Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renormalizacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renormalizacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2019

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Równo, milion na łebka

Po równi pochyłej.
 
https://tech.wp.pl/trzy-miliony-dolarow-dla-naukowcow-za-teorie-supergrawitacji-6410996514146433a 
Pożegnanie z rzeczywistością.
Tak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy.

Prof. Eine też o tym napisał - zobacz.
"Dlaczego w ciągu ostatniego ćwierćwiecza postęp w fizyce fundamentalnej był tak niewielki, co jest sytuacją bezprecedensową w ponad dwustuletniej historii nowożytnej nauki?" - pyta Lee Smolin.

Renormalizacje niszczą naukę, przekształcają ją w rzemiosło.
Fizyka której wyniki trzeba renormalizować nie mówi prawdy o naszym świecie.
   

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Co naprawdę zrobił Hermann Bondi

Bondi pierwszy STW Einsteina zbudował współczynnikiem Dopplera - ja jestem drugi. Czyli on pierwszy zbudował STW konsekwentnie radarowo, a nie tylko, jak Einstein, radarowo zdefiniował "jednoczesność" - jednego zdarzenia z samym sobą (!). - Bondi co prawda wyprowadził wzór liczący relatywistyczną szybkość VR (u Einsteina jest ona skądś znanym parametrem, jak wszystkie wartości spoczynkowe), ale nie wyprowadził wzorów eT liczących wartości spoczynkowe (także ruchomych obiektów), a bez nich nie można zbudować paraecholokalizacji eRT czyli STW Einsteina - sposobem euklidesowym!!! A dopiero wtedy można euklidesowo zinterpretować STW. - To zrobiłem tylko ja. A to znaczy że nasz świat wyciągnąłem z pseudoeuklidesowej czasoprzestrzeni Minkowskiego i na powrót umieściłem go w euklidesowej czasoprzestrzeni, klasycznej.
    Czyli uczeni niesłusznie twierdzą że Bondi zrobił to co ja, ale wcześniej. - Ale czy oni wiedzą co twierdzą?
     Mnie się wydaje że nie. W przeciwnym razie świadomie kłamią.

     Może me47 w moim imieniu ;)) przejrzy książkę RELATIVITY AND COMMON SENSE …
     Ugarow w [57/339] informuje że istnieje jej rosyjski przekład z 1967 roku. Poza tym nie napisał o niej niczego interesującego, poza tym że jest to oryginalny wykład kinematyki Eisteina STW, interesujący dydaktycznie. 

    Prawdę mówiąc, już nie interesuje mnie ta książka Bondiego, interesuje mnie tylko to, czy Bondi inaczej zbudował STW Einsteina, czy tylko inaczej ją wykłada - domyślam się, że on tylko inaczej napisał wzory Einsteina, eliminując z nich relatywistyczną prędkość β - wystarczy w czynniku Lorentza podstawić w jej miejsce iloraz (k2-1)/k2+1) i potem te "nowe" wzory estetycznie uprościć. - Mówiąc krótko, chodzi mi o to, czy Bondi pseudoeuklidesową STW Einsteina zbudował euklidesowo - jeśli tak, to czy tak samo jak ja, czyli tak jak pokazuję w mojej WWW i we wszystkich moich blogach, a w 1986 roku, na papierach. - Jeśli Bondi to zrobił i tak jak ja, to rzeczywiście zrobił to co ja - wtedy swą głowę posypię popiołem.

    Ale wydaje mi się, że ja znam odpowiedź, że współcześni uczeni to kunktatorskie dupki odwlekające swą kompromitację, chodzi mi więc już tylko o to by inni co do tego nie mieli wątpliwości. Tego domaga się ode mnie zwykła uczciwość, klasyczna. - No i by ośmieszyć tych co pozbawiają mnie autorstwa tego co ja zrobiłem. - Już raz mi się to udało - zobacz. - Ale wtedy wsparła mnie opinia publiczna.

A to, że ktoś pisze niesprzecznie, nawet wewnętrznie, nie znaczy że pisze prawdę. Bo niesprzecznie znaczy na przykład, że jeśli raz na jakiś temat skłamał (lub się pomylił), to już zawsze, konsekwentnie, tego kłamstwa broni. - Naprawdę na założeniu że 2 razy 2 równa się 5 można niesprzeczną teorię, nawet matematykę, zbudować - wystarczy zaakceptować z tej teorii wynikłe "paradoksy". Poprawiać je odpowiednimi "czynnikami Lorentza" - w tym przykładzie może nim być  γ = 5/4. Stosunek paradoksu do prawdy, prawdziwej, "spoczynkowej".

