

- wzór tachionowy 
(10).dla ß ≥ l   zaś  l0 = l00   wg (11)
       otrzymano go ze wzoru (2) przez podstawienie
(11).dla  ß > 1.
 

      Wzory te, jak większość wzorów, nie liczą na wartościach nieskończonych. Oznacza to, że żadna liczba ani wyrażenie nie może mieć wartości nieskończonej. Wobec tego w pierwszym składniku wzoru (2) musi być spełniony warunek ß≠0. - Na razie wykluczam także wartości nieokreślone typu 0/0 albo ∞/∞  - pierwsza zachodzi gdy ß=0 i jednocześnie l=l0 , a druga gdy mianownik |ß|= i jednocześnie w liczniku co najmniej l lub l0  jest nieskończenie duże, a gdy oba jednocześnie to obie nieskończoności mają różne znaki.
      We wzorze (10) z tych powodów wykluczamy  ß=0  - ze względu na czynnik przed nawiasem, oraz musi być |ß|>1 *** by zapobiec urojoności w drugim pierwiastku. - Warunek ß≠0 mieści się w warunku |ß|>1 który jest definicją tachionu, czyli spełnia go każdy tachion, czyli obiekt o szybkości właśnie |ß|>1 (na torze ).
*** poprzednio był tam znak < ale gdy występuje on po greckiej literze ß to znika po niej fragment tekstu, przez co ten akapit tracił sens. Dlatego go przeredagowałem. - Zdarzało się to już w innych moich bloxach. Może nie zawsze to zauważyłem, ale może ta usterka nie zawsze występuje. - To prawdopodobnie błąd bloxowego systemu.

      Należy pamiętać także, że pierwiastki parzyste mają wartość dodatnią i ujemną, czyli że poprzedza je dwuznak ± . A to oznacza że każdy z powyższych wzorów ma kilka postaci, z których każda może dać inne wyniki.

Uwaga. - Patrząc na wzór (2) nie widzimy że wyklucza on |ß|≥1  czyli że nie wolno liczyć nim tachionów ani luksonów - dlatego nie odrzucam minichron z pętelką. Ich sprawę należy dokładnie zbadać. - Może wzór (2) jest wzorem ogólnym - tardionowym, luksonowym i tachionowym. - Na razie pewne wydaje się to, że obserwator S obiektywny lukson (na torze) widzi jako lukson tylko w punkcie nieskończenie odległym a potem, zbliżający się lukson widzi jako tardion. - Pewnym wydaje się także to, że S ujrzy tachion dopiero wtedy gdy na torze znajdzie się on w punkcie l0=l00 - patrz wzór (3). Oczywiście zobaczy go tam z opóźnieniem - dopiero gdy sygnał z l00 do S dotrze (cząstka będzie już gdzie indziej).
      Potrzebne diagramy znajdziesz już w tym blogu - ale podejrzewam że bez zaglądania do mojej witryny WWW się nie obejdziesz.
PS. - Przypuszczam że ćwierć wieku temu ja to wszystko wiedziałem ... I prościej. Dlatego wszystkiego byłem pewny. A teraz znowu wszystko muszę sprawdzać. - A może ktoś inny to zrobi?      Ale tę notkę powinienem napisać lepiej. Obecne na przykład wyjaśnienia kiedy są spełnione wymagane ograniczenia (nierówności ß) są tu tylko "szkicowo" przemyślane, nie zawsze do końca - już widzę luki (dziury). - Czyli rozmyślania o nieokreślonościach pozostawmy na później.
      A oto jedna z ostatnich minichron otrzymanych od Andrzeja me47 - związana z tym tematem.

