Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło-fotony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło-fotony. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2019

Foton nie ma ladunku elektrycznego, ani masy spoczynkowej

Nie tylko spoczynkowej - foton ma tylko szybkość c albo go, fotonu, nie ma. - Foton pojawia się tylko gdy uderza w odbiornik z szybkością około 299 792 458 m/s. - Foton pojawia się tylko w odbiorniku.

Foton i elektron - wszystko! - każda cząstka - jest złożona z sub-cząstek. Granicą jej podziału jest fundamentalna sub-cząstka h Plancka.
    Czyli nie zdziwiło mnie to co napisał Wójek Ziggy z Ameryki. Może nawet to przeczytam.
    Ale prawdopodobnie jest jeszcze gorzej.
.

środa, 24 kwietnia 2019

Każdy wie, ale nie każdy co

foto LatinoBanditto
Każdy wie co to jest niezmienniczość szybkości światła. No bo każdy wie, że znaczy to, że światło ma zawsze (w próżni) tę samą szybkość c - w każdym układzie współrzędnych. Bo Michelson tak powiedział. - Każdy to wie, ale nikt nie wie co to znaczy. Oczywiście znów oprócz mnie - ja wiem. - Najprościej mogę powiedzieć tak: Światło nie ma żadnej szybkości, bo nie ma światła w locie. Szybkość ma sygnał, który może być światłem lub nie, ale na pewno póki leci nie jest światłem, dla nikogo. Dopiero gdy ten sygnał w coś uderzy (w odbiornik) z szybkością c, to eksploduje w nim fotonem, czyli wzbudzi odbiornik elektro­mag­ne­tycznie. - Twoje światło jest tylko w tobie. Tylko w tobie powstają twoje fotony. - A gdy taki sygnał uderzy w ciebie z inną szybkością, to nie będzie twoim światłem.
     Gdy to zrozumiałem, świat stał się dla mnie prostszy i stworzyłem moją fizykę. A nawet gdy wiedziałem trochę mniej.

     Ten kto wszystko wie, nie musi wiedzieć co. - Tak uważają fizycy.


czwartek, 4 kwietnia 2019

Dlaczego Einstein zbudował szczególną teorię względności - wstęp

Bo istniała szczególniejsza „asymetria” która zaczynała go niepokoić. - Gdy magnes porusza się względem zwoju drutu, powstaje prąd elektryczny. Einstein wiedział z doświadczeń w rodzinnej firmie, że dokładnie tyle samo prądu powstaje, gdy cewka obraca się względem magnesu. [...] Jednakże według teorii Maxwella-Lorentza - wspominał Einstein - teoretyczne interpretacje tych dwóch przypadków różniły się zasadniczo. W pierwszym prawo indukcji Faradaya głosiło, że to ruch magnesu w otoczeniu eteru generuje pole elektryczne. W drugim prawo siły Lorentza stanowiło, że prąd powstaje przez ruch przewodzącej cewki w środowisku pola magnetycznego. Idea, że te dwa przypadki mogą się tak zasadniczo różnić, była dla mnie nie do przyjęcia - powiedział Einstein.
    Einstein przez lata mocował się z koncepcją eteru, która teoretycznie określała definicję spoczynku w tych dwóch teoriach indukcji elektrycznej.  [50/124]
   Właśnie ... - Czy to można wyjaśnić galileuszowskim sygnałem VT+c ?  Który w eterze odbiornika B , pędzącego względem źródła A z szybkością VT , ma szybkość c. - Ten eter B unosi (więzi w sobie) odbiornik B, atakując go swymi elementami o prędkościach ±c  w układzie tego odbiornika. W każdym kierunku. I to jest masą, energią, bezwładnością.

   Einstein nie rozpatrywał sygnałów VT+c  (a ściślej VT±c) - on uważał, że światło jest sygnałem o prędkościach ±c  w każdym układzie, w jakiś niepojęty sposób, w jakimś dziwnym - innym! - sensie ...

