Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doppler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doppler. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2019

Co innego Eine - odkrywa że fizyka współczesna
już się naprawdę unowocześnia

zobacz Modernizacja starej fizyki.

Ale jeszcze nie zmienił wzoru  h*f = W(jon.) + 1/2 *m*v^2
na wzór  h*f = W(jon.) + [1/2 *m*v^2] *1/K     K jest współczynnikiem Dopplera.


A ja kiedyś pisałem takie wzory ... - Ale już także mi się nie chce a blogowisko blogspot.com nie sprzyja nauce ścisłej.
kliknij

niedziela, 29 września 2019

Już jest w ogródku, już wita się z gąską

Prof. Jadczyk napisał w Od Riemanna do Minkowskiego:

Myślę, że zdanie "W geometrii Minkowskiego sygnały świetlne są najszybszymi sygnałami" jest wnioskowaniem wątpliwym, dyskusyjnym.
  
Ja 30 lat temu wykazałem że gdy szybkość Minkowskiego (relatywistyczna - oznaczam ją VR) zastąpić szybkością klasyczną (oznaczam ją VT), to szczególna teoria względności (STW) staje się euklidesowa, czyli wyobrażalna. - Zobacz na przykład klasyczne rozwinięcie znanego wzoru E=mc2.
- Zobacz także Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie?.

Klasyczna szybkość VT = (K-1)c  może być nieskończona
gdzie K jest współczynnikiem Dopplera.

poniedziałek, 22 lipca 2019

Oszałamiająca wiedza prof. Meissnera

Ale nie wie on dlaczego tak mało jest antymaterii. I prawdopodobnie nie wie o istnieniu akustycznego antysamolotu. Czyli o akustycznym antyobrazie samolotu naddźwiękowego.
    Fizyk współczesny drepce przed barierą c. - Już o tym pisałem.
    Prof. Krzysztof Meissner wygłosił 8 wykładów, jeden w marcu 2016 - ja wtedy w zbit.blox napisałem że Einsteina relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają czasoprzestrzeni ani materii, ale ich obrazy, którymi materia oddziaływa. A 30 lat wcześniej napisałem ten wzór
z którego wynika że relatywistyczne paradoksy są efektem klasycznego zjawiska Dopplera.

Przepraszam profesorów.

A odczyty prof. Meissnera bardzo polecam, bo to naprawdę oszałamiająca wiedza. - Ale dużo w niej fantazji kosmologicznych.
- Oto kilka z nich:
https://youtu.be/LfZIUH8KJiA 
Czy cząstka Higgsa ma rodzeństwo?
 
https://youtu.be/azHLkRvDhJs
Przyszłość Wszechświata..

https://youtu.be/nSzLWfROobQ
Znaczenie interpretacji w fizyce.
 

piątek, 26 kwietnia 2019

Opisałem 5 euklidesowych echolokacji

A może galileuszowskich:
eQ  ogólnymi sygnałami C1F , C2F
oraz szczególnymi sygnałami eP   eR   eS  i  eT 
- na stronie Sygnały w mojej witrynie WWW pokazuję ich sygnały i modele mnemotechniczne oraz mój ortonormalny diagram czasoprzestrzenny eR i eT.
Do zbudowania STW Einsteina wystarczyły dwie: eR i eT
- STW jest paraecholokacją eRT czyli ilorazem eR/eT .
Iloraz ten, wartości relatywistycznej eR i wartości spoczynkowej eT , jest miarą paradoksu relatywistycznego, czyli Einsteina. - Dalej będę pisał tylko o nich. A zacznę od tego że szybko uznałem eR za zbędną, że wystarczy eT. Jednym słowem przestałem wierzyć w istnienie relatywistycznych paradoksów. - Dopiero po 30 latach w nie uwierzyłem, gdy dostrzegłem ogromne znaczenie mojego wzoru na relatywistyczną energię. To naprawdę piękny wzór, z oczywistą dopplerowską fizycznością.

Kolejnym olśnieniem było zrozumienie tego że relatywistyczne paradoksy nie dotyczą źródeł, ale ich obrazów, "paczek falowych", którymi źródła oddziaływają. Na przykład elektrony.