 

oraz rozciągnięty fragment (otoczenie) punktu S(0,0)

 

Tagi: diagramy

minichrony.blox 20120601
Minichrony pozwalają rozumieć rozpady.

piątek, 01 czerwca 2012
 
   Bo czy poważnie można traktować taką fizykę - takie współczesne metody "produkcji"  (wymyślania i odkrywania) nowych cząstek elementarnych? Mionu, taonu, ... źle zrozumianych przez fizyków obrazów elektronu. - Minichrony pokazują że to nie foton rozpada się na elektron i antyelektron, ale że elektron się "rozpada". To znaczy, że elektron szybszy od światła, czyli tachion, pojawia się najpierw, ni stąd ni zowąd, jako "błysk" (foton) a dopiero potem jest widziany (oddziaływa) jako para rozbiegających się dwóch elektronów, w przeciwnych kierunkach i jakby o przeciwnych właściwościach. - Tak obrazy elektronu są spostrzegane (oddziaływają) przez inną, odległą cząstkę, gdy elektron pędzi po torze z jednostajną szybkością klasycznie nadświetlną (VT >c), czyli gdy według Einsteina przekroczy relatywistyczną szybkość 0,6 c (VR >0,6c). - I tak słyszysz samolot naddźwiękowy przelatujący nad tobą - najpierw usłyszysz grzmot, ni stąd ni zowąd, a potem dwa rozbiegające się dźwiękowe obrazy samolotu. Tak samo słyszysz piorun - najpierw grzmot a potem dudnienie rozlewające się po niebie, coraz dalej. - Ta minichrona pokazuje, że antypiorun (antyobraz pioruna) powraca do nieba (a antysamolot na miejsce startu i wyląduje tam tyłem w chwili w której wystartował - tak S będzie to widział, na odległość, na zegarze znajdującym się wtedy w samolocie - odwrócony film).
 
  Natomiast gdy samolot (albo na przykład elektron) pędzi ruchem przyspieszonym, to oprócz kreacji mogą pojawić się anihilacje - jak niżej. - Minichrona ruchu jednostajnie przyspieszonego, wykreślona wzorem (14).
 
 
      To może zrozumieć każdy, bo to euklidesowe, czyli z naszego świata. Świata dowolnych klasycznych szybkości VT, także większych od szybkości światła. - Fizyka Einsteina jest za wolna na XXI wiek. A nawet o kilkanaście lat wcześniej.
      Ale gdyby ktoś nie rozumiał a chciałby, to niech zajrzy do mojej witryny WWW.

 

minichrony.blox 20120529
Minichrona luksonowa.

Lukson

Tu będzie interpretacja minichrony luksonowej pokazanej w poniższej notce.
 
wtorek, 29 maja 2012

Minichrona luksonowa


 
      Są to dwie niemal identyczne (pokrywające się) minichrony. Czarna, tardionowa, jest skonstruowana wzorem (2) przy arbitralnym założeniu że l= -1000000 (co praktycznie oznacza tu ujemną niekończoność), natomiast dla minichrony czerwonej, tachionowej, skonstruowanej wzorem (10), punktem toru z którego sygnał pierwszy dotrze do S jest punkt zdeterminowanego początku obserwacji
   
- tutaj, czyli dla beta=1 ten wzór wymusza automatycznie  ll00 =
-∞.

     Reszta tekstu znikła, bo okazało się że napisałem go podczas zaniku Internetu. - Na razie więc zajrzyj niżej do dodatku Spółka-Zbit-Endrju-z-ograniczoną nieodpowiedzialnością - może jest tam coś ciekawego. - Ale tutaj widać, że te minichony nie sięgają toru, zbliżają się do niego jakby asymptotycznie. Warto się zastanowić nad tym co to może znaczyć.
     I jaką szybkość cząstki po torze widzi S (bo obiektywna po torze jest V = c  - bo obiektywnie po torze pędzi lukson - z założenia), czyli czy S widzi że to tardion, lukson czy tachion. - Wymaga to analizy, na wzór tej przeprowadzonej dla Rys.3 i 3a w artykule MINICHRONY I ANTYMATERIA. - Ja, dla tego diagranu, jeszcze jej nie przeprowadziłem. - Zresztą mnie w minichronach bardziej interesuje antymateria.

PS. - Jeśli mnie nie rozumiesz, to może dlatego że nie znasz przyjętej tu symboliki - zajrzyj do Wstępu.
 