   Einstein niewyobrażalny eter zastąpił niewyobrażalnym światłem. I w ten sposób spiepszył fizykę w sposób absolutnie niewyobrażalny!
   - Dlaczego Einstein, a za nim inni, uważają że eter trzeba sobie wyobrazić a światła (pola) nie?
   Oto jest pytanie.

   A gdyby moje sygnały VT±c  absorbowane przez odbiornik o szybkości VT jako elektromagnetyczne sygnały ±c   czyli światło, rozwiązały wszystkie kłopoty, to od razu fajnie by było. Po galileuszowsku, bez relatywistycznych paradoksów.*
   I gdyby od razu to się stało, to wszyscy by się rzucili na moją fg jak wtedy rzucili się na syntezę jądrową w szklance zimnej wody. I już dużo dalej byśmy byli. - Niestety, woda nie krew, matematyka nie fizyka.

  
     Einstein postanowił pogodzić mechanikę
Newtona z teorią elektromagnetyzmu Maxwella. I zauważył, że musi zlikwidować tę niespójność opisu silników i prądnic, ale przede wszystkim że należy zrozumieć dlaczego nie ma światła o szybkości innej niż  c = 300 tys. km/s  (w próżni, względem dowolnego obserwatora). Zastanawiał się co by było gdyby było inaczej, na przykład gdyby obserwator pędził razem ze światłem. - W korpuskularnej teorii Newtona, w której światło jest rojem cząstek, jest to dopuszczalne, natomiast w falowej teorii Maxwella pojawiają się wtedy ogromne trudności. Bo jeżeli traktujemy światło jako ciąg drgań elektromagnetycznych - z regularnie powtarzającymi się grzbietami i dolinami fali - widzimy, że obserwator poruszający się z tą samą prędkością co światło związany byłby przez cały czas z konkretnym grzbietem lub doliną, czyli nie doświadczałby żadnych drgań. Inaczej mówiąc, dla hipotetycznego obserwatora poruszającego się wraz z promieniem światła promień ten przestawałby istnieć.
        na podstawie [53/138]
    Dopiero teraz dostrzegłem jakie ogromne znaczenie ma moje twierdzenie, że
 NIE MA ŚWIATŁA W LOCIE
Dzięki temu ostatnie dywagacje są po prostu śmieszne. - Bo światłem są elementy próżni (eterony) uderzające w obserwatora tylko z szybkością c. Czyli światłem są tylko sygnały uderzające w obserwatora z szybkością c - są one tylko jego światłem. A wszystkie elementy próżni mające szybkość c względem obserwatora - w całym Kosmosie - także te które w obserwatora nie uderzają, są jego eteronami, tworzącymi jego eter (z nich jest wszystko, także jego promie­nio­wanie reliktowe).
    Gdyby Einstein nie wygrał, fizycy znaleźliby rozsądniejszą drogę. Ale teraz, gdy fizycy pokochali Einsteina, zabronili szukania innej drogi. Zakaz ten obowiązuje nadal. Mimo że moja fizyka galileuszowska dokładnie pokazuje jaki błąd popełnił Einstein. - A ja kocham Poincarégo, który wyprzedzał Einsteina ale w porę wyhamował i zamiast, jak Einstein, zaimponować „intelektualną odwagą” (lekkomyślnością), zachował zdrowy rozsądek. Z którego szydzą epigoni Einsteina, fizycy współcześni.


_____________________________________
*   Do marca 2016 tak mi się zdawało, póki wierzyłem że STW Einsteina dotyczy źródeł a nie ich obrazów, paczek falowych, którymi te źródła oddziaływają. Teraz wiem że to klasyczne zjawisko Dopplera zmienia długość tej paczki, jej fali, i jej okres, czas. - Przy analizie tego tematu należy jednak wziąć pod uwagę to, że Einstein swój wzór na kontrakcję wziął "z kapelusza". - Zobacz to i tamto. - Warto także sprawdzić jak wzór Einsteina wcześniej uzyskali Fitzgerald i Lorentz.



