Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góral Arkadiusz prof.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góral Arkadiusz prof.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2019

Białe dziury w fizyce

„Są to puste miejsca w obrazie fizyki wypełnione formułami matematycznymi niekoniecznie zgodnymi z podstawami matematyki (por. rozdz. 3). Wśród białych dziur w fizyce na czoło wysuwa się ich królowa, którą jest ... struktura próżni.” - napisał prof. Arkadiusz Góral w [49/71].
Już Arystoteles wskazywał wyraźnie, iż „próżnia nie jest pusta”. - kontynuuje prof. Góral. I dodaje, że to nie Maxwell zastąpił eter polem - to zrobili dopiero relatywiści, a nawet już Michelson, któremu eter uniemożliwiał zrozumienie wyniku jego eksperymentu. No to go usunął. Ja dodam, że jednak to nie pomogło ani Michelsonowi ani Einsteinowi, ani nikomu - po usunięciu eteru też nie zrozumiano tego wyniku (dlaczego szybkość światła zawsze jest c), ale zrezygnowano z jego zrozumienia, zaakceptowano niewyobrażalną fizykę. Kto chce ją zrozumieć, jest wyśmiewany przez uniwersyteckich kretynów.
Próżnia była ostentacyjnie pusta do roku 1930 - dodaje prof. Góral - bo wtedy Dirac publikuje pracę Teoria elektronów i protonów, w której podaje swoją koncepcję próżni. - W tym czasie jeszcze nie wiedziano o istnieniu antymaterii, dlatego w tytule pracy Diraca jest proton a nie pozyton (pozytron). Ale i to nie uratowało Diraca - wyśmiał go Openhaimer do spólki z Tammem, oraz Gamow i Pauli. - Ale po 2 latach Anderson odkrył pozytron (ekspe­ry­men­talnie potwierdził jego istnienie), a Blacket i Occhialini wykazali, że pozytron wynika z tej wyśmianej teorii Diraca. - A Blacket, gdyby nie stchórzył, byłby odkrywcą pozytronu, bo dokonał tego przed Andersonem, ale się tego wstydził i się nie przyznał.
Dirac wprowadził pojęcie polaryzacji próżni ...
. . . . . .

Kochana młodzieży, między wkuwaniem niepojętych wzorów, czytajcie takie książki. Wtedy zrozumiecie dlaczego wzorów nie rozumiecie. A może zrozumiecie chociaż to, że wzory należy rozumieć a nie klepać jak fizycy współcześni, jak pacierze. Może zrozumiecie, że w fizyce nie wystarczy wiedzieć co dzieje się z macierzą czy innym tensorem - trzeba wiedzieć co dzieje się ze światem. - Za współczesną fizyką bądźcie na 3 a przeciw na 6 - trójka wystarczy by przejść do następnej klasy. Na szóstkę uczcie się z zakazanych książek. Oficjalne podręczniki są nudne, zmurszałe. Od prawie 100 lat nie napisano w nich niczego nowego, bo pisze je ten sam gatunek uniwersyteckich papug.

Współczesna kwantowa teoria pola to zbiór roboczych przepisów [instrukcji], dotyczących stosowania bogatej rodziny różnego rodzaju operatorów. Zdaniem samego Diraca, współczesna kwantowa elektro­dy­namika to „zbiór roboczych reguł nie mających odniesienia do podstaw mechaniki kwantowej”. - napisał prof. Arkadiusz Góral na stronie 73.

A ja dodaję: Fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami dla liczydeł.

niedziela, 27 lutego 2011, fg2002

czwartek, 14 marca 2019

Einstein miałby dzisiaj 140 lat
- gdyby się nie ruszał


Bo gdyby się ruszał to byłby młodszy. I mniejszy. - Ale cięższy . . .

„Przystępując do praktycznego stosowania grupy transformacji Lorentza musimy pamiętać, że jest ona kowariantna, co oznacza, że wydłużeniu (dylatacji) czasu towarzyszy nieodłącznie skrócenie odległości. Jeśli jest prawdą, że bliźniak-kosmonauta zestarzał się mniej niż jego brat-domator, oznacza to, że dylatacja czasu miała w tym przypadku charakter nieodwracalny. Nieodwracalne musiałoby być wówczas również zmiany wymiarów bliźniaka-kosmonauty [...]. Wszystko to można obliczyć stosując grupę transformacji Lorentza.” - Napisał to prof. Arkadiusz Góral w książce MEANDRY FIZYKI na str. 16.

Wczoraj w radiu, w serialu "eureka", było o Einsteinie i dzisiaj też miało być, ale się zmitygowali - w zastępstwie gadali o raku jelita grubego. A to dzisiaj są Einsteina urodziny, wczoraj o tym powiedzieli, czyli to nie przeoczenie.

A co Einstein powiedział: Zapytany w 1918 r. o teorię względności Einstein powiedział: "Jeżeli teoria względności okaże się prawdziwa, to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy Szwajcarem, a Francuzi wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności okaże się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwajcarem, Szwajcarzy Niemcem, a Niemcy Żydem."
- Lubię takie dowcipy.

O uczciwości Einsteina świadczy to co tam napisano, że "Einstein nie wierzył w możliwość pewnego udowodnienia jakiejkolwiek hipotezy naukowej, aby stała się ona pewną i niepodważalną teorią. Każde sformułowanie praw nauki uznawał za ułomne dzieło intuicji badacza. Wyznawał zasadę, że poszczególne hipotezy powinny być ciągle poddawane krytyce na podstawie nowo tworzonych idei czy efektów eksperymentów."
- Według mnie eksperymenty mogą potwierdzić wyniki przewidywane przez teorię, ale nie ich/jej interpretacji. To pierwsze wystarcza rzemieślnikom.