„Są to puste miejsca w obrazie fizyki wypełnione formułami matematycznymi niekoniecznie zgodnymi z podstawami matematyki (por. rozdz. 3). Wśród białych dziur w fizyce na czoło wysuwa się ich królowa, którą jest ... struktura próżni.” - napisał prof. Arkadiusz Góral w [49/71].
Już Arystoteles wskazywał wyraźnie, iż „próżnia nie jest pusta”. - kontynuuje prof. Góral. I dodaje, że to nie Maxwell zastąpił eter polem - to zrobili dopiero relatywiści, a nawet już Michelson, któremu eter uniemożliwiał zrozumienie wyniku jego eksperymentu. No to go usunął. Ja dodam, że jednak to nie pomogło ani Michelsonowi ani Einsteinowi, ani nikomu - po usunięciu eteru też nie zrozumiano tego wyniku (dlaczego szybkość światła zawsze jest c), ale zrezygnowano z jego zrozumienia, zaakceptowano niewyobrażalną fizykę. Kto chce ją zrozumieć, jest wyśmiewany przez uniwersyteckich kretynów.
Próżnia była ostentacyjnie pusta do roku 1930 - dodaje prof. Góral - bo wtedy Dirac publikuje pracę Teoria elektronów i protonów, w której podaje swoją koncepcję próżni. - W tym czasie jeszcze nie wiedziano o istnieniu antymaterii, dlatego w tytule pracy Diraca jest proton a nie pozyton (pozytron). Ale i to nie uratowało Diraca - wyśmiał go Openhaimer do spólki z Tammem, oraz Gamow i Pauli. - Ale po 2 latach Anderson odkrył pozytron (eksperymentalnie potwierdził jego istnienie), a Blacket i Occhialini wykazali, że pozytron wynika z tej wyśmianej teorii Diraca. - A Blacket, gdyby nie stchórzył, byłby odkrywcą pozytronu, bo dokonał tego przed Andersonem, ale się tego wstydził i się nie przyznał.
Dirac wprowadził pojęcie polaryzacji próżni ...
. . . . . .
Kochana młodzieży, między wkuwaniem niepojętych wzorów, czytajcie takie książki. Wtedy zrozumiecie dlaczego wzorów nie rozumiecie. A może zrozumiecie chociaż to, że wzory należy rozumieć a nie klepać jak fizycy współcześni, jak pacierze. Może zrozumiecie, że w fizyce nie wystarczy wiedzieć co dzieje się z macierzą czy innym tensorem - trzeba wiedzieć co dzieje się ze światem. - Za współczesną fizyką bądźcie na 3 a przeciw na 6 - trójka wystarczy by przejść do następnej klasy. Na szóstkę uczcie się z zakazanych książek. Oficjalne podręczniki są nudne, zmurszałe. Od prawie 100 lat nie napisano w nich niczego nowego, bo pisze je ten sam gatunek uniwersyteckich papug.
Współczesna kwantowa teoria pola to zbiór roboczych przepisów [instrukcji], dotyczących stosowania bogatej rodziny różnego rodzaju operatorów. Zdaniem samego Diraca, współczesna kwantowa elektrodynamika to „zbiór roboczych reguł nie mających odniesienia do podstaw mechaniki kwantowej”. - napisał prof. Arkadiusz Góral na stronie 73.
A ja dodaję: Fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami dla liczydeł.
niedziela, 27 lutego 2011, fg2002
ale przede wszystkim - o dopplerowskiej euklidesowej fizyce galileuszowskiej,
w której relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródła ale obrazy którymi źródła oddziaływają.
A logika to rozum najpłytszy, posiadają go nawet maszyny. A erotyka jest wdziękiem płci.
A ten blog jest wspomnieniem moich bloxów, bo ich już nie ma.
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góral Arkadiusz prof.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góral Arkadiusz prof.. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 kwietnia 2019
czwartek, 14 marca 2019
Einstein miałby dzisiaj 140 lat
- gdyby się nie ruszał

Bo gdyby się ruszał to byłby młodszy. I mniejszy. - Ale cięższy . . .
„Przystępując do praktycznego stosowania grupy transformacji Lorentza musimy pamiętać, że jest ona kowariantna, co oznacza, że wydłużeniu (dylatacji) czasu towarzyszy nieodłącznie skrócenie odległości. Jeśli jest prawdą, że bliźniak-kosmonauta zestarzał się mniej niż jego brat-domator, oznacza to, że dylatacja czasu miała w tym przypadku charakter nieodwracalny. Nieodwracalne musiałoby być wówczas również zmiany wymiarów bliźniaka-kosmonauty [...]. Wszystko to można obliczyć stosując grupę transformacji Lorentza.” - Napisał to prof. Arkadiusz Góral w książce MEANDRY FIZYKI na str. 16.
Wczoraj w radiu, w serialu "eureka", było o Einsteinie i dzisiaj też miało być, ale się zmitygowali - w zastępstwie gadali o raku jelita grubego. A to dzisiaj są Einsteina urodziny, wczoraj o tym powiedzieli, czyli to nie przeoczenie.
A co Einstein powiedział: Zapytany w 1918 r. o teorię względności Einstein powiedział: "Jeżeli teoria względności okaże się prawdziwa, to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy Szwajcarem, a Francuzi wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności okaże się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwajcarem, Szwajcarzy Niemcem, a Niemcy Żydem."
- Lubię takie dowcipy.
O uczciwości Einsteina świadczy to co tam napisano, że "Einstein nie wierzył w możliwość pewnego udowodnienia jakiejkolwiek hipotezy naukowej, aby stała się ona pewną i niepodważalną teorią. Każde sformułowanie praw nauki uznawał za ułomne dzieło intuicji badacza. Wyznawał zasadę, że poszczególne hipotezy powinny być ciągle poddawane krytyce na podstawie nowo tworzonych idei czy efektów eksperymentów."
- Według mnie eksperymenty mogą potwierdzić wyniki przewidywane przez teorię, ale nie ich/jej interpretacji. To pierwsze wystarcza rzemieślnikom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)