A dzisiaj dostrzegłem ogromny bałagan w mojej głowie i w moim Internecie, w temacie antymaterii. - Wydaje mi się że najpraktyczniejsze są minichrony. Oraz diagramy i wzory eR na stronie Echolokalizacje obiektów pod-  i nadsygnalnych w mojej witrynie WWW. Czyli w różny sposób pokazałem że tachiony generują obrazy i antyobrazy. Obowiązkowo!

    Ale nie o to teraz chodzi, teraz uważam że elektromagnetyczne obrazy Einstein "wygenerował" właściwe (może oprócz kontrakcji). Że na przykład miarą Einsteina dylatacji, jego relatywistycznego paradoksu czasu, jest czynnik Lorentza gR. Ale Einstein rozwinął go względem pseudoeuklidesowej (relatywistycznej) szybkości VR<c a ja względem euklidesowej (klasycznej) szybkości VT . Dzięki temu mogłem rozwinąć jak wyżej Einsteina wzór E=mc2..
    Zobacz Nowe definicje w mojej witrynie WWW.

    Nie wszystkie obrazy i antyobrazy są elektromagnetyczne. Na przykład akustyczne obrazy i antyobrazy naddźwiękowego samolotu.

_______________________________________
Ale teraz idę spać, jestem wykończony. - Niecierpliwi niech zerkną do poprzedniej notki Anteny fizyków i antymateria.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Henryk Krzemiński nudzi niewiedzą

Nie zna mojej fizyki. I dlatego nadal nie wie dlaczego energia ruchomej masy zmienia się relatywistycznie a nie klasycznie. Że to efekt klasycznego zjawiska Dopplera. Co widać w tym moim dopplerowskim rozwinięciu wzoru E = mc
albo w tym

w których K jest współczynnikiem Dopplera, czyli miarą jego efektu (oba wzory dają te same wyniki co słynny wzór Einsteina emcekwadrat). - Ale pan Krzemiński mógł o nim nie wiedzieć bo jeszcze do niedawna najtęższe głowy zapewniały że w fizyce takie pojęcie nie występuje. Profesorzy fizyki tak pisali, także u mnie, w moim bloxie.

Ale ja nie wierzę panu Krzemińskiemu - przypuszczam że on tylko tak udaje. I proponuję mu współpracę - niech mnie czyta. Tutaj i w mojej witrynie WWW. Zamiast pisać stuletnie bzdury pseudoeuklidesowe.

PS. - Moje "dopplerowskie" rozwinięcie czynnika Lorentza
pozwala rozwinąć Einsteina wzór na dylatację tak jak wyżej wzory na energię. - Ale dylatacja nie zmienia własnego czasu źródła ("zegara") lecz jego obrazu. Jego okres, tradycyjnie oznaczany literą T (odwrotność częstotliwości). - Bo tak chce klasyczne zjawisko Dopplera. I relatywistyczne.


Ale styl pana Krzemińskiego mi się podoba. Dlatego podaję adresy jego blogów:
    https://teologiawnauce.blogspot.com/2016/02/szczegolna-teoria-wzglednosci-ogromna.html
    https://niebocentryzm.blogspot.com/  ten blog jest nadal prowadzony.
Są tu przydatne informacje.

PS1. - Guzik z naszej współpracy - pan Henryk Krzemiński już mi nie pozwala u niego komentować. Szlaban. - Taka jego misja.

środa, 10 kwietnia 2019

Profesor Andrzej Staruszkiewicz fizykę Einsteina zaklepał na następne 2000 lat - co najmniej

Poczekamy, zobaczymy . . .

Ale jeśli chodzi o jej interpretację to już wiadomo że dopplerowska jest lepsza od Minkowskiego. Bo dopplerowska jest euklidesowa, wyobrażalna, a Minkowskiego jest pseudoeuklidesowa, czyli niewyobrażalna. Dopplerowską rozumiemy w zwykłym sensie, a Minkowskiego w jakimś innym… Raczej w bezsensie.

Ale nie bójmy się, wszystko jest pod mafijną kontrolą.
 

Jedni przełomów nie dostrzegają,
drudzy je ukrywają

Bo oni rządzą. - Dziwacy są bezradni.