     Podobno Weyl i Minkowski udowodnili że STW (szczególna teoria względności) jest wewnętrznie niesprzeczna. - To wyczyn godny największego podziwu, bo to bardzo trudno udowodnić, trudniej niż to że nie ma igły w stogu siana, a nawet że nie ma niewiadomoczego. - O wiele łatwiej udowodnić to że:
Wewnętrznie niesprzeczne może być każde kłamstwo i każda głupota.
Wewnętrznie niesprzeczne jest każde błędne koło.


Wewnętrzna niesprzeczność nie jest naukowym kryterium. Jest propagandową bzdurą.

Każda renormalizacja czyni teorię wewnętrznie sprzeczną. - Moja euklidesowa STW byłaby sprzeczna gdybym moją kontrakcję zastąpił kontrakcją Einsteina. A póki co, zastąpiłem, by się mafii nie narażać.- A Einstein ją dopostulował, bo mu się tak podobało.

niedziela, 31 marca 2019

Dlaczego w fizyce współczesnej wszystko sie zgadza

  Bo nikt nie wie co się zgadza, a nie wiadomo co najłatwiej udowodnić.   

    W tej notce zgromadzę informacje o machlojkach dzięki którym „wszystko się zgadza". Na przykład:
  1. „... teoria kwantowa oddziaływania elektronu z polem elektromagnetycznym również prowadzi do występowania nieskończoności. Rzesze fizyków zajmują się od kilkudziesięciu lat wynajdywaniem reguł, dających możliwość pomijania nieskończoności. Są to reguły sztuczne, nie wynikające z fundamentów matematyki, częstokroć nastawione na "teoretyczne" uzasadnienie wyników precyzyjnych pomiarów.”      prof. A.Góral "MEANDRY FIZYKI" [7/46].    Takimi regułami absurdalne wyniki się "renormalizuje" - w zgodne ze zdrowym rozsądkiem lub z ekspery­mentem.
     
  2. Istnieją także błędy mniemane, które domniewywa się w eksperymentach po to, by wyniki eksperymentów zgodziły się z teorią - wystarczy w eksperymencie domniemać błąd równy temu co nie pasuje i go skorygować a wynik staje się taki jak trzeba. - Oto co na ten temat powiedział Ernest Lawrence, noblista, wynalazca cyklotronu - o psycho­lo­gicz­nych błędach w fizyce:     "W każdym wysoce precyzyjnym układzie doświadczalnym występuje początkowo szereg trudności aparaturowych, które prowadzą do uzyskiwania wyników liczbowych znacznie odbiegających od przyjętej [oczekiwanej] wartości wielkości fizycznej podlegającej pomiarom. W związku z tym badacz poszukuje źródła lub źródeł błędów i szuka ich tak długo, aż uzyska wynik bliski wartości przyjętej za obowiązującą. Wówczas przestaje poszukiwań! [przyjmuje, że więcej błędów już nie ma]. W ten sposób można wyjaśnić dużą zgodność wielu różnych wyników oraz dopuścić możliwość, że wszystkie te wyniki są obarczone nieoczekiwanie dużym błędem systematycznym."        prof. A.K,Wróblewski "PRAWDA I MITY W FIZYCE" [8/82]. - W powyższym akapicie, w nawiasach kwadratowych, kursywą dopisałem moje uwagi.
          Czyli gdy ktoś coś odkryje, inni, gdy zechcą, to potwierdzą. Odpowiednio naciągając przez siebie otrzymane wyniki. Im pomiar subtelniejszy, tym łatwiej to zrobić, bo łatwiej dopatrzyć się ewentualnych drobnych błędów, które można "skorygować". - Np. jeden fizyk z zegarem poleciał samolotem a drugi z drugim zegarem został na lotnisku, i udowodnili ainstainowską dylatacje. W tym eksperymencie niewyobrażalnie małą. Wystarczy więc niewyobrażalnie mała poprawka - nawet nie warto o niej wspominać.
          A prof. Wróblewski dalej przyznaje, że zdarza się iż fizykom bardzo zależy na osiągnięciu oczekiwanych wyników, wymarzonych, potwierdzających np. ich nową teorię (hipotezę). Czyniących ich wielkimi.
          W fizyce współczesnej dowodami eksperymentalnymi są zawiłe, bardzo pośrednie wnioski (domniemania) z eksperymentów, a nie same eksperymenty. A tak można udowodnić wszystko. - W fizyce kwantowej i, przy prędkościach okołoświetlnych, także w relatywistycznej, niczego się nie mierzy. Wszystko się liczy. Jakimiś wzorami - dowolnymi. - I się mniema.
         Na szczęście dla fizyków (współczesnych), bezpośrednio niczego nie można zobaczyć a tym bardziej zmierzyć, bo już wszystko albo za małe albo za duże, lub za daleko albo za blisko, lub za szybkie albo za wolne... - Nawet tory cząstek powstających w akceleratorach, rysują komputery - zaprogramowane tak, by właśnie tak rysowały (jak wymaga fizyka współczesna). - Tak, naprawdę można udowodnić wszystko.
      