    Przeczytaj o tym jeszcze u Basi Kwiatkowskiej. I zastanów się jak rzecz się ma gdy wszystko się porusza, w twoim eterze ±c. Gdy cewka i magnes poruszają się, każde inaczej, względem ciebie. - Zastanów się także, czy symetria (wzajemność) ruchu magnesu i cewki wystarcza do pełnego zrozumienia zjawiska. Czy ty się nie liczysz - to znaczy twój „układ” (twój eter).


    Poincaré - rewolucjonista z zasadami, Piotr Amsterdamski - kliknij.
    Hiperprzestrzeń Jana K. Nowakowskiego. - Tam dowiesz się, że nie Einstein a Riemann oddziaływania uczynił geometrią, wyższego wymiaru. I że nie tylko grawitację.

    Lorentz był blisko, i Poincare, ale przewrotu dokonał Einstein, który wiedział to samo a nawet mniej, ale trochę inaczej. Dostrzegł coś, co tamci widzieli, ale ciut ciut nie tak. To „ciut ciut” to wdowi grosz, przechylający szale, dokonujący zmiany jakościowej. - napisałem tutaj półtora roku temu, ale teraz czytam to bez entuzjazmu. Bo wyolbrzymiając zasługi Einsteina okradamy innych.
    Prawdę napisał Eine - napisałem 2 miesiące później - że przebiłem wszystkich, gdyż jako jedyny podjąłem jawną euklidesową krytykę einsteinowskiej STW. Że wykazałem zbędność a nawet bezsens wprowadzenia geometrii pseudoeuklidesowej do STW oraz tego ujemne skutki teoriopoznawcze w postaci paradoksów kinematycznych (dylatacji i kontrakcji). - Zobacz.
    Ale doktryner prof. Eine pisząc te słowa, nie wiedział że o mnie pisze - był pewien że to czym się tak zachwyca, zrobił prof. Staruszkiewicz. - Takie jest podejście profesorów do nauki - nie naukowe ale personalne.

 
ślepa uliczka hieroglifowa    foto Oleg Seleznev

A to jest moja "kontrakcja"

iloraz współrzędnych przestrzennych
relatywistycznej i spoczynkowej
- bez żadnych
renormalizacji -

W pierwotnej wersji tej notki, z 21 kwietnia 2010 roku, tego wzoru nie było
- ale ma on już 30 lat.


Wszystkie wzory Einsteina otrzymałem z tej definicji 
eR / eT ≡ eRT ≡ STW
i nie widzę najmniejszego powodu by wzór na paradoks odległości wyprowadzać inaczej,
jakimiś machlojkami, dopostulowaniam..

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

A jeśli chodzi o fizykę to znów znalazłem zeszyt
z moimi notatkami z lat 1983/84

(napisałem 23 września 2013 w zbit.blox.pl)
 
Nosi on tytuł PLAN ZAJĘĆ Z FIZYKI i zawiera notatki od 5.06.1983 do 8.04.1984. - Przedostatni wpis jest streszczeniem z wcześniejszych luźnych notatek, które prawdopodobnie dzięki temu wyrzuciłem. - Po remoncie, jeśli znów ten zeszyt (Zeszyt 1983/4) znajdę to go przeczytam - dzięki temu dowiem się co ja 30 lat temu wiedziałem, jakie miałem wtedy pomysły.
    A w ostatniej notatce napisałem, między innymi:
Na podstawie artykułu o wielowektorach (PF 1/84 str.78) wreszcie uświadomiłem sobie że wzajemna prostopadłość wektorów B i E jest tylko mnemotechniczną umową, a niekoniecznie realnością fizyczną. A to przysparzało mi wiele kłopotów. Teraz mogę szukać innych modeli. [...]
  1. Ponieważ szybkość czasu zależy od grawitacji to można sformułować teorię w której czwartym wymiarem będzie grawitacja a nie czas.
  2. Teoria stacjonarnego czasu [? - może eteru?] nie umie wyjaśnić tylko [?] pochodzenia promieniowania reliktowego - [według mnie] są to te brojlony Próżni których Vg aktualnie równa się c. Każdy obiekt widzi więc inny eter (promieniowanie reliktowe). Reszta próżni to neutrina, czyli brojlony o Vg ≠ c (lub inne eterony - całkiem dowolne).