Nagonka.
Duży w niej udział właścicieli blogowiska blox.gazeta.pl .
Tak myślę. Bo Google wszędzie mnie znajduje a nie widzi tylko moich bloxów. Od około 3 lat. Może od marca 2016, gdy w zbit.blox.pl napisałem że relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają pędzącego nadajnika, ale tylko jego obrazy pędzące do konkretnego odbiornika. Że to jest naturalny efekt działania klasycznego zjawiska Dopplera. Co wyraźnie widać w moim klasycznym rozwinięciu wzoru na energię. W nim pojawił się współczynnik Dopplera K. - Zobacz.
     Przede wszystkim moje bloxy propagowały moją fizykę i w nich ją rozwijałem. Inne moje strony to niewiele znaczące reklamki, czyli cios jest celny. - Ale o tym wiedział także Google - może on wymazał mnie ze swojej pamięci, zbojkotował. - Ale komu na tym zależy? I dlaczego? Chodzi o splendor, pieniądze? - Przecież teraz nawet laury są z lipy. Ja czegoś takiego nie założę na głowę. Nawet by łysinę ukryć.
     - A może chodzi o włosy?!
 

wtorek, 9 kwietnia 2019

Między nami

Między nami nieustannie biegną nasze obrazy - mój do ciebie, twój do mnie. Ale nie wszystkie wymieniamy, jak między lustrami, "radarowo" - inne obrazy wchłaniamy, absorbujemy, ty wchłaniasz moje a ja twoje. Czyli jednymi obrazami się wzajemnie echolokalizujemy, drugimi się tylko obserwujemy. Obserwator A zna tylko chwilę t2 zaś radar A zna t0 i t2 .

- Czy obserwator, sonda, wie mniej, prawie nic, a radar, echosonda, zna więcej, prawie wszystko?
- Te pytania kieruję do dziatwy szkolnej, która już sama musi się uczyć, bo nauczyciele się opiepszają.
- Przydatne rysunki, diagramy czasoprzestrzenne, są tam. I gdzie indziej.

Wartości spoczynkowe zawsze określają stan źródeł a wartości relatywistyczne - dopplerowskie! - określają stan obrazów ruchomych źródeł. - Tym zajmują się echolokacje, także radarowe, czyli STW.

Powyższe na pewno jest jednym rozsądnym możliwym punktem widzenia. - Od precyzyjniejszej analizy uchowaj mnie panie - niech się inni męczą.

PS. - Bez te belwry c11t nie nadrobi zaległości. A jest w błędzie - nie moja fizyka jest niewłaściwa.
https://genewa.home.blog/2019/04/04/nieprzecietny/#comments
 

sobota, 6 kwietnia 2019

Jak umierał Boltzmann - z rozpaczą czy z pogardą

spytałem 40 lat temu. - Bo wyszydzany przez fizyków Boltzmann spisał swoją fizykę i popełnił samobójstwo



"Na ile Fizycy rozumieją fizykę, czyli jak prawda przegrywa z prestiżem."
Z autorem tego artykułu zgadzam się w 100% a mimo to go nie lubię.
Tym razem fizycy umilkli, udając że nie wiedzą o tym że relatywistyczne paradoksy są klasycznym efektem klasycznego zjawiska Dopplera - by ukryć to, że ponad 100 lat ośmieszali się zachwytami nad relatywistycznymi dziwactwami świata "z zasady niewyobrażalnego". A już w roku 1986 powinni zacząć myśleć, gdy w sposób euklidesowy zbudowałem "pseudoeuklidesową" szczególną teorię względności (STW). - Albo dnia 29.11.2007 w którym o godz. 15:00 prof. Eine artykułem Fizycy-i-fizyka-spod-Wawelu poinformował o niej salonową fizyczną elitę, jako dzieło prof. A.Staruszkiewicza. - Gdy wyjaśniłem że to ja jestem autorem, to prof. Eine stał się moim najzajadlejszym wrogiem, pod jego przewodnictwem szydzili ze mnie inni profesorowie. A teraz wszyscy stracili mowę. - hahaha :))
    Ale ostatni gwóźdź do trumny wbiłem w marcu 2016 - wspominam o tym w ERRACIE. - I wtedy świat umilkł, już się nie śmieje.
        notka z 13 września 2018, fg2002

środa, 3 kwietnia 2019

32 lata temu STW Einsteina zbudowałem sposobem euklidesowym i myślałem że ją obaliłem - ERRATA!