 
 

Spółka Zbit-Endrju z ograniczoną nieodpowiedzialnością

      Andrzej w mailu przyznał się, że te Excelowe minichrony kreśli trochę za szybko, chcąc od razu wszystko zobaczyć, no to ja się przyznam, że ja za szybko je oglądam. Więc dopiero teraz zauważyłem że 10 dni temu napisał, że zrobił rachunki dla takich samych rp oraz beta=1. Ponieważ w tachionowym nie ma l0 więc zmienił l0 w tardionowym i okazało się że najbardziej wykresy tardionowe i tachionowe były podobne dla olbrzymich ujemnych wartości l0. - Na wykresie liczył dla l0 = -1 000 000 (w tardionowym), ale mógłby spróbować wstawić  l0 = -∞  i zobaczyć czy będzie on równoważny tachionowemu. Już rzucił na to okiem, ale tak na szybko nie jest to oczywiste. Może później się do tego przymierzy.
      Dobrze że działamy za szybko - nie można inaczej gdy aż tyle chcemy. - A tym razem chodziło nam o minichrony luksonowe.
      Wobec tego teraz napisałem mu, że przede wszystkim ma rację z tym l0 nieskończenie dużym, bo wtedy dla luksonu (beta=1) nieskończoność jest punktem l00 (zdeterminowany początek obserwacji) bez względu na wartość rp – znaczy to, że w minus nieskończoności szybkość na torze i jej składowa skierowana do S są dla niego tym samym – szybkością c. Lukson c dotrze do l z kwadracikiem a sygnał c do S , jednocześnie. A nawet nie tylko sygnał do S – także inne sygnały c biegnące nie po promieniach r ale po torze, razem z luksonem do l  z kwadracikiem. - Lukson biegnie w coraz gęściejszej otoczce sygnałów które wygenerował na całym nieskończonym półtorze zbliżania – bo ma tę samą szybkość co one – szybkość c. – To będzie big-bit w l z kwadracikiem, taki jak zawsze w nadsygnalnej minichronie brojlowskiej.* – Może nimi trzeba się zająć, bo może to pozwoli lepiej zrozumieć czym jest szybkość fazowa. Może inaczej, od innej strony, niż w echolokalizacjepodnad.htm w mojej WWW.
      - A dlaczego "na całym nieskończonym półtorze"?
      - Bo ruch stały rozpatruję tylko wieczny na nieskończonym torze l , od minus do plus nieskończoności (a przynajmniej od minus - w ruchu w prawo). I przypuszczam że tylko w takim ruchu, tylko w minus nieskończoności, gdy lukson tam startuje, S widzi że lukson jest luksonem. Oczywiście gdy S żyje dostatecznie długo, czyli gdy jest wieczny. - A jak jest w innym przypadku, czyli w naszym, to znaczy gdy lukson nie wystartował aż tak dawno i daleko, czyli wystartował w skończonych l0 i t0? - Przypuszczam że aby tego się dowiedzieć trzeba przeprowadzić taką analizę jak w artykule MINICHRONY I ANTYMATERIA odnośnie Rys.3 i 3a.

      A w ogóle to chodzi tutaj o odpowiedź na pytanie: Czy wzory luksonowe są szczególnym przypadkiem wzorów  tardionowych (dla beta < 1 zdążającego do 1 od dołu), i tachionowych (dla beta > 1 zdążającego do 1 od góry). Czy może to będzie zupełnie inny wzór, a może nie będzie żadnego wzoru – bo sprawa, gdy się ją zrozumie, okaże się aż tak prosta, że minichroną tardionową tardionową okaże się na przykład prosta równoległa do toru, przechodząca przez S. – Może odpowiedź jest w minichronach które już posiadam – pooglądam. – A tych minichron z pętelkami nie wyrzucam, bo ich nie lekceważę – kiedyś zbadam o czym informują te pętelki. - Może pętelka pozwoli odtworzyć poprawny wynik, mimo że powstała ze wzoru niewłaściwego. I dzięki temu coś ważnego zrozumiem.
      Miałem zamiar zająć się tym w minichrony.blox ale ja najbardziej lubię ten zbit.blox bo w nim nie muszę być przesadnie ścisły, naukowo, mogę się sprawami pobawić, nie rozwiązywać ich do końca. I prawdopodobnie także tym razem na tym poprzestanę.
      - Takie jest życie staruszków. - Niech dzieci zobaczą.
      Ale większość tego tekstu powstała podczas pisania maila i nie została zweryfikowana ani sfalsyfikowana, ani analitycznie ani empirycznie, nie mogę więc zagwarantować że tu wszystko gra, czyli jest niesprzeczne przynajmniej wewnętrznie. - Ale przypuszczam że tym wreszcie się Eine zajmie, zamiast ciągle o tym gadać. - Może wie jak to się robi.
Wewnętrznie niesprzeczne jest każde błędne koło.
__________________________________________
*  Ale w minichronie brojlowskiej big-bit polega na tym, że do S sygnały z nieskończonego półtoru zbliżania dotarły jednocześnie. S odczuł to jako jeden błysk na tym niekończonym półtorze, jakby nieskończonej świetlówki, a tutaj big-bit jest spiętrzeniem punktowych sygnałów w jeden punktowy sygnał o nieskończonym pędzie (i nieskończonej energii - ale to pojęcie przestaje mi się podobać).