  3. Fizyk kwantowy, gdy wymyśli coś co do niczego nie pasuje, postuluje istnienie nowej "liczby kwantowej" lub cząstki (lub ładunku). Zaczął to Pauli neutrinem, a teraz tak zatyka się każdą dziurę. Z tego powodu już dawno wymyślono więcej (rodzajów) cząstek elementarnych niż pierwiastków i oddziaływań - to tak jakby zbudowano więcej miast niż budynków.      To nie najlepszy przykład.

    cdn.
poniedziałek, 02 lipca 2007, fg2002

czwartek, 28 marca 2019

Dlaczego w STW Einsteina szybkość jest stosunkiem przyrostu współrzędnej przestrzennej
i czasowej a nie ich kontrakcji i dylatacji ?

Pierwsza szybkość wygląda tak
a druga tak - nie równa się pierwszej, czyli VR 
Czy w obu przypadkach "kosmiczny" mion dociera do Ziemi - także z małą relatywistyczną szybkością VR ?

     Ciąg dalszy nastąpi.

     Ale najpierw wspomnę, że dylatacja jest "czystym" relatywistycznym paradoksem a kontrakcja jest paradoksem zrenormalizowanym - żądaniem (dopostulowaniem) by sygnały do obu końców pręta dotarły jednocześnie. - Ale aby ten wymóg spełnić trzeba znać długość, którą dopiero - właśnie! - mamy "zmierzyć" (zecholokalizować) …

     Fizycy nie dostrzegają tego problemu, by go uniknąć unikają fizycznych modeli, boją się ich panicznie. Więc uprawiają fizykę czysto matematyczną, ratowaną renormalizacjami, mimo że teoria renormalizowana jest wewnętrznie sprzeczna, niezgodna ze swymi postulatami. - W teorii niesprzecznej nie ma odstępstw od postulatów. I niema dopostulowań.

     Żartowałem, bo już wiadomo że relatywistyczne paradoksy nie dotyczą prętów ani dróg, lecz ich obrazów, paczek falowych, "hologramów". docierających do odbiornika. To klasyczne efekty klasycznego zjawiska Dopplera.
     Ale teoria renormalizowana jest sprzeczna wewnętrznie. - W teorii niesprzecznej nie ma odstępstw od postulatów, a enormalizacja teorii unieważnia jej postulaty. Jest pirackim dopostulowaniem.
 

czwartek, 14 marca 2019

Czy fizyka której wyniki trzeba renormalizować mówi prawdę o naszym świecie?

Renormalizować trzeba tylko błędną teorię.
Renormalizacja nie naprawia teorii ale fałszuje jej wyniki.
Quo vadis - obrazek Carle Shi  in artodyssey1.blogspot.com
Bo renormalizacja odrzuca absurdalne wyniki uzyskane wzorami owej błędnej fizyki i zastępuje je wynikami uzyskanymi w eksperymentach. Dopiero wtedy "wszystko się zgadza". Ale nie wiadomo co. I nie można z tego wnioskować.

Renormalizacja to szarlataneria,
proteza bez której współczesna fizyka się przewraca.
A fizyka współczesna jest rozwijana już tylko renormalizacjami.

Renormalizacja teorii unieważnia jej postulaty. Jest pirackim dopostulowaniem.

Fizyk powinien odkrywać świat, zamiast fałszować go renormalizacjami.

Najtrafniej sytuację fizyki współczesnej tak określił prof. Michał Gryziński:

Za parawanem wybujałego matematycznego formalizmu ukryto ubóstwo fizycznej myśli.