I w tym błędzie żyłem równe 30 lat. - Dopiero w marcu 2016 roku zrozumiałem że ja ją ocaliłem, bo wyzwoliłem ją z innego sensu i niezdrowego rozsądku. - Naprawdę się z tego cieszę, bo przystępując do szukania w niej zwykłego sensu i zdrowego rozsądku, ani przez chwilę w nią nie zwątpiłem. Dopiero potem ... - Mimo że już wtedy, w roku 1986, wyprowadziłem i opublikowałem ten euklidesowy, wyobrażalny bo dopplerowski wzór na relatywistyczną energię Einsteina,
którego znaczenia nie doceniłem. Dopiero po latach wspomniałem o nim w moim blogu fizyka.blox w notce Dlaczego-nie-wierzę-w-fizykę-Einsteina. Ale jakoś bez entuzjazmu, jakbym jeszcze nie uważał że on jest ikoną mojej fizyki fg.

A teraz postanowiłem ratować moją fizykę. Zacznę od aktualizacji tego bloga, czyniąc go bardziej o fizyce, już o jej interpretacji dopplerowskiej, nie tylko wzoru na energię ale wzorów na wszystkie relatywistyczne paradoksy. Bo one są, naprawdę, fizycznie, o czym zapewniam prawie od 2 lat. A ta cisza jaka zapanowała świadczy o tym, że mi uwierzono.
Ruch obserwatora nie zmienia świata, czasoprzestrzeni, zmienia tylko jego obrazy.

Powoduje to klasyczne zjawisko Dopplera - jego miarą jest współczynnik K.

 
piątek, 26 stycznia 2018, fg2002

czwartek, 28 marca 2019

Dlaczego w STW Einsteina szybkość jest stosunkiem przyrostu współrzędnej przestrzennej
i czasowej a nie ich kontrakcji i dylatacji ?

Pierwsza szybkość wygląda tak
a druga tak - nie równa się pierwszej, czyli VR 
Czy w obu przypadkach "kosmiczny" mion dociera do Ziemi - także z małą relatywistyczną szybkością VR ?

     Ciąg dalszy nastąpi.

     Ale najpierw wspomnę, że dylatacja jest "czystym" relatywistycznym paradoksem a kontrakcja jest paradoksem zrenormalizowanym - żądaniem (dopostulowaniem) by sygnały do obu końców pręta dotarły jednocześnie. - Ale aby ten wymóg spełnić trzeba znać długość, którą dopiero - właśnie! - mamy "zmierzyć" (zecholokalizować) …

     Fizycy nie dostrzegają tego problemu, by go uniknąć unikają fizycznych modeli, boją się ich panicznie. Więc uprawiają fizykę czysto matematyczną, ratowaną renormalizacjami, mimo że teoria renormalizowana jest wewnętrznie sprzeczna, niezgodna ze swymi postulatami. - W teorii niesprzecznej nie ma odstępstw od postulatów. I niema dopostulowań.

     Żartowałem, bo już wiadomo że relatywistyczne paradoksy nie dotyczą prętów ani dróg, lecz ich obrazów, paczek falowych, "hologramów". docierających do odbiornika. To klasyczne efekty klasycznego zjawiska Dopplera.
     Ale teoria renormalizowana jest sprzeczna wewnętrznie. - W teorii niesprzecznej nie ma odstępstw od postulatów, a enormalizacja teorii unieważnia jej postulaty. Jest pirackim dopostulowaniem.
 

poniedziałek, 18 marca 2019

STW czyli szczególna teoria względności

  1. Szczególna teoria względności jest teorią relatywistycznych paradoksów.
     
  2. Miarą relatywistycznego paradoksu jest stosunek wartości relatywistycznej do spoczynkowej.
     
  3. Relatywistyczne paradoksy zniekształcają obrazy a nie ich źródła i nie czasoprzestrzeń.
     
Miarą relatywistycznego paradoksu energii, czyli "paradoksalnej" zmiany całkowitej energii E = E0 + EK ruchomej masy spoczynkowej m0 jest czynnik Lorentza, a energię kinetyczną tej masy określa nie tylko jej szybkość VT ale i zjawisko Dopplera - jego miarą jest współczynnik K=1+βT gdzie βT=VT/c jest klasyczną szybkością dopplerowską.