PS. - Znalazłem tę luksonową minichronę z dnia 19.05.2012 - może pokażę ją i omówię w minichrony.blox w notce pt. Minichrona luksonowa.

     A ostatnio coś, Outlook albo bloxowisko, robi mi kawały - usuwa kawałki tekstu albo przenosi je w inne miejsce, i to nie od razu, czyli tego nie zauważam. A gdy potem zauważę to już nie wiem co to było i nie odtworzę. - Może trafisz na tego rodzaju dziwne notki. -
Dotychczas zdarzało się to po napisaniu (ß<  ale tutaj tego nie napisałem - specjalnie piszę tu beta<  i też tak się stało, kawał tekstu po tym zniknęło. - Ale po kilku eksperymentach licho ustało.
wtorek, 29 maja 2012, fg2002

minichrony.blox 20120527
Minichrony od Andrzeja me47.

niedziela, 27 maja 2012

    Są to minichrony jednostajne, czyli minichrony cząstek poruszających się ze stałą szybkością na prostoliniowym torze. - Na wszystkich Rys.2 pokazano minichrony tardionowe, rysowane wzorem (2), a na wszystkich Rys.4 tachionowe, rysowane wzorem (10). - Co znaczą te numery, rysunków i wzorów, zobacz w mojej witrynie WWW. - Minichron dla ruchu zmiennego jeszcze nie pokazuję w tym blogu (poza jedną, Rys.5, jednostajnie przyspieszoną, pokazaną w notkach Wstęp i Minichrony-diagramy).
    Tardiony poruszają się z szybkością ß < 1 zaś tachiony z  ß >1 . Pierwszą szybkość nazywam podsygnalną albo tardionową, a drugą nadsygnalną albo tachionową.
    Uwaga. - Na niektórych diagramach pokazane są minichrony z "beta = 1.0" czyli luksonów - na diagramach Rys.2 są one liczone tardionowym wzorem (2) dla dużych wartości l0 ("teoretycznie" dla nieskończenie dużej), a na Rys.4 wzorem (10) - ale czy to są minichrony luksonowe, na razie z całą pewnością nie można powiedzieć - Andrzej na razie kreśli je "empirycznie", a ja podejrzewam że luksony są osobliwością do której, by ją "wyczuć", trzeba zbliżać się obustronnie szybkościami coraz bliższymi c  czyli ß=1.

     Czytanie minichron nie jest łatwe, a bez pokazania toru po którym pędzi cząstka, według mnie nie jest możliwe. A na poniższych minichronach ja go nie widzę. -  We wswpomnianym Wstępie do tego blogu napisałem w skrócie jak ja czytam minichrony. 
     A najnowsze informacje o minichronach (i nie tylko), może jeszcze niedopracowane, znajdziesz w moim blogu zbit.blox. Przede wszystkim w notkach oznaczonych tagiem minichrony


 











 












      Powyższe minichrony  są także w tych 4 plikach - wystarczy je skopiować ...

minichrony.blox 20120525
Minichrony - diagramy.
oraz Izochrony - krzywe jednej chwili.

piątek, 25 maja 2012

Izochrony - krzywe jednej chwili, czyli jednoczesności

    Widać je na pobliskich rysunkach 2, 4 i 5 ale najwięcej ich jest na Rys.3 i 3a. - Co prawda  tylko na Rys.5 odstępy między półokręgami są wyskalowane czasem, ale przy stałej szybkości sygnałów c półokręgi tej samej odległości (izometrie?) łatwo przeskalować na czas, bo t=t(ρ)=ρ/c  (c jest współczynnikiem proporcjonalności - stałym).
 