A prof. Jerzy Mycielski napisał:
„Istotą opisu fizycznego nie są wzory, ani zbiór doświadczeń, tylko model fizyczny.”
- ja też tak uważam.
__________________________________________________________________
czyli Euklidesowa interpretacja fizyki współczesnej
- Czy to co można zbudować euklidesowo, może być nieeuklidesowe ? ___________________________________________________________________________________________


Einstein nie wiedział dlaczego energia ruchomej masy wzrasta relatywistycznie
a nie klasycznie. Że jest to klasyczny efekt klasycznego zjawiska Dopplera.
I że relatywistyczne paradoksy nie zniekształcają źródeł, ale ich obrazy
którymi te źródła oddziaływają. "Paczkami falowymi". - Ja to spostrzegłem w marcu 2016,
po 30 latach obcowania z STW zbudowaną euklidesowo (1986).

Moje kroki milowe do nowej fizyki.
 
==========================================================
Ten blog jest zlepkiem "nie zsynchronizowanyvh", a nawet przypadkowych fragmentów kilku moich bloxów, które zniknęły z końcem kwietnia 2019, z woli właścicieli blogowiska gazeta.blox.pl. Czyli nie z mojej winy tworzę bałagan większy niż zwykle.
 
Ponieważ że bloxowe notki kopiuję tutaj w przypadkowej kolejności, losowo, i że mam mało czasu, nie aktualizuję ich do mojej obecnej wiedzy, to tutaj przy kopiach starych notek bloxowych na końcu podaję (mało kiedy) datę powstania bloxowego oryginału. Byście mogli weryfikować moje dawne pomyłki, bo cudów nie ma - niektóre teksty mają już 35 lat. Wtedy nie wierzyłem w fizyczność relatywistycznych paradoksów. Uważałem że pseudoeuklidesowe wzory eR (Einsteina) liczące paradoksy są błędne a moje wzory eT liczące wartości spoczynkowe są poprawne. Ale uważałem słusznie, że szczególną teorią względności (STW) Einsteina jest paraecholokalizacja eRT . Jednak dopiero w marcu 2016 roku podałem zadawalającą euklidesową interpretację Einsteina STW. I odtąd jestem zwolennikiem STW Einsteina. To znaczy zgadzam się z jego wynikami ale obliczonymi moimi wzorami. Będącymi funkcjami klasycznej szybkści VT a nie Einsteina relatywistycznej szybkości VR . Bo tylko moje wzory pozwalają na euklidesową interpretację.
      To byłoby na razie na tyle, mniej więcej …

      Zobacz Motto.

PS. - Wspomnianych dat nie dopisałem. I do notek nie dodałem Waszych komentarzy.
      - Większość notek piekło pochłonęło, bezpowrotnie. To wielka strata.

piątek, 23 października 2009

Czy wiesz że

  • Najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza gdy wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.
     
  • Nadal są ludzie którzy nie wiedzą że słyszą antysamoloty.
    A przecież nie można nie słyszeć antysamolotu słuchając samolotu wyprzedzającego dźwięk.
    - Zobacz jak słyszymy naddźwiękowy samolot.
    Bez tachionów o antymaterii można tylko matematyczne bajki opowiadać
     
  • Einstein niewyobrażalny eter zastąpił niewyobrażalnym światłem.
    - Dlaczego Einstein, a za nim inni, uważają że eter trzeba sobie wyobrazić a światła (pola) nie? - Przecież "pole" to tylko matematycznie inny opis eteru (lub innego ośrodka). To jego opis polowy.
     
  • Świat obiektywny spostrzec można tylko sygnałami nieskończenie szybkimi.
    - Sygnałami o skończonych szybkościach spostrzegamy tylko jego różne, różnie opóźnione i zniekształcone obrazy.
     
     
  • Nie osiągnie ważnego wyniku ten, kto zatrzymał się przed barierą c.
    Będzie przed nią dreptał, wymyślał nowe filozofie lub matematyki.
     
  • Twórcy renormalizacji dostali Nobla . .  .


Zbudowałem euklidesową teorię względności
z takim wzorem na jego relatywistyczną energię E=mc2. - Zobacz.
 
A fizyk współczesny, gdy nie może czegoś zrozumieć, wyobrazić sobie, nie popada w depresję ale w kosmologiczną matematykę. A często także w filozofie Wschodu. Fizycy są otumanieni matematyką. - Matematyka to za mało - to nie fizyka.
 
Einstein rezygnując z niewyobrażalnego eteru zaakceptował niewyobrażalne światło i niewyobrażalny świat - zafundował nam jego niewyobrażalną fizykę.