Moja fg - fizyka galileuszowska - jest dopplerowska. Euklidesowa.

A dzięki temu wzorowi, zaakceptowałem relatywistyczne paradoksy, moimi dopplerowskimi wzorami i ortonormalnymi diagramami - bo one pozwoliły paradoksy Einsteina zinterpretować euklidesowo, jako oczywiste zjawiska fizyczne, które muszą wystąpić jako euklidesowy efekt klasycznego zjawiska Dopplera. - Dziwnym byłoby nieistnienie tych "pseudoeuklidesowych paradoksów". Podobnie jak nieistnienie antyobrazów nadsygnalnej materii. - Ale relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają świata - czasoprzestrzeni i materii - ale jego obrazy, i antyobrazy. 

A energia spoczynkowa więzi, kwantami działania, masę w próżni, w jej - masy - eterze własnym. Sprzeciwia się jego zmianie (bezwładność). Bo koncentracja kwantów h w kierunku ruchu po dopplerowsku wzrasta, a w kierunku przeciwnym maleje. Czyli tak rośnie i maleje energia, i siły - siła wypadkowa sprzeciwia się zmianie ruchu.   

sobota, 16 marca 2019

Einstein nie znał tego wzoru

To moje dopplerowskie rozwinięcie relatywistycznego wzoru Einsteina  E=mc2 
wyjaśnia dlaczego energia ruchomej masy wzrasta relatywistycznie a nie klasycznie
- że jest to klasyczny efekt klasycznego zjawiska Dopplera

a daje on te same wyniki co poniższe
znane pierwiastkowe wzory Einsteina


Ale tylko moje dopplerowskie rozwinięcie pozwala na euklidesową,
czyli wyobrażalną, interpretację fizyki współczesnej.

Ale Einstein nie wiedział także o tym że jego relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródeł ale ich obrazy, którymi źródła (materia) oddziaływają. Oraz tego, że istnieją źródła szybsze od światła, tachiony, które oddziaływają swymi obrazami i swymi antyobrazami - to dokładniej pokazują moje minichrony. - To nie antymateria ale antyobrazy materii. - Zobacz więcej.

Współczynnik Dopplera jest od-do

a nie od-do i z powrotem czyli tam i z powrotem.

Einsteina współczynnik Dopplera K nie jest własnym współczynnikiem Dopplera - jest średnim współczynnikiem Dopplera, pierwiastkiem współczynnika echa K2≡K2.
      U Einsteina są 2 różne współczynniki Dopplera - inny w tę i inny z powrotem: k1R i k2R - ich iloczyn jest współczynnikiem echa K2 (tam i z powrotem)
K2 = k1R·k2R  =  K·K = K2
Jego pierwiastek jest średnim (geometrycznie) współczynnikiem Dopplera K. - Jest on taki jak mój, euklidesowy, ale u mnie jest po prostu
K = k1T = k2T . 
 
Ta notka, czyli ten post, ma przede wszystkim wzruszyć szare komórki. Oczywiście gdy są jeszcze. - Można ją, czyli go, pominąć - można od razu odwiedzić własne współczynniki Dopplera w mojej witrynie WWW.


Dawno temu napisałem:
      Współczynnik echa fizycy piszą jako potęgę K2 czym sugerują że jest to zawsze dodatni iloczyn dwóch jednakowych wartości "jakiegoś" współczynnika K, a naprawdę jest to iloczyn K2 = k1·k2  obu, w ogólności różnych współczynników Dopplera k1,k2.  I z tego powodu K2  bywa też ujemny. Jednak nie grozi to żadnymi urojonościami, bo dla K2  ujemnego (prawy diagram na Rys.2 w notce Echolokalizacje obiektów pod- i nadsygnalnych w mojej witrynie WWW), w żadnym wzorze nie pojawia się jego nieupraszczalny pierwiastek K. - To, jak otrzymałem tę definicję współczynnika echa, możesz prześledzić w rozdziale Definicje - zacznij od Równania echa.