    Czyli jest lepiej niż myślałem - już wtedy znałem mój eter ±c. I takie pojęcia jak eterony. Czyli byłem już na właściwej drodze.     - Teksty w nawiasach kwadratowych dodałem teraz.     Na stronie Znalazłem-rzecz-dla-mnie-może-bezcenną opisałem inny Zeszyt 83, zaczynający się notatką z dnia 6.07.83.     Znalazłem też taki początek jakiegoś cytatu:
"Niekiedy w naukach przyrodniczych opłaca się podawać w wątpliwość to, co powszechnie uważane jest za oczywiste; zwłaszcza gdy już ta wątpliwość się pojawi, rozwiązanie problemu bardzo często leży [...].
- Może to Weizsäckera, z [39] ?
    A na koniec polecam coś pożytecznie mnemotechnicznego - zobacz. - A nie polecam fermionu Majorany - jest on "niezwykłą cząstką", bo jest swym antyfermionem. - To taka sama bzdura jak bozon Higssa. - Mnie to nie podnieca. - Poza tym bozon foton jest swoim antybozonem (antyfotonem) - też jest jednocześnie materią i antymaterią, w każdym zdarzeniu kreacji i anihilacji, i nikogo to nie dziwi (zobacz minichrony - tachionowe).     A może fizycy uważają że bozony nie są materią. I że wobec tego nie mogą być antymaterią. - To piękny temat do przelewania z pustego w próżne i do dzielenia włosa na czworo, czyli dreptanie.     "Fermion Majorany  znajdowałby się dokładnie na granicy materii i antymaterii." - informuje iloorzelowska. A według mnie na granicy materii i antymaterii jest kreacja i anihilacja, czyli foton. - Mnemotechnicznie mówiąc, na początku było światło (foton). A ogólnie - grzmot Macha w barierze c.     - A jak by to było z harcerzami?  
poniedziałek, 23 września 2013, fg2002

piątek, 29 marca 2019

To jaki jest świat ?

http://www.clown-gestalt-rr.com/
  - Który?

    Bo na przykład martwej materii może wystarcza świat spostrzegany. Oddziaływujący uśrednionym chaosem energii wszystkich uderzających w nią jednocześnie, różnych i różnie opóźnionych obrazów. Z róż­nych miejsc, chwil, epok, miliardów lat. Różnie oddalonych obiektów. Może nie interesuje jej krzyk ćmy zagubionej w tym szumie, ale nietoperz musi ją zlokalizować - na odległość, własnym krzykiem. A człowiek spytał jak on to robi. - Pytając o to jaki jest Świat, pytam o rządzące nim Prawo. - Ale nie pytaj czy to Świat, czy tylko jego obrazy - to wszystko on. Świat obiektywny. - Bo Świat to źródła, interferencją zderzające się sygnały jeszcze w locie i już uderzające w odbiorniki (oddziaływujące z nimi) tych źródeł obrazy. - To wszystko jest - materią, w czasoprzestrzeni, dla jednych sygnałem, dla innych obiektem.

    Bo np. ta na Słońce spadająca góra. Dla niego zaledwie informatyczna kruszyna. Sygnał, a może tylko jego cząstka. Jak Słońce dla galaktyki a jeszcze bardziej dla ich gromad. Które, dla jeszcze większego kosmicznego kolosa, są w bryłkę skupionym pyłkiem. Jak pyłek dla mnie, dla niego atom, pusty prawie dla elementarnej cząstki, samotnej w tym atomowym, bezkresnym dla niej bezmiarze. Która może się nie starzeje i nigdy nie umrze. - Naprawdę, a nie tylko w swym z daleka dla kogoś obrazie.

    Pytając o to jaki jest Świat, pytam o jego fizykę.

    Einstein pierwszy opisał świat zecholokalizowany. Światłem (tak mówił) wysłanym i odbitym. - A nietoperz lokalizuje dźwiękiem - piszczy i słucha kiedy wraca echo.
    - Chyba skąd wraca? - budzi się Markiza.
    - To musi obliczyć.