    Jednoczesność nie dotyczy chwil ale zdarzeń. - Nie ma jednakowych chwil - "jednakowe chwile" to jedna chwila. Jedna i ta sama.
 
    Szczegóły później.
 

Minichrony - diagramy

Konstrukcja minichrony - równanie ogólne
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
    Po prostoliniowym torze l odległym o  r  od obser­wa­tora S , z szybkoścą v pędzi cząstka (na przykład elektron).
    Gdy sygnał c  z  lo  jest już w S,  to sygnał z  l jest w M  a obiekt jest już w  l1  i tam generuje kolejny sygnał. - Kolorem niebieskim pokazałem fragment minichrony pod­syg­na­lnej (v < c).  - Niżej zobacz skan oryginalnego Rys.1 z 1985 roku.
     A na Rys.4 jest m
inichrona generująca rozpady i anty­materię - bo v > c.
    A powyższy diagram pokazuje że gdy S rozpoczął obserwację w chwili w której po promieniu ro dotarł do niego sygnał wygenerowany przez obiekt w punkcie l0  (na torze), to pozostałe sygnały, wygenerowane przez obiekt w kolejnych punktach l, dotarły po promieniach r do punktów M, znajdujących się w odległościach r  od S. - Na Rys.1 pokazałem konstrukcję jednego takiego punktu - sygnał c dotarł do niego (do M - i pędzi dalej, do S) w czasie t(ro), w którym pierwszy dostrzeżony sygnał dotarł z l0  po promieniu ro  do S. - Istnieje więc równość czasów
(1).t(ro) = t(Δl) + t(r-ρ)
która dla ruchu jednostajnego z prędkością  v = V  i  dla oznaczeń jak na Rys.1, przybiera postać
          
 
(1a).
 
skąd
(2).
 
r   lo   c    są dane, zaś l  jest (zmiennym) argumentem.
 
Jest to wzór na długość promienia (wektora) wodzącego r,  którego hodografem jest krzywa do której dotarły interesujące nas sygnały. Właśnie ją nazwałem minichroną. - Minichrona jest miejscem geometrycznym punktów do których dotarły sygnały w chwili w której pierwszy z nich dotarł do obserwatora.
Oczywiście chodzi o sygnały wygenerowane przez obiekt w kolejnych punktach l  toru, i zdążające do S po promieniach r. - Minichroną jest więc zbiór punktów M.

     Więcej jest w mojej WWW, tutaj nie będę powtarzał przedstawionej tam teorii - tutaj będę starał się głębiej ją zrozumieć by wyjaśnić nasuwające się teraz wątpliwości. Bo minichrony wymyśliłem i opracowałem ponad ćwierć wieku temu i potem się nimi nie interesowałem, dopiero teraz ...
     Teraz dodam, że gdy patrzysz na ten diagram to patrzysz na fotografię przedstawiającą sytuację jaka była w jednej chwili - najlepiej w chwili zero, w której sygnał który wcześniej wybiegł z l0  dotarł do S i uruchomił migawkę jego aparatu, który całe to zjawisko sfotografował i uruchomił zegar S. Ale jasne, że na tej fotografii może być dowolna chwila, niekoniecznie 0  ale chwila 0 jest najwygodniejsza w rachunkach. I chwila ta jest na całej fotografii, w każdym jej miejscu, z tym że nawet S o tym nie wie - on "w chwili" nie widzi nawet czubka swego nosa - zobaczy go dopiero "po chwili". Gdy jego wzrok sygnałem c  ten czubek dosięgnie.

      A teraz przypuśćmy że to nie jest fotografia ale kadr z filmu który teraz uruchomisz. I zastanówmy się jak popłynie w nim czas. Gdzie na tym diagramie będzie przyszłość, przeszłość i rozdzielająca je teraźniejszość. - Gdzie jest oś czasu? - A może jej nie ma?
      Na razie nie znam zadowalającej mnie odpowiedzi.

      - Czy teraźniejszość jest osobliwością?

  Tardion jednostajny  na Rys.2.
 


Tachion jednostajny
 
Ruch jednostajnie  przyspieszony
   
14:20, fg2002 , Diagramy