    Bo nietoperz i radar (i każda echosonda) mierzą tylko chwile wysłania i powrotu sygnałów a wszystko inne z nich liczą - jakimiś wzorami. A one zależą tylko od tego w jakie "światło" (sygnał) kto wierzy.

    - Ale jaki jest Świat?  Prawdziwy...

    Czy naprawdę "takie pytanie nie ma sensu" ?  I czy istnieje "jakiś inny sens" ?  Nie nasz? ...


    A świat nietoperza nie ma gwiaździstego nieba bo przez próżnię krzyk nie przenika. Przez nią trzeba blaskiem oczu.

___________ @ __________


Dobry, a może mądry Bóg miał nielichą zagwozdkę. Bo jaki świat wybrać - najlepszy, najgorszy czy najprostszy? - Że nie wybrał najlepszego, to widać.

A Einstein pierwszy opisał świat zecholokalizowany. I powiedział że to Świat prawdziwy.

 __________________________ 

Powyższy tekst z mojego bardzo starego archiwum. Ale długo był dla mnie filologią - dopiero w marcu 2016 dostrzegłem fundamentalne znaczenie obrazów. Takie jak zjawisko Dopplera. 

Diagramy Minkowskiego trzeba renormalizować

Przede wszystkim diagramów Minkowskiego nie można skonstruować wzorami STW ani z nich wyprowadzić te wzory - bez hiperboli kalibracyjnej. -

Albo inaczej: Na diagramach Minkowskiego nie można bezpośrednio linijką sprawdzić wyników obliczonych wzorami STW - trzeba odpowiednio pochylić i przeskalować osie. Umożliwia to sztuczny twór zwany hiperbolą kalibracyjną.

30 lat nazad poświęciłem temu tematowi dużo uwagi a teraz mi się nie chce. - Moje ortonormalne diagramy czasoprzestrzenne żadnych "renormalizacji" nie potrzebują.

Powyższe dotyczy co najmniej 3 obiektów - radary A, B oraz echolokalizowany przez nie C. - Zobacz stronę Trzy obiekty i światło. - A o hiperbolach kalibracyjnych jest na przykład w podręczniku Wstęp do fizyki tom 1 , A.K.Wróblewski i J.A.Zakrzewski, w wydaniu II z 1984 roku na str.219. Jest to podręcznik akademicki, ale bardzo dokładny i przystępny.
Diagramy Minkowskiego zaliczam do nieeuklidesowych.
- Euklidesowym jest tylko ten którym Einstein zdefiniował relatywistyczną jednoczesność (tak mu się zdawało). - Lepiej powiedzieć że z którego ja wyprowadziłem jego połówkowe wzory na jego współrzędne pojedynczego zdarzenia. Czyli ten →
 






Do zdefiniowania jednoczesności potrzebne są dwa zdarzenia. Co najmniej.
Jednoczesność zdarzeń a nie jednoczesność jednego zdarzenia.
- Z samym sobą ?

Jednoczesność zdarzeń a nie jednoczesność chwil.
Jednakowe zdarzenia mogą być różne, ale jednoczesne chwile są jedną chwilą. Tą samą.  

czwartek, 28 marca 2019

Pytania z fizyki

Dlaczego w STW Einsteina szybkość jest stosunkiem przyrostu współrzędnej przestrzennej i współrzędnej czasowej a nie ich kontrakcji i dylatacji ?
     O tym jest w następnej notce.

  1. Dlaczego fala prawdopodobieństwa ma szybkość? - I to mierzoną w metrach na godzinę ... Szybszą od światła. - I w czym ona tak pędzi, w jakim ośrodku? A może tylko w matematyce lub w fizyce, niefizycznej...?
    - Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie ?
    Renormalizacja bezsensowne wyniki uzyskane wzorami owej fizyki zastępuje wynikami uzyskanymi w eksperymentach.
    - Czy nie lepiej zmienić taką teorię a nie jej "paradoksalne" wyniki?
     
  2. Dlaczego antymateria tak szybko znika ?     odpowiedź
    Czy zauważono nieruchomą antycząstkę?
    Czy zauważono samą antycząstkę, bez cząstki, czyli nie w parze?
     
  3. Dlaczego niewyobrażalne światło jest lepsze od niewyobrażalnego eteru ?
    Dlaczego fizycy uważają że eter musimy sobie wyobrazić a światła (pola) nie ?
    Dlaczego relatywistyczne paradoksy mogą być niewyobrażalne "z zasady", a eter nie ?
    - Dlaczego eter z tego powodu odrzucono a paradoksów nie ?
      
  4. Czy nie ma znaczenia fakt, że pseudoeuklidesową STW Einsteina zbudowałem euklidesowo?
    Czy to co można zbudować euklidesowo może być nieeuklidesowe ?
    - Liczby niewymiernej nie uzyskasz z dzielenia liczb wymiernych
    - czy nieeuklidesowe uzyskasz z dzielenia euklidesowego przez euklidesowe ?
    Czy współczesną interpretację Einsteina teorii względności można ośmieszyć bardziej niż udowodnić że istnieje wyobrażalna (euklidesowa) interpretacja ?
      
  5. Dlaczego transformacje nie mogą zmieniać wzorów a mogą zmieniać świat (czasoprzestrzeń) ?
    - Czy paradoksy, gdy wiadomo czym są, paradoksami już nie są ?
      
  6. Przyspieszoną dylatację, czyli przyspieszony relatywistyczny paradoks czasu, mierzy się w sekundach na sekundę
    czy w sekundach na sekundę do kwadratu ?
      
  7. Czy fizyka może nie pytać o Zasadę Świata - o to jaki jest świat ?
      
  8. Co to jest jednoczesność ?
      
  9. Czy wiesz że wewnętrznie niesprzeczne jest każde błędne koło.
      
  10. Czy podczas przekraczania szybkości 0,6 c dzieje się coś dziwnego ?
      gdy relatywistyczna  VR = 0,6 c
      to klasyczna  VT = c 
     czyli  obiekt jest luksonem.
      A gdy VR = 0,8c  to  VT = 2c.
    Może świat rozszerza się z klasyczną szybkością βT=K-1
    a nie z Einsteina relatywistyczną βR  ...
 


A jeśli chodzi o jednoczesność, to odsyłam do mojej notki Kontrakcja Einsteina w mojej witrynie WWW. - Ale i tutaj coś się znajdzie, na przykład w notce Diagramy Minkowskiego trzeba renormalizować.


W tej notce są/będą tylko ważniejsze i krótko sformułowane pytania. Ale spytam tu jeszcze o to
Czy potęga wielkości fizycznej też jest wielkością fizyczną ?
Czy może tylko jej operatorem? Lub jej rezonansem ?!


Na przykład kwadrat prędkości? Na przykład w tym wzorze

← kliknij


- Czy potęgę (pierwiastek) wielkości fizycznej można zmierzyć? Bezpośrednio ... Albo poczuć.
   Jak kwadrat wielkości oddziaływa?

 ← kliknij


- Czym jest kwadrat energii? Prędkości, pędu, masy, temperatury ...
- Jakie własności (właściwości) mają te kwadraty?

- Czy wielkość fizyczna i własność fizyczna to to samo?

- Czy do opisania świata wystarczy czas, odległość i energia?
A może czas, odległość i jakaś stała - może Plancka?   h
- Czy istnieje coś niezależnego od odległości lub czasu? Coś fizycznego ...
Czy nieskończenie szybki punkt jest jednocześnie na całym torze, w jednej chwili  - nawet na nieskończonym torze? Czy nadal pozostanie punktem ale nieskończenie odległym? - I jak długo trwa ta chwila: Δt=0 czy nieskończenie długo?
    Relatywista niech zmieni nieskończenie szybki punkt na lukson, czyli punkt o szybkości światła. - W obu przypadkach odpowiedzi będą takie same (już Einstein zauważył że w jego fizyce, relatywistycznej, szybkość światła wywołuje te same  skutki co szybkość nieskończona w fizyce klasycznej - na przykład nieskończoną energię) - zobacz.


I ostatnie pytanie: Czy spotkałeś kogoś aż tak mądrego by był mądrzejszy od ciebie?
Pozostałe pytania są wszędzie, a na pewno w notkach zaznaczonych tagiem fizyka-pytania historia-fg - jest on także tutaj, pod tą notką.

    A potem przeczytałem moją notkę Jak-zamienić-dżul-na-wat i przypomniałem sobie że dzielenie przez czas lub przez przestrzeń, nie zmienia "substancji" - droga podzielona przez czas, czyli szybkość, nadal jest drogą (przebytą [z tą szybkością] w jednostce czasu). Energia podzielona przez czas nadal jest energią ("zużytą" - zamienioną na inną - w jednostce czasu, podczas pracy). - Podobnie groch rozsypany na dnie naczynia, gdy jego ilość podzielimy przez powierzchnię dna (przestrzeń dwuwymiarowa), nadal jest grochem. Tak samo prąd przepływający przez powierzchnię, lub w czasie ... A teraz, dzieląc jedną wielkość (fizyczną) przez drugą, uważa się że otrzymano trzecią. A to tylko inna ilość, gęstość, w przestrzeni i w czasie.
    Uproszczenia mogą wszystko, a to zawsze próżnia, arche. Pierwsza i ostatnia rzeczywistość, "tworzywo z którego powstały [i w które się obrócą] wszystkie rzeczy". - Tak rzecze nawet encyklopedia.
    Uproszczenia mnożą byty, gubią informacje, uogólnienia gubią to i to.

Dlaczego antymateria tak szybko znika

Antymateria znika tylko w ruchu zmiennym, w ruchu jednostajnym byłaby wieczna - pokazują to moje minichrony.

Minichrony powstały podczas dogłębnej analizy ruchu po torze odległym od obserwatora.
Na razie analizy tylko kinematyki ruchu po odległym torze prostoliniowym.
 
Kreacja pary obraz-antyobraz ...Nie spostrzegamy odległych obiektów, spostrzegamy tylko docierające do nas ich obrazy. I, ewentualnie, ich antyobrazy. - Antyelektron jest antyobrazem elektronu. A nie obrazem antyelektronu! Antyelektronu niema, antymaterii.
- Ten fakt powinien zmienić twój sposób myślenia. Jak ten że echosonda mierzy tylko chwile wysłania i odbioru sygnałów, a wszystko inne z tych chwil liczy, jakimiś wzorami, a one zależą od tego w jakie "światło" (sygnały) kto wierzy. - Nie tylko wzorami Einsteina.
 
Dalszy tekst usunąłem bo wkradło się do niego jedno wielkie nieporozumienie - odpowiedź poprawna jest tylko w minichronach a nie w echolokacjach. Bo na moich dwuwymiarowych diagramach czasoprzestrzennych t,x jest jednowymiarowa przestrzeń x , nie ma więc w niej odległego toru. Poza tym czym innym jest niewykrywalność własnymi sygnałami, odbitymi od echolokalizowanego obiektu, i czym innym jest znikanie w obserwacji sygnałami cudzymi, wysyłanymi przez obserwowany nimi obiekt.
Poza tym komputer mam dobry ale naprawdę ktoś grzebie w moich bitach. Albo programy nie wyrabiają, bo działam jednocześnie na kilku frontach, nie tylko w tej notce.
    A może to wina edytora SharePoint Designer 2007 - bo np. podczas pisania tej notki jednocześnie udoskonalałem stronę Wewnętrzny (własny) czynnik Lorentza w mojej witrynie WWW i ciągle było gorzej. A teraz, po restarcie PC, w edytorze nadal jest źle ale w przeglądarkach jest idealnie, tak jak chciałem. - A ja dużo grzebię w kodzie, nie tylko WYSIWYG, i widzę że kod jest dobry więc dobrze powinno być.


Nie spostrzegamy świata - spostrzegamy tylko jego obrazy.
- To jaki jest świat ?      odpowiedź


- Ale dlaczego antymateria tak szybko znika ?! odpowiedź (szybkość znikania antyobrazu zależy nie od szybkości tachionu ale od jego przyspieszenia)
Polecam także notkę Moje kroki milowe do nowej fizyki.
A do moich pytań z fizyki dodaję: Czy zauważono nieruchomą antycząstkę?
I czy zauważono samą antycząstkę, bez cząstki, czyli nie w parze?

Fizycy są już bardzo nudni

Na przykład prof. Jadczyk uparcie nie wie czym jest antymateria. Że to żadna antymateria ale antyobraz tachionu. Prof. Jadczyk uparcie udaje nieznajomość tego i tego. - Profesor "nie wie" że "antymateria" (antyobraz) jest dowodem na to że istnieją tachiony.

Nie pozwólcie Profesorowi tak dużo nie wiedzieć - podajcie mu linki do mnie.

A może Profesor odpowie na te pytania:
Dlaczego antymateria tak szybko znika ?    moja odpowiedź
Czy zauważono nieruchomą antycząstkę?
Czy zauważono samą antycząstkę, bez cząstki, czyli nie w parze?

Ja nie mogę go spytać bo nie mam do niego dostępu, bo nie mam dostępu do Salonu. Wyrzucili mnie  i udają że mnie niema.
 
Komentarze
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2019/03/01 16:53:08
Czy zaobserwowano antymaterię nie w parze? Ależ oczywiście. Już kilka lat temu fizycy zaobserwowali nawet światło emitowane przez atom antymaterii (konkretnie antywodoru). Izolowany, wytworzony przez samych fizyków.
www.sciencealert.com/physicists-have-observed-the-light-spectrum-of-antimatter-for-first-time
Proszę mi wybaczyć, ale mówienie w związku z tym o tachionach to bełkot. Równie dobrze można by "dowodzić", że za tym atomem stoją krasnoludki. Tak więc proszę nie opowiadać tych żenujących bajek.
-
fg2002
2019/03/01 17:07:06
Żałosne są współczesne eksperymenty - wszystko potwierdzą albo obalą. Co klient sobie życzy.
A żenujące są renormalizacje - można pęc ze śmiechu. - Fałszowanie wyników nagrodzone Noblem.
- Wiem że to znasz, ale może ktoś nie zna
   Zaczęło się, już mnie okradają.

piątek, 23 października 2009

Czy wiesz że

  • Najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza gdy wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.
     
  • Nadal są ludzie którzy nie wiedzą że słyszą antysamoloty.
    A przecież nie można nie słyszeć antysamolotu słuchając samolotu wyprzedzającego dźwięk.
    - Zobacz jak słyszymy naddźwiękowy samolot.
    Bez tachionów o antymaterii można tylko matematyczne bajki opowiadać
     
  • Einstein niewyobrażalny eter zastąpił niewyobrażalnym światłem.
    - Dlaczego Einstein, a za nim inni, uważają że eter trzeba sobie wyobrazić a światła (pola) nie? - Przecież "pole" to tylko matematycznie inny opis eteru (lub innego ośrodka). To jego opis polowy.
     
  • Świat obiektywny spostrzec można tylko sygnałami nieskończenie szybkimi.
    - Sygnałami o skończonych szybkościach spostrzegamy tylko jego różne, różnie opóźnione i zniekształcone obrazy.
     
     
  • Nie osiągnie ważnego wyniku ten, kto zatrzymał się przed barierą c.
    Będzie przed nią dreptał, wymyślał nowe filozofie lub matematyki.
     
  • Twórcy renormalizacji dostali Nobla . .  .


Zbudowałem euklidesową teorię względności
z takim wzorem na jego relatywistyczną energię E=mc2. - Zobacz.
 
A fizyk współczesny, gdy nie może czegoś zrozumieć, wyobrazić sobie, nie popada w depresję ale w kosmologiczną matematykę. A często także w filozofie Wschodu. Fizycy są otumanieni matematyką. - Matematyka to za mało - to nie fizyka.
 
Einstein rezygnując z niewyobrażalnego eteru zaakceptował niewyobrażalne światło i niewyobrażalny świat - zafundował nam jego niewyobrażalną fizykę.